Prezydent RP: Prezydent Ukrainy dostarczył wiele tlenu rosyjskiej propagandzie
29 maja 2026
W piątkowe przedpołudnie Prezydent Karol Nawrocki na Krakowskim Przedmieściu spotkał się z Warszawiakami oraz turystami odwiedzającymi stolicę. Odpowiedział również na kilka pytań dziennikarzy w temacie bieżącej polityki krajowej i zagranicznej.
Prezydent pytany był o serię fałszywych zgłoszeń, do których dochodziło w ostatnich tygodniach. Jedno z nich dotyczyło jego rodzinnego domu w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania.
– W każdym normalnym państwie po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach i miesiącach, minister sprawiedliwości czy minister spraw wewnętrznych i administracji po prostu podaliby się do dymisji – mówił Prezydent, podkreślając, że tego wymaga etyka pracy w polityce.
Jak dodał, to pokazuje niekompetencję rządu, gdy jeden młody mężczyzna „potrafi zdestabilizować funkcjonowanie państwa polskiego na cały tydzień w momencie, gdy poważne zagrożenia są za naszą wschodnią granicą”.
WAR! WAR! WAR! CINCINNATUS
WAR!
WAR!
WAR!
CINCINNATUS
with a foreword by
Eustace Mullins
and an afterword by
William Anderson
WAR! WAR! WAR!
By Cincinnatus
with a foreward by
Eustace Mullins
and an afterword by
William Anderson
Manifest na rzecz zniesienia niewolnictwa odsetkowego pieniądza.
Notatki wyjaśniające
mgr inż. Gottfrieda Federa
Instytut sztuki graficznej Jos. C. Huber, Diessen koło Monachium.
Oświadczenie Cenckiewicza po decyzji prezydenta. "Straszny błąd".
"Karolu, popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu" - oświadczył na platformie X były szef BBN Sławomir Cenckiewicz. W ten sposób odniósł się do poniedziałkowej decyzji Nawrockiego, który powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego.
Prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego - poinformował w poniedziałek rzecznik Rafał Leśkiewicz. Dodał, że swoją funkcję sędzia obejmie w środę. Sędzia Kapiński - jak ocenił Leśkiewicz - "był tym, który jako pierwszy sprzeciwił się łamaniu praworządności przez obecny rząd".
O tym, że prezydent powołał Kapińskiego na urząd I prezesa SN Leśkiewicz poinformował na poniedziałkowym briefingu w Pałacu Prezydenckim. Rzecznik podkreślił, że prezydent zdecydował o wyborze Kapińskiego "mając przed sobą pięciu kandydatów" wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego.
„Polska pomoc” wspiera kobiety w ciąży i młode matki - W AFRYCE!!!
Tusk z Morawieckim umierają ze śmiechu, śmierć Polski według zadłużenia, taki to mamy żydowski plan naszej śmierci!
Polki wyrzucane na korytarz, no brak pieniędzy, a te pieniądze są trwonione na afrykanki.
Ta "pomoc" obcym to ludobójstwo na Polakach.
Przemysław Czarnek sprowadza do Polski czarnych studentów, bo to jest interes dla uczelni, to - według tej logiki - będzie i sprowadzanie na porodówki w Polsce czarnych matek z Afryki, bo to jest interes dla szpitali.
Powiesić natychmiast wszystkich kompradorów sejmowych, rządowych i prezydenckich.
Powiesić wszystkich i bez miłosierdzia!
Red. Gazeta Warszawska
+
„Polska pomoc” wspiera kobiety w ciąży i młode matki
26.05.2026
Z okazji Dnia Matki (26 maja) przybliżamy wybrane projekty „Polskiej pomocy” z ostatnich lat skierowane do ciężarnych i młodych matek. W ostatnich dekadach osiągnięto istotne postępy w redukcji śmiertelności okołoporodowej. Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od 1990 do 2015 roku śmiertelność matek spadła o około 44 proc. Wciąż jednak co roku ponad 300 tys. kobiet umiera w wyniku komplikacji ciążowych i okołoporodowych.
Aż 70 proc. przypadków śmierci okołoporodowej ma miejsce w Afryce – wynika z danych WHO. Dlatego znacząca część projektów skupionych na zdrowiu i bezpieczeństwu ciężarnych jest realizowana w krajach priorytetowych „Polskiej pomocy” w Afryce takich jak Kenia, Senegal, Etiopia i Tanzania.
Zbigniew Kapiński Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego
Nikczemne!
Zaledwie kilka dni temu oceniliśmy zachowanie Karola Nawrockiego: Jest on człowiekiem układów, które wyniosły go do władzy i które teraz nim sterują. Ta decyzja, dotycząca skompromitowanego sędziego Sądu Najwyższego, tylko to potwierdza.
Publikujemy nasze uwagi w całości.
Nie ma wątpliwości, że Karol Nawrocki zostanie odsunięty od prezydentury, a celem jest obsadzenie tego stanowiska Czarzastym.
Nie ma żadnej różnicy między Nawrockim a Czarzastym – z naszego narodowego punktu widzenia, oczywiście poza retoryką. Czarzasty również będzie robił to, co mu każą, a zamiast patriotycznych bredni Nawrockiego, Czarzasty powie: „Jestem z lewicy i wprowadzam lewicową politykę”. Pod tym względem nawet Czarzasty jest lepszy, bo nikogo nie oszukuje.
Karol Nawrocki najwyraźniej nie panuje nad sytuacją albo wręcz nie rozumie tego, co się dzieje. O wykorzystaniu atutu, jaki otrzymał w postaci milionów głosów w wyborach, nie ma mowy — najwyraźniej to zbyt trudne.
Obecny sztab prezydencki wydaje się intelektualnie najsłabszy ze wszystkich po czasach okrągłego stołu. Nawet słynna kartka na drzwiach gabinetu Wałęsy z napisem: „nie ma mnie, bo poszłem na nieszpór” - dowcip z brodą, brzmi lepiej niż publiczne występy kadry Nawrockiego. Polska jest — w naszej ocenie — poważnie zagrożona, zamach stanu i likwidacja państwowości, nie tylko konsekwencjami działań poprzedniej władzy, ale również działaniami Nawrockiego, takimi jak ciągłe powtarzanie hasła „Putin bandyta” czy wspieranie napływu do Polski milionów Ukraińców oraz ich formalnego włączania do systemu społecznego.
Nawrocki został prezesem IPN celowo i planowo — już wtedy, jak można przypuszczać, jako potencjalny kandydat w przyszłych wyborach prezydenckich. Tym samym zaciągnął polityczny dług wdzięczności wobec swojego politycznego patrona - „ojca chrzestnego”. W efekcie rola patrioty i „Polaka” wypada w jego wykonaniu dość przewidywalnie: dużo mówić, mało robić, by przypadkiem nie naruszyć istniejącego układu.
Nawrocki najwyraźniej nie bierze pod uwagę, że w realiach ostrego konfliktu politycznego sam może stać się ofiarą działań politycznych — zamach na życie, bo jego obecna pozycja nie gwarantuje mu trwałej ochrony ze strony środowiska, któremu zawdzięcza karierę. Historia polityki pokazuje, że układy bywają bezwzględne również wobec swoich.