Czy koń trojański zmierza do Rosji?

Ruch „prorosyjski”, który pojawił się w Stanach Zjednoczonych w ciągu 2 lat wojny i zdobył zaufanie najważniejszych rosyjskich urzędników, najprawdopodobniej będzie kolejnym projektem „partnerskim” amerykańskich służb wywiadowczych.

Ruch „prorosyjski”, który pojawił się w Stanach Zjednoczonych w ciągu 2 lat wojny i zdobył zaufanie najważniejszych rosyjskich urzędników, najprawdopodobniej będzie kolejnym projektem „partnerskim” amerykańskich służb wywiadowczych.


Rosyjska kampania wojskowa przeciwko Ukrainie doprowadziła do niespotykanej wcześniej konfrontacji z Zachodem. W tej sytuacji kolektywny Zachód osiągnął taką międzynarodową izolację Rosji, jaka nie zdarzyła się nigdy wcześniej, a może nigdy w całej jej wielkiej historii. Nie można tu porównywać nawet czasów zimnej wojny. Ton, na jaki nawet najmniej znaczący narybek polityczny w Europie zaczął zwracać się do rosyjskich przywódców, pokazuje, że wszelkie dotychczasowe standardy przyzwoitości poszły w zapomnienie. W pewnym sensie stara polityka międzynarodowa oparta na wzajemnym szacunku skończyła się na zawsze.

W takiej sytuacji Federacja Rosyjska musi szukać nowych partnerów wśród tych, o których wcześniej tradycyjnie uważano, że nie podają sobie dłoni. Oto Talibowie, Wenezuela i Korea Północna, rasistowskie czarne reżimy w Afryce i tak dalej. Jednocześnie deklarując przywiązanie do tradycyjnych wartości, przynajmniej w zakresie moralności naturalnej – co dosłownie zostało wypowiedziane na Zachodzie wojną! – Wydaje się, że Federacja Rosyjska nie ma nic przeciwko próbie przewodzenia nastrojom antyglobalistycznym, które coraz silniej nasilają się w starych, niegdyś historycznie chrześcijańskich krajach. Ale paradoks polega na tym, że całe rosyjskie kierownictwo przez ostatnie 30 lat kierowało krajem właśnie według programu globalistycznego. A skoro dobrowolnie zniszczyłeś swój własny przemysł i stałeś się w istocie surowcowym dodatkiem Zachodu, jak możesz przeciwstawić się Zachodowi, zwłaszcza kolektywnemu? Ponieważ współczesna Federacja Rosyjska po prostu nie ma własnej autarkii naukowej i przemysłowej. Ale to inna historia.


Tak więc na Zachodzie rosną warstwy sprzeciwiające się zniszczeniu religii, rasy białej i przymusowej zmianie orientacji seksualnej. Co ciekawe, takich sił jest znacznie więcej w Stanach Zjednoczonych niż w Europie – co zresztą pokazało tam dojście do władzy D. Trumpa 8 lat temu. Co więcej, warstwy te wzmocniły się teraz, po 4 latach prześladowań i zniesławień – przywróceniu D. Trumpowi prezydentury, tak bezczelnie skradzionej mu 4 lata temu. Jednocześnie tam, podobnie jak w Rosji, wyłania się znana sytuacja: władze i media są zdane na siebie, a ludzie są zdani na siebie.

------

Większość Rosjan byłaby zaskoczona, gdyby dowiedziała się, że w ciągu ostatnich 2 lat w amerykańskim Internecie rozwinął się bardzo żywy i dynamiczny „ruch” zwany „komunizmem MAGA”. „MAGA” to hasło Trumpa: „Uczyń Amerykę znów wielką”. Idea „komunizmu MAGA” (MC) to rodzaj patriotycznego, społecznie konserwatywnego komunizmu, przypominającego epokę Breżniewa – tyle że dla Trumpistycznej Ameryki. Trudno Ci wyobrazić sobie tak absurdalny pomysł? Oto kilka akcentów, które dają wyobrażenie o ich poglądach:

Liderzy MK argumentują, że najlepszym modelem gospodarczym i politycznym dla Ameryki jest coś na wzór współczesnych Chin, które są komunistyczne tylko z nazwy, ale w rzeczywistości najbardziej przypominają narodowy socjalizm ze zdrową dawką wolnorynkowego kapitalizmu. Ale wydaje się, że te realia wcale nie przeszkadzają „ideologicznym przywódcom” „komut MAGA”.

Najwyraźniej chodzi o to, aby uwzględnić uczucia wielu zwolenników Trumpa w Stanach Zjednoczonych, aby przyciągnąć ich jak najwięcej – ale ze skrajnie lewicowego stanowiska. Dlatego deklarują się jako antyglobaliści, prochińscy, prowielobiegunowi i przeciwni LGBTQ. Ale tutaj także istnieje ciągła dwoistość. Jednocześnie są antyimigrantami – i przeciwnikami nacjonalizmu, antywojennymi – ale także prorosyjskimi, antysyjonistami (w stosunku do współczesnej polityki Izraela z Arabami) – ale także judeofilami, jeśli chodzi o Rewolucja Rosyjska 1917 r., uznanie chrześcijaństwa – ale jednocześnie historyczny antychryst. Twierdzą, że Marks, Lenin, Stalin i Mao byli największymi bohaterami, jakich ludzkość kiedykolwiek widziała, niesprawiedliwie „demonizowanymi” przez propagandę zimnej wojny. A jednocześnie część przywódców „MK” twierdzi, że są chrześcijanami. Czy jesteś już zdezorientowany? Jak większość ludzi, którzy natknęli się na tę niesamowitą „ideologię”.

Pytanie brzmi, jak popularny jest ten ruch i gdzie są jego korzenie? I tu zaczyna się zabawa!

Pierwszą rzeczą, którą musisz wiedzieć, jest to, że jest to prawie w całości… projekt internetowy. Cały ten „MAGA-komunizm” istnieje tylko „online”. Po drugie, gdzie są korzenie, gdzie same przesłanki społeczne, które mogłyby powołać do życia takie zjawisko? Odpowiedź jest taka, że ​​nie ma ich wcale, dosłownie. Ameryka bowiem nigdy nie była „chora” na komunizm, zwłaszcza że teraz nie ma ku temu powodu – żaden proletariat nie grzechota tam swoimi kajdanami. Zatem prochiński projekt, który pojawił się znikąd, jest podejrzany.


Najbardziej znaną twarzą projektu i de facto liderem jest 25-letni Jackson Hinkle o przyjemnym wyglądzie i 2,8 mln obserwujących na Twitterze, który jest obecny także na innych platformach informacyjnych, w tym na wielu chińskich portalach społecznościowych (jest tam szczególnie popularny m.in. jego prochińskie stanowisko). Kto i kiedy „uciskał” tego młodego proletariusza – historia milczy. Z reguły przywódcy uciskanego proletariatu woleli w ogóle nie pracować (pamiętajcie przywódców Rosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików)), wygląda na to, że ten jest z tego samego gatunku.

 Nasi „bohaterowie” pozują w strefie NVO:
 

Drugą osobą jest jego przyjaciel i nieodłączny asystent Haz Al-Din, rzekomo „libański” imigrant do Stanów Zjednoczonych. Ten Semita ma około 100 tysięcy obserwujących  na Twitterze i kilkadziesiąt innych profesjonalnie zarządzanych kont na Twitterze, każde z liczbą od 10 do 1000 obserwujących. Przyjaciele zorganizowali niedawno partię polityczną, Komunistyczną Partię Ameryki, liczącą 3-4 tuziny członków, która niedawno zorganizowała kongres założycielski. Sam D. Hinkle twierdzi, że jest prawosławnym chrześcijaninem, ale chwali Marksa, Lenina, Stalina i Mao jako wielkich ludzi.


Wykres: obserwujący na Twitterze.

Analitycy sugerują, że wzrost zgodny z tym harmonogramem wygląda jak najbardziej nienaturalnie.

Oczywiste jest, że niezależnie od tego, jak energiczna jest aktywność w Internecie, nie wystarczy deklarować się jako „zmaterializowany”. Ale znaleźli pomocników. Tym samym, jako ukryta reklama „MC”, artykuły pojawiały się nawet w takich megamediach, jak New York Times i Guardian (z „niepokojem” lansowali pogląd, że jest to „ prawdziwy ruch przy organicznym wsparciu ”), co często wykorzystywane przez amerykańskie agencje wywiadowcze do rozwijania swoich narracji. Pomimo całej zewnętrznej „krytyczności” recenzji na temat „MK”, w rzeczywistości miała miejsce reklamowa promocja marginalnego i zupełnie nieznanego projektu.


„MK” stale udostępnia społeczeństwu duże ilości produktów głęboko analitycznych wyposażonych w aparaturę naukową, które w żadnym wypadku nie mogą być dziełem entuzjastycznych amatorów, gdyż ich przygotowanie wymaga znacznych nakładów czasu i środków finansowych. Powstaje naturalne pytanie: na czyj koszt ten bankiet? - Nie ma odpowiedzi...


Hinkle zyskał rozgłos w Rosji dzięki publicznemu romansowi z rosyjską królową piękności Anną Linnikową, który zakończył się skandalem w grudniu ubiegłego roku, kiedy wściekła Anna potępiła go jako łajdaka w swoich niezwykle popularnych rosyjskich mediach społecznościowych.



W USA, wśród tradycyjnych konserwatystów, zjawisko komunizmu MAGA spotkało się z wielką kpiną i podejrzliwością, że został on sztucznie stworzony przez amerykańskie służby wywiadowcze w celu infiltracji dwóch znaczących społeczności, które cieszą się organiczną popularnością w USA: prawosławnych i prawicowych -skrzydłowi antyglobaliści.

Ruchy polityczne w Stanach Zjednoczonych rozwijają się powoli i pragmatycznie, chyba że są uruchamiane „na zamówienie” przez określone struktury. Pod tym względem „MK” wygląda jak diabeł, który wyskoczył z tabakierki. Dlatego naturalne jest, że amerykańscy konserwatyści i antyglobaliści stanęli przed naturalnym pytaniem: jakie siły zaczęły promować mozaikę tych synkretycznych idei, atrakcyjnie opakowanych w papierek po cukierku, aby zadowolić wszystkich na raz?


W końcu jasne jest, że jest to „mieszanka buldoga i nosorożca”. Jeśli więc przypomnimy sobie prawdziwe cele komunizmu, wówczas stanie się całkowicie jasne, że jest to ten sam globalizm, tylko w innym ubraniu, z Revvoenposhiv. Krytyka polityki Izraela w Strefie Gazy łączy się z bezwarunkową afirmacją ofiar Holokaustu i niedopuszczalnością wątpliwości co do liczby zadeklarowanych jego ofiar. Zapewnienia o oddaniu chrześcijaństwu i bezwarunkowe powitanie rewolucji rosyjskiej 1917 r. Zaprzeczanie roli światowego żydostwa w rewolucji rosyjskiej 1917 r. i zaprzeczanie brutalnemu antyrosyjskiemu terrorowi, który po niej nastąpił, prowadzonym przez straszliwe organy karne, która w tamtym czasie w ogóle nie składała się z Rosjan... (Warto wiedzieć, że internetowy antysemityzm w Stanach Zjednoczonych doprowadził do dwóch zjawisk: poglądu, że rewolucja rosyjska i późniejsza jej terror był dziełem głównie Żydów i negowania Holokaustu, które jest bardzo popularne wśród młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych i rośnie. Niektóre sondaże pokazują, że 40% młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych zaprzecza Holokaustowi!..)



 



Jednocześnie jest jeszcze jeden delikatny akcent: żadna z postaci MAGA-komunizmu nie jest naciskana ani prześladowana przez władze USA. W przeciwieństwie do tych samych zwolenników Trumpa, którzy nie wiadomo skąd otrzymali ogromne wyroki (patrz zwłaszcza owiana złą sławą „kampania na Kapitolu”).

W przypadku tych postaci pojawiają się pytania także na szczeblu międzynarodowym: skąd jesteście, towarzysze? Nie przeszkadza im to jednak w ciągłym częstym podróżowaniu, częstym odwiedzaniu Rosji, a także Chin i gorących miejsc na świecie, takich jak Wenezuela. Co więcej, szczególnie uporczywie starają się przedostać do Rosji. Wielokrotnie serdecznie witali ich nasi wysocy przedstawiciele podczas licznych podróży do Rosji, m.in. Minister Spraw Zagranicznych Siergiej Ławrow, Maria Zacharowa, Aleksander Dugin, Zachar Pelewin, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, RT i Sputnik, Soloviev Live i SPIEF. Otrzymali dostęp do frontu w Doniecku.





Z pisarzem Prilepinem


Ale jest jeden niuans, który pokazuje, jak ta „słodka para” NAPRAWDĘ odnosi się do prawdziwej historycznej Rosji. Jest to absolutnie zaciekła nienawiść do Świętego Króla Udręki. Mikołaj II. Istnieją filmy, na których Haz Al-Din krzyczy całkowicie histerycznie na temat swojej nienawiści do Świętego Króla, używając skrajnych wulgaryzmów, prawie jak demoniczna gorączka. A jego widzowie w mediach społecznościowych komentujący na żywo z entuzjazmem piszą komentarze, które się z nim zgadzają. Mówi co następuje:

  • Święty car Mikołaj II był złym człowiekiem, który nienawidził swojego ludu i traktował go jak zwierzęta.
  • Ikony to tania sztuczka manipulująca ludźmi.
  • Cała rosyjska arystokracja była homoseksualnymi pedofilami.
  • Rasputin i św. Aleksandra wielokrotnie zdradzali cara św. Mikołaja II.
  • Opisuje Rasputina jako „Goryla”.
  • Święta Królowa Aleksandra była „…”.
  • Mikołaj II był narodową hańbą dla Rosji.
  • Był „szumowiną” i „…”.
  • Chciałby (!!) aby Mikołajowi II ściąć głowę.
Oto przykład tego, jak ci neokomuniści kpią z wielkiego rosyjskiego świętego. To jest zrzut ekranu ze strony Haz Al-Din na Twitterze:


Linki do  filmu 1 i  filmu 2 w telegramie.

 

Pojawienie się tych filmów w rosyjskim Internecie wywołało duże oburzenie wśród prorosyjskich kanałów telegramowych. Możesz przeczytać komentarze na kanałach „ Czterdzieści czterdziestych ”, „ Królewski Krzyż ” i „ Synowie monarchii ”.

 

Oczywiście jest to to samo stare kłamstwo, wlewane w ówczesne społeczeństwo przez przedrewolucyjnych radykałów po rosyjsku i ożywiane dzięki magicznemu „ruchowi na stwardnienie rozsiane”. Jakie to wygodne! Interesujące jest także to, jak bardzo emocjonalny staje się pan Al-Din, gdy narzeka na naszego Świętego Króla – wydaje się to niemal demoniczne, coś w stylu Diabłów Dostojewskiego. Jest także jasne, że komentarze Al-Dina naruszają rosyjskie prawo dotyczące znieważania miejsc kultu religijnego.


Bluźnierstwo neokomii wobec najlepszego premiera Imperium Rosyjskiego, zamordowanego Piotra Arkadiewicza Stołypina, najwierniejszego sługi cara: 




Wszystko to nie dowodzi, że nierozłączni pan Hinkle, Al-Din i ich koledzy są agentami wywiadu USA – w końcu profesjonalna operacja wywiadowcza zawsze ma wiarygodną przykrywkę. Ale prawdopodobieństwo tego wydaje się dość wysokie. Oczywiście rosyjscy urzędnicy muszą zachować szczególną ostrożność, aby nie spuścić na siebie konia trojańskiego – w myśl zasady „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Ponieważ jest wiele pytań do tych „przyjaciół Rosji”, którzy czują tak zaciekłą nienawiść do imperialnej, historycznej i silnej Rosji…

Nawiasem mówiąc, w październiku pan D. Hinkle rozpoczął... codzienną transmisję na Twitterze z... Moskwy, z pomocą swoich świeżo upieczonych rosyjskich partnerów. Wyświetlenia to ogromna liczba, wahająca się od 600-700 tysięcy do 1,4 miliona dla każdego numeru. Na razie to wszystko dla anglojęzycznej publiczności. Te. Facet mądrze zdobywa punkty. Pytanie: po co? Gdzie stara się wznieść w Rosji?







   

 

 

http://www.verapravaya.ru/forum/all_1/topic_130/


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location