Projekt Gietrzwald-LIDL nie jest żadnym Drang nach Osten, to coś czego nawet Adolf Hitler nie przeprowadzał.
LIDL w Gietrzwałdzie to suwerenny projekt żydostwa, które poprzez zniszczenie Sanktuarium, chce doprowadzić do całkowitej dechrystianizacji Polski, dzięki czemu budowa judeopolonii będzie możliwa, to na trupie, zaoraniu wszelkich śladów kultury już czysto materialnej katolicyzmu, bo kultura duchowa jest już w zupełnym zamarciu.
Kościół katolicki w Polsce wielkim krokami zmierza w kierunku otwartej apostazji, przeobrażenia się w agresywną sektę judaistyczną, a zniszczenie sanktuarium jest temu po drodze.
Milczenie episkopatu w tej sprawie jest znamienne. Pisaliśmy już o tym poprzednio.
Reg. Gazeta Warszawska
+
LIST OTWARTY KOMITETU OBRONY GIETRZWAŁDU
"Szanowni Państwo,
Tematem przewodnim zarówno relacji telewizyjnych oraz artykułów prasowych jest spór między inwestorem, władzami gminy a osobami niezadowolonych z tej inwestycji, którym przypina się często łatkę oszołomów.
W całej tej wrzawie brakuje tylko stwierdzeń, że
ŁAMANE JEST PRAWO
a konkretnie zapisy Uchwały Nr XXVI/605/17 Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego z dnia 25 kwietnia 2017 o Obszarze Chronionego Krajobrazu Doliny Pasłęki.
W ogóle, w całym procesie uzyskiwania opinii i decyzji jest dużo dziwnych zbiegów okoliczności oraz zastanawiająca ślepota urzędników. Tak się bowiem składa, że inwestycja ma powstać w Obszarze Chronionym Krajobrazu Doliny rzeki Pasłęki i nikt nie widzi, że ona tam nie może powstać.
Co jest zabronione i jak może być łamane prawo - ślicznie opisuje sama Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie.
Tak, ta właśnie, które wydała opinię, że wszystko jest w porządku z opisem inwestycji Lidl w Gietrzwałdzie, co pozwoliło dalej wydać decyzję środowiskową oraz pozwolenie na budowę.