Page 4 of 4
Ten sam numer »Czerwonego Sztandaru” zawiera charakterystyczną odezwę do »inteligencji polskiej* również z powodu owej »demonstracji«:
Do inteligencji polskiej.
Obywatele! Jeszcze jedna rzeź masowa, jeszcze jedna zbrodnia zaznaczyła krwawy szlak, po którym potwór absolutyzmu stacza się w przepaść.
Jeszcze setki ofiar, nowe hekatomby złożyła klasa robotnicza na ołtarzu wolności i cywializacji.
I jeszcze raz srom powlókł nasze »czoło narodu”, nasze obywatelstwo majętne i »urodzone«.
Gdy nie skrzepła jeszcze krew ludu, mordowanego na ulicach Warszawy, gdy my grzebiemy drgające jeszcze śmiertelnym skurczem trupy naszych braci, żon i dzieci — oni «obywatele, wysyłają znowu deputacje do władzy, żądając od jenerał-gubernatora śledztwa w sptpwie rzezi majowej.
Do herszta zbirów pełzają ze skargą, by żebrać w przedpokoju o wymiar carskiej «sprawiedliwości!".
A jednocześnie pismaki reakcyjne rzucają się na nas, walczących i ginących w boju, ze złorzeczeniami, jak szakale na poległych w walce. U nas, pod ciężką łapą cenzora carskiego — zdławioną gardzielą, nieśmiało, za Kordonem, korzystając z autonomii narodowej — otwarcie i głośno zawyło wstecznictwo przeciw proletariatowi naszemu i przeciw Socjaldemokracji, która go do boju wiedzie.
Obywatele! Dwa dziś są tylko obozy. Dwie drogi dla was otwarte. Dni styczniowe i dni majowe, rewolucja robotnicza, która wybuchła w naszym kraju na hasło rewolucji w Petersburgu, rozdarła społeczeństwo nasze na dwa wrogie obozy, rozdarła raczej oponę złudną jedności narodowej i ukazała przepaścią rozdzielone dwa narody. Jeden — to owi po stronie walącego się w gruzy despotyzmu stojący reprezentanci otwartej ugody, rycerze kapitału, przywileju i wyzysku„ A wraz z nimi znikczemniała ciżba naszych ex-liberałów i ex- postępowców, hańbiąca społeczeństwo lokajską pielgrzymką do carskich i ministerialnych progów. I wraz z nimi jeszcze ta «narodowa demokracja*, usiłująca zalewać pożar rewolucji robotniczej mętnymi potokami »zgody narodowej* i tchórzostwa »narodowego«, usiłująca zdradzić sprawę wolności politycznej za fałszywy liczman »szkoły polskiej « pod absolutyzmem.
A z drugiej strony — my, obóz proletariatu polskiego. My, których hasłem: Rewolucja i śmierć despotyzmowi! My, którzy nie znamy pojednania ?. uciskiem, nie znamy memoriałów rządowych, ani kompromisów, tylko walkę. My, którzy zbratani jednością z proletariatem rosyjskim, torujemy wraz
z nim swoją krwią, swymi trupami drogę wolności republikańskiej w państwie i autonomii w naszym kraju.
Obywatele! Była chwila, gdy historia dała Wam termin do namysłu, gdy mogliście odegrać choć skromną rolę samodzielną w dziejach rewolucji dzisiejszej. Kiedy w Rosji inteligencja liberalna i demokratyczna pierwsza dała sygnał do szturmu na samowładztwo, wówczas wyście zachowali w naszym kraju ciszę grobową. Daliście się ubiec rewolucyjnemu proletariatowi, daliście się ubiec reakcyjnej burżuazji, aż starcie nastąpiło. Pierwsza fala rewolucji przepłynęła ponad waszemu głowami.
Dziś podział zrobiony, kości padły. Dziś Wam tylko wybór zostaje. albo z nami, z walczącym proletariatem — albo z nimi, z pachołkami kapitału i knuta. W obozie rewolucji, albo w obozie reakcji. Po stronie bagnetów, albo po stronie ulicy.
Obywatele! Dziś, po mordach majowych, milczenie nie jest już biernością. Dziś, gdy krew ludu na bruku ulicznym woła o pomstę, m i 1 c z e n i e 'est poklaskiem dla zbirów! Dziś, kto nie z nami, ten przeciw n a m ! (p. or.).
Wybierajcie !
Oto my. dzieci nędzy i pracy, podnoszący do góry poszarpane trupy naszych braci, naszych żon i dzieci, my, idący ze śpiewem rewolucyjnym na ustach i czerwonym sztandarem socjalizmu nad głowami na śmierć za wasza i naszą wolność; a tam, w ciemnej, zwartej ciżb, dzikie, ponure postaci absolutyzmu. a przy nich zgięte lokajskie plecy polskich panów i syczące gadziny prasy wsteczniczej.
Obywatele, wybierajcie! Kto żyw, niech śpieszy do nas żywych !
W imię pomordowanych ofiar 1-go Maja — do walki!
Śmierć zbójeckiemu absolutyzmowi!
Niech żyje rewolucja!
Zarząd Główny Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy.
Warszawa, w maju 1905«.
Dzięki jednak oporowi P. P. S. i zdrowemu instynktowi mas robotniczych, dc nowych rzezi nie doszło.
Lecz co się na razie nie udało, to sobie Zarząd Główny powetował w łódzkich dniach czerwcowych. Obszerny opis owych zajść można znaleźć w »Przedświcie« Nr, 6—7—8, 1905 >Dni czerwcowe w Łodzi« str. 253—?63.
Plon ich — to 500 zabitych i 1000 rannych. Wzburzenie mas było olbrzymie fabrykanci łódzcy wysłali specjalna deputację do Petersburga z prośbą o wzmocnienie ochrony ich wyzysku pierwotnego. I bodaj, czy nie czyni zupełnie trafne? uwagi » Przedświt", gdy pisze:’ »Kto wie, może na przyjacielskiej pogawędce delegatów z jakimś przedstawicielem »wyższych sfer« rządowo-policyjnych rzucono genialną myśl sprowokowania »buntu«, który by dał pretekst do zaprowadzenia rządów bagnetu i stryczka«. I rzeczywiście mordy ustawiczne kozactwa wywołały niesłychane podniecenie w masach łódzkich, lecz rzecz prosta »porażka z góry była widoczna”. To też P. P. S. trzymała się taktyki jedynie słusznej w danym wypadku:
»Nie mieliśmy odwagi pchać ludu naprzód, widząc przed sobą w perspektywie jedynie morze krwi, bez nadziei zadania wrogom ciosu, to też staraliśmy się powstrzymać rwący się do beju lud od stanowczego starcia z wojskiem«.
» Zarząd Główny « — wbrew swej odezwie z grudnia 1904, która go obowiązywała do tego samego — postanowił wyzyskać tak świetny moment i pomódz energicznie Ochranie w urządzeniu »buntu«. Płomienne odezwy S. D. wzywały »na barykady«, „do walki«, roznamiętniały bezbronne masy polskie, które ginęły stosami pod kulą i bagnetem wojska moskiewskiego. Łódzkie - powstanie* — to pogrom na wielką skalę, zorganizowany przez S. D. (Bund tym razem szedł bezwiednie za S. D., lecz
l-o Bund w ogóle większej roli w Polsce nie odgrywał, S. D przeciwnie ogromną,
2-o Bund- organizacja żydowska — operował wyłącznie materiałem żydowskim i dla celów żydowskich. S. D. zaś — organizacja również żydowska — operowała zuchwale materiałem polskim dla celów antypolskich.
W odsyłaczu tegoż artykułu w „Przedświcie « znajdujemy: lnne partie S. D. i Bund agitowały za dalszem prowadzeniem walki i za nadaniem jej jak naj- ostrzejszego charakteru... Uważamy ich taktykę za błędną... Źle czynią bundowcy i S. D., gdy postfacum fałszują historię, robiąc z nieuniknionego przy danym nastroju mas, ale też z góry beznadziejnego wybuchu akt świadomej walki rewolucyjnej, kierowanej przez ich partie. Taktykę S, D. »Przedświt« nazywa bezmyślnem »buntarstwem«.
A oto opinia „Zarządu Głównego” o zbrojnej demonstracji P. P. S. na placu Grzybowskim:
'Czyżby wreszcie P. P. S. (S. D.?) zamierzała na serio, aby tłum bezbronny i nieuprzedzony stoczył za pomocą kilku rewolwerów bitwę z załogą warszawską (łódzką?) wojska carskiego dla niewiadomego celu (trupa Polski?). Ale taki plan mógł w danych warunkach powstać w mózgach wariatów (pogromców?).
Oto jedna z odezw, wydanych przez „Zarząd Główny” w czasie krwawych dni czerwcowych w łodzi:
Robotnicy!
Od dwóch miesięcy blisko sercem Polski robotniczej — Łodzią — wstrząsa potężny strejk rewolucyjny.
Dziesiątki tysięcy robotników łódzkich zbierają się mimo postrach kul i bagnetów i radzą nad swemi potrzebami, uczą się być wolnymi obywatelami.
Dość już pracy w warunkach dawnego wyzysku — ośmiogodzinny dzień roboczy musi być zdobyty.
Dość już życia w dawnej niewoli carskiego samowładztwo — wolność i prawa polityczne muszą być zdobyte (p. or.)-
- go maja na pogrzebie zabitego przez zbirów carskich naszego towarzysza manifestuje przeciwko carskiemu rządowi za wolnością, za socjalizmem 50 tysięcy robotników.
- go maja na pogrzebie dziecka, zamordowanego na demonstracji dzieci przez zbirów carskich — dzieciak wydał się groźnym caratowi! — manifestuje blisko dziesięć tysięcy robotników.
- go maja, i-go czerwca, a-go czerwca na ulicach Łodzi ponawiają się starcia rewolucyjnego proletariat z podporami carskiego tronu — wojskiem policją, pa
dają dziesiątki rannych i zabitych (grube czcionki w oryginale).
Strejki nie ucichają, olbrzymie wiece odbywają się nadal Łódź rewolucyjna nadaje sobie prawo wolności zebran
(grube czcionki w oryginale).
Agitacja socjaldemokratyczna nie ustaje — i Łódź robotnicza z coraz większą świadomością kroczy po drodze rewolucji.
18-go czerwca, gdy kilka tysięcy robotników wraca ze zgromadzenia dc miasta — nowe krwawe starcie.
1o zabitych, 40 rannych pada od strzałów. Krew; dwuletnich dzieci trzeba było carowi, by tron swój umocnić .(grube czcionki w oryginale).
- go czerwca 50 tysięcy robotników z kilkunastu sztandarami oddaje cześć ofiarom nowych zbrodni carskich. Cale Łódź stała, cała Łódź robotnicza protestowała, jak jeden mąż, z okrzykiem : n Precz z carem - mordercą !“ na ustach (grube czcionki w oryginale).
- go czerwca nowa potężna manifestacja przeciwko caratowi.
70 tysięcy robotników z kilkunastu sztandarami oddaje ostatnią posługę poległym bohaterom, rzuca groźne przekleństwa ginącemu, jak pies wściekły, broczącemu w morzu krwi, caratowi.
18 zabitych, 100 rannych — oto odpowiedź krwawego cara na ten nowy protest (grube czcionki w oryginale).
Odezwa ta kończy się w ten sposób:
»I na mordy łódzkie, na nowe zbrodnie caratu odpowiedź dla nas wszystkich może być tylko jedna! Do walki powstać mus: kraj cały, państwo całe, tak jak powstała Łódź cała!
Za morze krwi ochłapy — ot za jaką cenę kupować chce nasze życie car samowładny!
za cenę tysięcy trupów — zburzenie samowładztwa do gruntu;
za cenę krwi tysięcy — zupełna równość praw politycznych — oto czego na dziś żądać musimy!
Odezwa ta, podpisana przez »Zarząd Główny S. D. K. P. i L.«, wydana w czerwcu 1905, ani słóweczkiem nie wspomina o wolnościach i prawach dla Polski! Zarazem jest ona jaskrawem przeciwieństwem lego, co ów »Zarząd Główny” obiecywał w swej odezwie z grudnia 1904.
Ciekawem bytoby tu porównać Czerwiec w Łodzi i Grudzień w Moskwie (1905 r-). W Moskwie ros. socjalni demokraci (rezolucje III zjazdu ros. S. D.) i socyal-rewolucjoniści celowo, planowo i świadomie przygotowywali się do zbrojnego powstania ze względnie nieliczną i niezbyt pewną dla rządu załogą rosyjską i toczyli dość długą walkę, która się nie udała dzięki rozmaitym okolicznościom nieprzewidzianym (bierność Petersburga, prowokacja Azefa i t. p.). W Łodzi S, D. K. P i L. wypchnęła Bóg wie po co masy bezbronnego ludu polskiego pod kule licznego wojska moskiewskiego, pomimo, iż «porażka z góry dla każdego była widoczną”.
Jak słusznie zauważył p. K. Siefański we wspomnianym już art. w »Krytyce«, «demonstracja» 1-go Maja 1905 stała się dla S. D. punktem wyjścia dla szeregu strejków powszechnych, urządzanych za pomocą terroru co rozbijało kompletnie i wykolejało ruch robotniczy. Z lego powodu ’Przedświt” Nr. 6—7—8, 1905, w » Kronice krajowej «, str. 205, podaje- konferencja warszawska P. P. S postanawia: » wobec nadużywania tego środka (t. j. strejku powszechnego) przez »socyal-demokracyę« w celach wyłącznie reklamy kramika. partyjnego, poleca partii stanowczo i bezwzględnie wystąpić przeciwko jej zgubnej demagogii, która pcha masy gdzie się da, nie oglądając się na skutki[2]
Taktyki tej nie tylko chęć reklamy, ale i antagonizm .|S. D. K. P. i L,« całkiem wytłumaczyć nie może. Jak to dobitnie zaznaczyłem w swej odezwie »Pod pręgierz” tutaj poza chęcią hałaśliwą (i tak wyraźnie żydowską) reklamy i poza antygoizmem, cechującym tę organizację, kryje się niesłychana korupcja w jej kierowniczym centrum, dzięki czemu działalność »S. D. K. P. i L« ściśle przystosowuje się do celów i zamiarów Ochrany. Albowiem zupełnie nie właściwie porównywa p. Baudouin de Courtenay taktykę S. D z powstaniami polskimi lub akcją P. P. S. Jest jedna okoliczność, która uniemożliwia jakiekolwiek porównania. Celem powstań polskich była Niepodległość, wyzwolenie ojczyzny, więc nawet wtedy, gdy wybuchają one bez żadnych szans na zwycięstwo (63), to jednak chlubnie świadczą o niezłomnym dążeniu narodu polskiego dc zrzucenia obcego jarzma. I choć czasami mogą to być wprost akty szaleństwa i rozpaczy, jednak stają się i one niekiedy koniecznością, gdy godność narodowe zbyt została sponiewierana. Jeśli się kończą pogromami, to odpowiedzialność za nie spada głównie, jeśli nie wyłącznie na przemoc obcą.
Co innego taktyka S. D. Tutaj sam sposób wypychania bezbronnych mas polskich na pewną rzeź w sposób ohydny i jawnie prowokatorski (1 Maja) i to w imię » trupa Polski « t. j. w imię unicestwienia narodu naszego, co jest wspólnym celem rządu i S. D. — sprawia, iż rzezie owe obciążają przede- wszystkim sumienie »S. D K. P. i L.«, która w tym wypadku odgrywa tylko rolę policyjnej organizacji rządu rosyjskiego na ziemiach polskich.
Taktyka ta nawet z haponadą nie wytrzymuje porównania, Albowiem 22-go stycznia naiwny lud rosyjski, prowadzony przez popów z obrazami świętymi, szedł do swego cara, aby go kornie prosić o zaspokojenie swych potrzeb. I choćby nawet Hapon był już wtedy prowokatorem i pod pozorem owej wiernopoddanej pielgrzymki organizował rzeź do spółki' z Ochraną, to jednak na pierwszy rzut oka możliwość rzezi nie była widoczną ze względu właśnie na charakter owego ruchu. A jednak, zdaje się, iż rosyjskie organizacje socjalistyczne odradzały tę pielgrzymkę, przeczuwając, iż może się źle zakończyć! W dodatku sprawa ta była między Rosjanami i szło o rosyjskie dążenia polityczne... Zresztą, haponada ma już ustalona sławą.
III
[1]) Charakterystyczret Ti jest, iż organizację S. D na prowincji nie urządziły wtedy demonstracji ze względu na możliwą rzeź.
[2] W późniejszych czasach P. P. S., zmodyfikowana dc gruntu przez napływ elementów nacyonalistyczno - żydowskich, pokrewnych esdectwti, będzie szła w ogonie S. D. i jej taktykę naśladowała bezkryłycznie.