– Panie chamie skończony – mówił Roman Giertych na opublikowanym nagraniu, nawiązując tym samym do słów Wandy Traczyk-Stawskiej, które padły podczas prounijnej demonstracji.
– Gdyby w roku ’44, roku, który tak czcisz na koszulkach i w tatuażach, koledzy pani Wandy Traczyk-Stawskiej, na przykład mój wujek Bohdan Saski, ps. „Bohun”, zobaczyli cię na ulicach Warszawy, jak hajlujesz z kolegami, to z pewnością donieśliby właściwym władzom Armii Krajowej. Zapadłby krótki wyrok. A drugi z moich wujków, który był w jednostce Agat, m.in. walczył w akcji pod Arsenałem, Józef Saski, ps. „Katoda”, bez wahania wykonałby wyrok – stwierdził były wicepremier.