Podczas obchodów 25. rocznicy Katolickiego Uniwersytetu Santo Toribio de Mogrovejo (USAT) w Chiclayo w Peru w 2023 r. ówczesny kardynał Roberto Francisco Riggitano-Prévost Martínez OSA zgodził się z radykalnymi poglądami progejowskich kardynałów z Chicago, Josepha Louisa Bernardina Simiona (1928–1996) i Blaise’a Josepha Cupicha Mayhana/Blaža Josipa Čupić Majhan. Poniżej znajduje się fragment wideo jego przemówienia (3:28 do 3:52):
„Dzielę się serią refleksji, które zaczerpnąłem z przemówień i refleksji trzech kardynałów, z których wszyscy pochodzą z Chicago: kardynała Josepha Bernardina, który był arcybiskupem Chicago w latach 90.; kardynała Blaža Čupicia, który obecnie pełni funkcję arcybiskupa; i mnie samego, jak wiecie, urodzonego w Chicago”.
Riggitano-Prévost pochwalił historyczne przemówienie kardynała Bernardina wygłoszone 6 grudnia 1983 roku na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku, w hołdzie profesorowi Johnowi Gannonowi, w którym rozwinął koncepcję „spójnej etyki życia”, wymyśloną dwanaście lat wcześniej przez jego bostońskiego odpowiednika Humberto Sousę Medeirosa (od 4:01 do 6:50 minuty):
„Czterdzieści lat temu, w grudniu, kardynał Joseph Bernardin, arcybiskup Chicago, wygłosił prawdziwie historyczne przemówienie w Kościele (przynajmniej w Stanach Zjednoczonych). Wygłosił je na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Przemówienie to wyznaczyło bardzo ważny kierunek jego posługi, proponując nowy sposób myślenia o tym, jak Kościół może odpowiedzieć na wyzwania i problemy etyczne, które pojawiły się w tamtym czasie – podobnie jak dzisiaj, przede wszystkim dotyczące wartości ludzkiego życia”.W zeszłym tygodniu [26 września 2023 r., przyp. red.] kardynał Blaž Čupić wygłosił przemówienie, w którym rozwinął niektóre z tych samych idei. Przemówienie to odbyło się również na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku, upamiętniając 40. rocznicę pierwszego przemówienia kardynała Bernardina.Kardynał Bernardin, zaniepokojony tym, że aborcja i inne kwestie sprawiedliwości społecznej doprowadziły do podziałów w niektórych sektorach Kościoła, przedstawił ważną odpowiedź, której zasada mieści się w doktrynie Kościoła, a z jej nauczania, patrząc na zewnątrz, na społeczeństwo, w ramach, które nazwał „spójną etyką życia”.Kardynał Bernardin kontynuował pracę nad rozwojem tej idei aż do swojej śmierci w 1996 roku. Wizja kardynała Bernardina, z jaką proponował on zrozumienie nauki moralnej Kościoła, który starał się odpowiedzieć na liczne wyzwania dotykające ludzkie życie, jakby były częścią jednej szaty, wytycza drogę dla Kościoła, która może służyć również nam dzisiaj.Na przykład, katolik nie może deklarować się jako pro-life, po prostu sprzeciwiając się aborcji, a jednocześnie opowiadać się za karą śmierci. Nie byłoby to zgodne z nauką społeczną Kościoła, dlatego możemy stwierdzić, że nasz sposób myślenia i nauczania musi być spójny, broniąc wartości ludzkiego życia od początku do końca.
Koncepcja „bezszwowej szaty” Bernardina (która w rzeczywistości budzi kontrowersje między cymbryjsko-amerykańską dziennikarką i pacyfistką Eileen Mary Egan, amerykańskim „Monsignorem” Josephem Bryanem Hehirem Connorsem i samym Bernardinem) zakłada, że wszystkie kwestie związane z życiem, takie jak aborcja, imigracja, wojna, ubóstwo czy kara śmierci, muszą być traktowane z taką samą moralną powagą. Wywołało to trwający dekadę spór w Stanach Zjednoczonych. Przed nim katolicy uważali aborcję za kwestię moralną najwyższej wagi. Podejście Bernardina osłabiło i podzieliło amerykański ruch pro-life. Chociaż, prawdę mówiąc, Bernardin musiał przyznać, że szata nie była tak „bezszwowa”, jak wierzył i chciał, aby inni wierzyli, ponieważ trzy miesiące później, 11 marca 1984 roku, na konferencji na Uniwersytecie Saint Louis, powiedział :
„Spójna etyka nie wymaga od wszystkich w Kościele, aby robili wszystko, ale raczej, podobnie jak jednostki i grupy, które opowiadają się za daną kwestią, czy to sprzeciwem wobec aborcji, czy kary śmierci, sposób, w jaki sprzeciwiamy się zagrożeniu, musi być związany z popieraniem systemowej wizji życia. Nie jest konieczne ani możliwe, aby każdy angażował się w każdą kwestię, ale jest możliwe i konieczne, aby Kościół jako całość pielęgnował świadomy i wyraźny związek między różnymi kwestiami”.
Na Uniwersytecie w Seattle 2 marca 1986 r. powiedział:
Czy to oznacza, że wszyscy powinni robić wszystko? Nie! Istnieją ograniczenia czasu, energii i kompetencji. Każde indywidualne powołanie ma swoją własną formę. Ludzie powinni się specjalizować; grupy powinny koncentrować swoje energie. Spójna etyka temu nie przeczy. Ale mówi to coś Kościołowi: wzywa nas do szerszego świadectwa życia niż to, które czasami okazujemy w naszych indywidualnych działaniach.
A 1 października 1989 roku w swoim oświadczeniu „Decyduj dla życia” powiedział:
„Jednak nie wszystkie wartości mają taką samą wagę. Niektóre są bardziej fundamentalne niż inne. W tę Niedzielę Szacunku dla Życia pragnę podkreślić, że żadna ziemska wartość nie jest bardziej fundamentalna niż życie ludzkie. Życie ludzkie jest warunkiem korzystania z wolności i wszystkich innych wartości. Dlatego jeśli trzeba dokonać wyboru między ochroną a służbą niższym wartościom ludzkim, których istnienie i samo życie zależą od życia, życie ludzkie musi zwyciężyć. Uznanie życia ludzkiego za wartość fundamentalną jest dziś zagrożone. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż w przypadku aborcji na życzenie. Obecnie w naszym kraju procedura ta odbiera życie ponad 4000 płodów każdego dnia i ponad 1,5 miliona rocznie”.
Wniosek: nawet w przyczynach istnieje podział pracy i hierarchia wartości.
Nawet list ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, Josepha Ratzingera, wysłany do Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych w lipcu 2004 r. (list, który ówczesny kardynał McCarrick próbował ukryć) przypomniał im, że istnieją różnice:
„Nie wszystkie kwestie moralne mają taką samą wagę moralną jak aborcja i eutanazja. Na przykład, gdyby katolik nie zgadzał się z Ojcem Świętym w kwestii stosowania kary śmierci lub decyzji o wypowiedzeniu wojny, nie byłby z tego powodu uznany za niegodnego przyjęcia Komunii Świętej… Nawet wśród katolików może istnieć uzasadniona rozbieżność zdań w kwestii wojny i stosowania kary śmierci, ale nie w kwestii aborcji i eutanazji”.
Następnie były biskup Chiclayo przypuścił uszczypliwą uwagę na krytyków poprzedniego synodu, o którym wspomniano już wcześniej (minuta 6:51 do 8:01; wyróżniony fragment zaczyna się w 7:16):
„Jako wspólnota wierzących, a zarazem jako społeczeństwo, często czujemy się głęboko zaniepokojeni podziałami, zdezorientowani i niekiedy zdezorientowani szeregiem nowych pytań na temat życia, na temat relacji Kościoła ze społeczeństwem w ogóle, a nawet na temat samej tożsamości człowieka i jego relacji z samym sobą.Wśród chrześcijan panują podziały. Są na przykład ludzie w Kościele, którzy ostro krytykują Ojca Świętego , niektórych biskupów lub pewne sytuacje. Ludzie, którzy odrzucają jego nauczanie i dążą do podziałów. Wystarczy spojrzeć na blogi i wywiady z ostatnich miesięcy (przed, w trakcie i po zakończeniu Synodu o synodalności), aby dostrzec publikację fałszywych wiadomości, przeinaczeń, a nawet teorii, spisków i błędnych interpretacji na temat tak wielu pięknych doświadczeń, których doświadczyliśmy podczas Synodu .
W odpowiedzi Riggitano-Prévost w pełni poparł niemoralność Bernardina, Čupicia i Bergoglio i wezwał USAT do pójścia w jego ślady (minuta 8:01 do końca)
W pewnym sensie uważam, że dziś potrzebujemy ponownie propozycji kardynała Bernardina, być może teraz bardziej niż kiedykolwiek. W tym duchu kardynał Čupić zaproponował odzyskanie, a następnie rozwinięcie idei „spójnej etyki życia”, zmierzając teraz w kierunku nowej „integralnej etyki solidarności”.Dzięki tej propozycji Kościół mógłby ofiarować wielki dar ludowi Bożemu (a także wszystkim ludziom, którzy dążą do dobra wspólnego), ponieważ jeśli Kościół poważnie traktuje wezwanie papieża Franciszka do ucieleśnienia Kościoła synodalnego, to musimy zaszczepić wszechstronną etykę solidarności we wszystkich wymiarach naszego życia.Spójna etyka życia zrodziła się z przekonania, że w całym spektrum życia, od poczęcia do śmierci, pojawia się szereg pytań moralnych, częściowo z powodu pojawienia się nowych technologii, które dziś stawiają poważne pytania Kościołowi, rodzinie, wszystkim ludziom i całemu społeczeństwu. Jak ujął to kardynał Bernardin, „w całym spektrum życia, poprzez kwestie genetyki, aborcji, kary śmierci, współczesnej wojny i opieki nad osobami w stanie terminalnym”.Kardynał Bernardin oparł te różne kwestie na jednej zasadzie wiary katolickiej: utrata jednego ludzkiego życia jest wydarzeniem transcendentalnym.Widziane w tym kontekście aborcja, wojna, ubóstwo, eutanazja i kara śmierci mają wspólną ideę: wszystkie opierają się na zaprzeczeniu prawa do życia.Moglibyśmy dodać inne kwestie, takie jak skutki sztucznej inteligencji, handel ludźmi i prawa imigrantów, i wiele innych. Nasza odpowiedź na wszystkie te wyzwania wymaga spójności opartej na poszanowaniu godności ludzkiego życia i autentycznej czci dla obrazu i podobieństwa Boga, które tkwi w każdym człowieku. Jeśli ktoś twierdzi (jak my), że prawo każdego płodu do narodzin musi być chronione przez prawo cywilne, poparte konsensusem obywatelskim, to nasza moralna, polityczna i ekonomiczna odpowiedzialność nie może kończyć się w momencie narodzin; musimy dążyć do tego, co konieczne, aby każde narodzone dziecko otrzymało niezbędną opiekę, a jego prawo do życia, zdrowia i edukacji było chronione.„Ci, którzy bronią prawa do życia najsłabszych spośród nas, muszą być równie widoczni w wspieraniu jakości życia najsłabszych spośród nas”, do których zaliczają się osoby starsze i dzieci, głodni, bezdomni i nieudokumentowani imigranci.Jednocześnie kardynał Bernardin podkreślał odrębną naturę każdego problemu. Każda próba wrzucenia ich do jednego worka bez zrozumienia ich względnego znaczenia moralnego byłaby sprzeczna z nauką katolicką.
Innymi słowy, kardynał nie twierdził, że wszystkie problemy życiowe są równoważne; wręcz przeciwnie, stanowczo podkreślał odrębność każdego wyzwania lub dylematu, z których każdy wymaga własnych kryteriów analizy; a jednocześnie podkreślał realność wzajemnego powiązania wszystkich zagrożeń dla godności ludzkiego życia.Jednym z największych wyzwań, z jakimi się dziś mierzymy, szczególnie na tym uniwersytecie katolickim, na wszystkich uniwersytetach katolickich, jest znalezienie najlepszego sposobu nauczania i promowania właśnie takiego sposobu myślenia, który dąży do zjednoczenia wysiłków w Kościele, w polityce i we wszystkich sektorach społeczeństwa, aby harmonijnie pracować nad budowaniem społeczeństwa, w którym wartość każdego ludzkiego życia jest szanowana i chroniona.Na Uniwersytecie Katolickim spoczywa ogromna odpowiedzialność pogłębiania tej refleksji, a także towarzyszenia, w duchu synodalności, temu wielkiemu zadaniu naświetlania i proponowania słusznych rozwiązań licznych wyzwań, którym musimy stawić czoła.Jestem wdzięczny i raz jeszcze gratuluję wszystkim pracy na tym uniwersytecie, szczególnie z okazji obchodów 25. rocznicy założenia Uniwersytetu Santo Toribio. Wszystkim życzę wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.
Kardynał Bernardin, który stracił ojca, Giuseppe „Beppiego” Bernardina Zanina (włoskiego kamieniarza, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych po II wojnie światowej) z powodu raka w wieku sześciu lat, był podejrzewany i oskarżany o bycie praktykującym homoseksualistą przez kilku autorów katolickich, w tym Randy'ego Engela i Matta Abbotta. Psychiatra Richard Sipe twierdził, że kilku seminarzystów i księży zgłosiło kontakty homoseksualne z Bernardinem. Ponadto został opisany w powieści ojca Malachiego Martina „Windswept House - A Vatican Novel” jako przewodniczący wraz z biskupem Johnem Joyce'em Russellem z Richmond (Wirginia) czarnej mszy w Charleston w Południowej Karolinie, która została odprawiona równocześnie z kardynałem Jeanem Marie Villotem Laville'em i Agostino Casarolim Parellim w kaplicy Paulinów w bazylice Santa Maria Maggiore w dniu koronacji Pawła VI Montiniego 29 czerwca 1963 r., a także jako autor szatańskiego krzyża z odwróconymi nogami, który spopularyzował Bergoglio , a który sam Riggitano-Prévost nosił w tym czasie w Chiclayo.
Kto ma uszy, niech słucha; a kto ma rozum, niech rozumuje.











