Kolejny fałszywy "opornik". Fałszywie dyskutuje nt. tego, jakby tu dać się zgwałcić honorowo i cnotliwie.
Jak oni są wszechobecni w świecie: nie, ale TAK. W Polsce też już zostali aktywowani.
...
"papież ... papież…papież... papież Franciszek...”
Nie ma takiego papieża, a Sobór Watykański II nie był Kościołem Świętym, lecz jego zaprzeczeniem.
Taka jest prosta, niezbędna prawda, która jest elementarnym, niezbędnym warunkiem wejścia na drogę naszego ratunku.
Red. Gazeta Warszawska
+
In Traditionis Custodes , Papież Franciszek wydał polecenie. Czyni to w czasie, gdy autorytet papieski łamie się jak nigdy dotąd. Kościół już dawno osiągnął niekontrolowany poziom. Ale papież walczy dalej. Porzuca swoje najdroższe zasady – „słuchanie”, „czułość”, „miłosierdzie” – które odmawiają osądzania i wydawania poleceń. Papieża Franciszka budzi coś, co go niepokoi: tradycja Kościoła.
Ograniczony oddech, który poprzednicy papieża dawali tradycji liturgicznej, nie jest już zajęty jedynie starczą nostalgią. Tradycyjna Msza łacińska przyciąga również młodych ludzi, którzy odkryli i nauczyli się pokochać „skarb pogrzebany w polu”, jak papież Benedykt nazwał starą liturgię. W oczach papieża Franciszka jest to tak poważne, że trzeba je stłumić.
Gwałtowność języka motu proprio sugeruje, że dyrektywa ta nadeszła za późno. W ostatnich dziesięcioleciach kręgi wyznające tradycję liturgiczną istotnie uległy drastycznej przemianie. W Mszy Trydenckiej uczestniczą już nie tylko ci, którzy tęsknią za liturgią swojego dzieciństwa, ale także ludzie, którzy na nowo odkryli liturgię i są nią zafascynowani – w tym wielu konwertytów, wielu od dawna odseparowanych od Kościoła. Liturgia jest ich pasją i znają każdy jej szczegół. Jest wśród nich wiele powołań kapłańskich. Ci młodzi mężczyźni uczęszczają nie tylko do seminariów prowadzonych przez tradycyjne bractwa kapłańskie. Wielu z nich przechodzi zwykłą formację do kapłaństwa, a mimo to są przekonani, że właśnie dzięki znajomości tradycyjnego obrządku umacnia się ich powołanie. Zainteresowanie stłumioną tradycją katolicką wzrosło, mimo że wielu przedstawiało tę tradycję jako przestarzałą i niezdrową. Aldous Huxley zilustrował ten rodzaj zdumienia w:Nowy wspaniały świat , w którym młody człowiek z nowoczesnej elity, bez poczucia historii, odkrywa przepełnione bogactwa przednowoczesnej kultury i jest nimi oczarowany.
Interwencja papieża może na pewien czas zahamować rozwój liturgicznego odnowienia tradycji. Ale będzie mógł ją aresztować tylko do końca swojego pontyfikatu. Bo ten tradycyjny ruch nie jest powierzchowną modą. W ciągu dziesięcioleci represji poprzedzających motu proprio Benedykta Summorum Pontificum wykazał, że istnieje poważne i entuzjastyczne nabożeństwo do pełnej pełni katolicyzmu. Zakaz papieża Franciszka wzbudzi opór wśród tych, którzy mają jeszcze przed sobą życie i nie pozwolą, aby ich przyszłość została zaciemniona przez przestarzałe ideologie. Poddawanie władzy papieskiej tej próbie nie było dobre, ale też nie było mądre.
Papież Franciszek zakazuje mszy w starym rycie w kościołach parafialnych; wymaga od księży uzyskania pozwolenia na odprawianie starej Mszy; wymaga nawet od kapłanów, którzy jeszcze nie celebrowali w starym rycie, aby uzyskali to pozwolenie nie od swojego biskupa, ale od Watykanu; i wymaga rachunku sumienia uczestników dawnej Mszy. Ale motu proprio Benedykta Summorum Pontificum racji na zupełnie innym poziomie. Papież Benedykt nie „zezwolił” na „starą Mszę” i nie przyznał żadnego przywileju jej odprawiania. Jednym słowem nie zastosował środka dyscyplinarnego, który następca może odwołać. Co nowego i zaskakującego w Summorum Pontificum?było to, że oświadcza, iż odprawienie starej Mszy nie wymaga żadnego pozwolenia. To nigdy nie było zabronione, ponieważ nigdy nie mogło być zabronione.
Można by wywnioskować, że znajdujemy tutaj stałą, nieprzezwyciężoną granicę autorytetu papieża. Tradycja stoi ponad papieżem. Stara Msza, zakorzeniona głęboko w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa, jest zasadniczo poza władzą papieża zakazu. Wiele postanowień motu proprio papieża Benedykta można odłożyć na bok lub zmienić, ale tej decyzji Urzędu Nauczycielskiego nie da się tak łatwo znieść. Papież Franciszek nie próbuje tego robić – ignoruje to. Nadal obowiązuje po 16 lipca 2021 r., uznając autorytet tradycji, że każdy kapłan ma moralne prawo do celebrowania nigdy nie zakazanego starego rytu.
Większość katolików na świecie w ogóle nie interesuje się Traditionis Custodes . Ze względu na niewielką liczbę społeczności tradycjonalistycznych większość z trudem zrozumie, co się dzieje. Rzeczywiście, musimy zadać sobie pytanie, czy papież nie miał pilniejszego zadania – pośród kryzysu nadużyć seksualnych, skandali finansowych Kościoła, ruchów schizmatyckich, takich jak niemiecka ścieżka synodalna, i rozpaczliwej sytuacji chińskich katolików – niż stłumienie tego mała, oddana społeczność.
Zwolennicy tradycji muszą jednak przyznać papieżowi to: traktuje on tradycyjną Mszę, która datuje się przynajmniej od czasów Grzegorza Wielkiego, tak samo poważnie jak oni. Uważa jednak, że jest to niebezpieczne. Pisze, że papieże w przeszłości wciąż na nowo tworzyli nowe liturgie i znosili stare. Ale jest odwrotnie. Raczej Sobór Trydencki przepisał starożytny mszał papieży rzymskich – który powstał w późnej starożytności – do powszechnego użytku, ponieważ był to jedyny, który nie został zepsuty przez reformację.
Być może Msza nie jest tym, co najbardziej dotyczy papieża. Franciszek wydaje się sympatyzować z „hermeneutyką zerwania” – tą szkołą teologiczną, która twierdzi, że wraz z Soborem Watykańskim II Kościół zerwał ze swoją tradycją. Jeśli to prawda, to rzeczywiście należy uniemożliwić każdą celebrację tradycyjnej liturgii. Dopóki w jakimkolwiek garażu odprawiana jest stara łacińska Msza św., pamięć o poprzednich dwóch tysiącach lat nie zgaśnie.
Tej pamięci nie da się jednak wykorzenić przez tępe ćwiczenie papieskiego pozytywizmu prawnego. Będzie powracać raz za razem i będzie kryterium, którym Kościół przyszłości będzie musiał się mierzyć.
Martin Mosebach jest autorem The 21 . Ten esej został przetłumaczony z niemieckiego przez Stuarta Chessmana.
First Things zależy od subskrybentów i zwolenników. Dołącz do rozmowy i wpłać swój wkład już dziś.
https://www.firstthings.com/web-exclusives/2021/07/mass-and-memory






