Kard. K. Nycz: słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść - Filozofia idioty.

Nie dajcie tego, co święte, psom ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie,

by ich nie podeptały swoimi nogami i was, obróciwszy się, nie rozszarpały. 

(Mt 7,6).

 

Biblia Pierwszego Kościoła Septuaginta

Tłumaczenie: x. Remigiusz Popowski SDB

 

"Kard. K. Nycz: słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść"

+

To nie pierwszy już raz K. Nycz popisuje się swoją głupotą – po ludzku myśląc.


Nycz to żydowski podrzutek na stanowisko arcybiskupa w Warszawie, który miał wyprzeć ze stanowiska antysemitę arcybiskupa Stanisława Wielgusa. Nycz to prymitywny destruktor, który swoim prostactwem dawał żydom gwarancję, że w ważnym okresie: zamach 10 kwietnia 2010 roku i postępujące, skutkiem tego kolejno wydarzenia judaizacji Polski, i przygotowania do uderzenia na Rosję, nie napotkają na opór patriotycznie myślącego Stanisława Wielgusa, który byłby temu wielką przeszkodą, a nawet mógłby być zrębem odbudowy ruchu katolicko-narodowego w kosmopolitycznej Warszawie.


Tu kopiuje Nycz bezrozumne i niemoralne wezwanie prymasa Stefana Wyszyńskiego – w sprawie niemieckiej, który równie źle i nieuczciwie podrzucił Polsce ten antyewangeliczny młyński kamień u szyi. A jak widać, ten kamień jest przedmiotem wielorazowego użytku, gdyż –  do tej pory –  nikt się z nim właściwie nie rozprawił, a co ubliża naukom Pana Jezusa, bo nie wolno się nimi posługiwać celem oczywistych nadużyć.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

 

Słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść – podkreślił kard. Kazimierz Nycz na zakończenie 27. Centralnej Drogi Krzyżowej, która w Wielki Piątek przeszła ulicami stolicy. „Jeśli nie teraz, po roku takiej pięknej współpracy, to kiedy?” – zapytał.

W piątek wieczorem ulicami stolicy przeszła Centralna Droga Krzyżowa, którą poprowadził metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. W czasie nabożeństwa modlono się o pokój na Ukrainie polecając Bogu poległych, pomordowanych, okaleczonych na skutek działań wojennych oraz uchodźców, którzy znaleźli schronienie w Polsce.

W drodze krzyżowej wziął udział m.in. premier Mateusz Morawiecki wraz z małżonką i dziećmi.

W słowie pasterskim na zakończenie nabożeństwa, kard. Kazimierz Nycz zwrócił uwagę, że w trosce o pokój w Ukrainie "brakuje zawierzenia w moc modlitwy". "Czasem za bardzo liczymy tylko na nasze - trochę siłowe - rozwiązania, zamiast na wielkie miłosierdzie Boga, który zdolny jest przemienić nasze myślenie i działanie" - ocenił hierarcha.

Jak zaznaczył, "kiedy tyle raz słyszeliśmy przy poszczególnych stacjach o bezinteresownym przebaczeniu Boga w Jezusie Chrystusie, (...) słowo przepraszam i przebaczam między naszymi narodami musi paść".

Zaznaczył, że "mieszkańcy Ukrainy ponoszą największe koszty wojny". Zwrócił uwagę, że zaatakowani przez Rosję bronią nie tylko własnego kraju, ale także innych państw Europy, w tym również i Polski.

https://www.catholic-hierarchy.org/bishop/bnycz.html

 

Według kard. Nycza, Polacy stają dziś przed wyzwaniem, jakim jest zdawanie egzaminu z miłość i pomocy w stosunku do uchodźców.

Jak zaznaczył, "kiedy tyle raz słyszeliśmy przy poszczególnych stacjach o bezinteresownym przebaczeniu Boga w Jezusie Chrystusie, (...) słowo przepraszam i przebaczam między naszymi narodami musi paść".

"Dość często ostatnio słyszę, i to od bardzo poważnych ludzi, że to wszystko jest jeszcze za świeże, że jest za wcześnie, że jeszcze sprawy nie dojrzały. Pytam się wtedy: jeśli nie teraz, po roku takiej pięknej współpracy, to kiedy?" - powiedział kard. Nycz.

Zastrzegł, że "gdyby Jezus Chrystus myślał naszymi, ludzkimi kategoriami, to nigdy nie wypowiedziałby słów: +Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią+".

Zaapelował do Kościołów chrześcijańskich: prawosławnego, greckokatolickiego i katolickiego (łacińskiego) tam (w Ukrainie - PAP) i tu u nas, aby wspomagały modlitwą takie działanie". Jak zaznaczył, "są one potrzebne w tej trudnej sytuacji".

W rozważaniach do poszczególnych stacji drogi krzyżowej zwrócono uwagę, że współczesny człowiek bardzo często ucieka przed wzrokiem człowieka w potrzebie spoglądając w ekran telefonu, na reklamy, bilbordy czy wystawy sklepowe. "Czasem trudniej jest skonfrontować się nie tyle z nim samym, co z uczuciami, jakie w nas wywołuje – strachem, złością czy świadomością odrzucenia. Wolimy o takim człowieku i jego losie nie myśleć, a jeśli już to robimy, są to myśli usprawiedliwiające nas samych" - przeczytano w rozważaniach.

Zaznaczono, że "przebaczenie i darowanie win sprawia, że pomimo bólu można iść dalej bez dodatkowego ciężaru, jaki niesie za sobą gniew na drugiego człowieka".

Podkreślono, że "bycie chrześcijaninem to nie tylko wiara w swoje możliwości, czy też realizacja dobra, czy ciągła postawa pokory, ale – przede wszystkim – wiara, że Jezus umarł po to, żeby dokonać niemożliwego – zmartwychwstać i odkupić wszystkie nasz grzechy".

W nabożeństwie wziął udział także biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz oraz biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej: Michał Janocha, Rafał Markowski oraz Piotr Jarecki, a także bp senior Tadeusz Pikus.

Wierni o godz. 20.00 wyruszyli sprzed kościoła akademickiego św. Anny na pl. Teatralny, skąd przeszli na pl. Piłsudskiego, a potem Krakowskim Przedmieściem wrócili pod kościół św. Anny. Nabożeństwo zainaugurowała pieśń będą modlitwą o pokój dla Ukrainy.

Na czele niesiono wielki krzyż. Kolejno nieśli go przedstawiciele różnych środowisk, począwszy od biskupów, księży, poprzez osoby konsekrowane, przedstawicieli służb mundurowych, w tym m.in. strażaków, żołnierzy i policjantów. Krzyż nieśli również studenci, przedstawiciele zawodów medycznych oraz członkowie grup i wspólnot aktywnie działających w Kościele, w tym np. Wojownicy Maryi, Żołnierze Chrystusa czy członkowie wspólnot Drogi Neokatechumenalnych. Podczas nabożeństwa śpiewano pieśni pasyjne. Na zakończenie kardynał zawierzył wiernych Bożemu Miłosierdziu.

Po raz pierwszy drogę krzyżową na ulicach Warszawy zorganizowano w 1994 r.

Wielki Piątek w Kościele katolickim jest dniem upamiętniającym mękę i śmierć Chrystusa na krzyżu – to jedyny dzień w roku, kiedy nie odprawia się mszy św. Centrum liturgii wielkopiątkowej stanowi uroczysta adoracja krzyża. Często tego dnia odtwarzane jest całe kalwaryjskie misterium Męki Pańskiej, po którym wierni czuwają przy symbolicznym grobie Jezusa aż do Wielkiejnocy. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

 

https://dzieje.pl/wiadomosci/kard-k-nycz-slowo-przepraszam-i-przebaczam-miedzy-polakami-ukraincami-musi-pasc


People in this conversation

Comments (1)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

zawsze patrz na tę witrynę czyje palce mąciły w sprawie i kto popychał koło fortuny, ,,,, https://www.catholic-hierarchy.org/bishop/bnycz.html

Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location