Chrystus jest królem
Przesłanie do młodych amerykańskich katolików
zebranych w Tampie (Floryda)
Drodzy Przyjaciele,
Z radością zwracam się do wszystkich zgromadzonych w Tampie, w otoczeniu osobistości tradycyjnego świata katolickiego. Wielu z was zdaje sobie sprawę z bardzo poważnego kryzysu instytucjonalnego, którego doświadczamy, zarówno w sferze cywilnej, jak i kościelnej. Ataki na obywateli i wiernych pochodzą od najwyższych władz państwowych i kościelnych, wbrew ich właściwym celom. Inni z was są zdumieni tymi wydarzeniami, nie mogąc uwierzyć, że osoby sprawujące władzę mogłyby świadomie działać na rzecz zniszczenia instytucji, którym przewodzą. Są tacy, zwłaszcza wśród tak zwanych „umiarkowanych”, którzy nadal uważają, że działania polityków i biskupów są wynikiem braku doświadczenia, naiwności lub nieporozumień. Jednak kilka lat po rozpoczęciu psychopandemicznej farsy, która wyznaczyła decydującą fazę tego ataku, pojawiają się dowody na istnienie jednego scenariusza, pod jednym kierownictwem, napisanego przez tych, którzy nie kryją swojego pragnienia wyludnienia planety i zniewolenia pozostałej części ludzkości.
Ten scenariusz nie rozróżnia świata świeckiego i kościelnego: obejmuje dwie sfery życia każdego z nas, sztucznie rozdzielone przez myśl liberalną i antykatolicką. W rzeczywistości w chrześcijańskim porządku społecznym Kościół i państwo podlegają Najwyższej Władzy Boga, Stwórcy natury i łaski, który ustanowił, że Kościół powinien troszczyć się o uświęcenie swoich członków dla wiecznego zbawienia, a państwo powinno zapewnić swoim obywatelom uporządkowane, dostatnie i bezpieczne życie. To sam Chrystus, za pośrednictwem swoich namiestników na ziemi, sprawuje swoją władzę królewską w społeczeństwie cywilnym, a swoje arcykapłaństwo w społeczeństwie kościelnym.
Rewolucja zniweczyła te cele. Teraz mamy do czynienia z katolicką hierarchią, która szerzy błędy doktrynalne i moralne, zagrażając życiu wiecznemu wiernych; oraz z władzami świeckimi, które niszczą tkankę społeczną narodów i prześladują własnych obywateli, promując imigrację, przestępczość, wypaczanie moralności poprzez homoseksualizm i ideologię LGBTQ+, zubożenie rodzin i przedsiębiorstw oraz kontrolę nad masami.
Ta zdrada mogła nastąpić tylko z jednego powodu, którego współczesna mentalność, wpajana przez wieki antyludzkimi i antychrześcijańskimi ideologiami, niestety nie jest w stanie zrozumieć. Powodem jest porzucenie Boga w imię „powszechnego braterstwa”, które zaprzecza i odrzuca Jego boskie Ojcostwo, oraz porzucenie naszego Pana Jezusa Chrystusa, Króla i Arcykapłana, któremu ziemskie społeczeństwa – państwo i Kościół – wyrwały koronę i berło, łudząc się, że tam, gdzie panuje szatan, może panować pokój, harmonia i dobrobyt.
Jeśli chcecie postępować jak katolicy i Amerykanie godni tego miana, musicie być świadomi swojej odpowiedzialności przed Bogiem: toczyć codzienną walkę o Niebo. Walkę, w której Pan zapewnia was o duchowej broni potrzebnej do zwycięstwa: żyjąc w stanie Łaski, wytrwale modląc się, często przystępując do sakramentów, uczestnicząc w Najświętszej Ofierze Mszy Świętej i czyniąc dobre uczynki.
Niech Chrystus króluje w waszych sercach. Bądźcie Jego wiernymi wojownikami, gotowymi do poświęceń, by Mu służyć i triumfować z Nim. Nie pozwólcie, by wasze umysły zostały zanieczyszczone błędami świata, a wasza wola osłabiona moralnymi kompromisami ze złem. Jeśli należycie całkowicie do Boga, to dzięki wam raczy On doprowadzić do odrodzenia waszych wspólnot i waszej ojczyzny. Viriliter agite, mówi Psalm: postępujcie mężnie. Niech wasza sprawiedliwość i wasza cześć uczynią was godnymi świadkami Chrztu, który otrzymaliście. Błogosławię was wszystkich: w Nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti. Amen.
+ Carlo Maria Viganò, arcybiskup
17 stycznia 2006 r
. św. Antoni Opat






