Nieudane Plenum
Natomiast tego samego miesiąca w partii miało miejsc ważne wydarzenie. W dniach 18-28 lipca 1956 roku w Warszawie obradowało VII Plenum KC. Oto jakie na nim podjęto decyzje personalne:
- członkami Biura Politycznego zostali: E. Gierek, R. Nowak i A. Rapacki
- na zastępców członków BP wybrano: S. Jędrychowskiego i E. Stawińskiego
- zatwierdzono wcześniejsza rezygnację J. Bermana z funkcji członka BP
- do składu Sekretariatu KC wybrano W. Jarosińskiego
- przewodniczącym Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej został R. Nowak, a członkiem CKKP została Janina Kozłowska.
Takie zmiany w kierownictwie partyjnym nie mogły się spotkać z ogólnym poparciem mas członkowskich. Podobne poglądy udzieliły się całemu społeczeństwu, które oczekiwało odsunięcia od władzy i ukarania winnych powstania poważanych problemów społeczno-politycznych i gospodarczych.
Społecznie niezadowolenie zaczęło przybierać na sile, punkt kulminacyjny tego niezadowolenia odnotowano w październiku. Zanim od tego przejdę podam skład Sekretariatu KC na dzień 15 września 1956 roku:
- Ochab – pierwszy sekretarz
- Albrecht
- Gierek
- Jarosiński
- Matwin
- Mazur
Trzeba przyznać rację szeregowym członkom partii. Taki skald Sekretariatu nie wróżył im niczego dobrego na najbliższą przyszłość.
„Gorący” październik
Jest październik 1956 roku. Napięcie społeczne stale rośnie. Apele władz o spokój i porządek nie przynoszą spodziewanych efektów. W Warszawie dochodzi nawet do wystąpień ulicznych i prób opanowania siłą gmachu KC. Do akcji wkraczają zmotoryzowane oddziały milicji. Udaje się w mieście zaprowadzić porządek, ale napięcie społeczne nie uległo zmianie. Tak wyglądał uproszczony obraz stołecznego miasta.
W kraju było nie wiele lepiej. Gruzę sytuacji jeszcze bardziej potęgują wieści o dużych ruchach wojsk radzieckich zarówno wewnątrz kraju, jak i w pobliżu naszych granic. Zaobserwowano zbliżanie się do Warszawy znacznych liczebne wojsk radzieckich i wojsk polskich.
W takiej scenerii politycznej 19 października rozpoczęły się obrady VIII Plenum KC PZPR. Otwarcia dokonał E. Ochab na wstępie informując zebranych, że Biuro Polityczne na początek proponuje dokooptować do składu KC W. Gomułkę, M. Spychalskiego, Z. Kliszkę i I. Loga-Sowińskiego, aby umożliwić im odział w dyskusji już jako pełnoprawnym członkom KC.
Poinformował również, że Biuro Polityczne zamierza zaproponować wybór Władysława Gomułki na I Sekretarza KC. Jednocześnie zebrani dowiedzieli się, że tego samego dnia przybyła do Warszawy delegacja Prezydium KC KPZR w składzie: Chruszczow, Kaganowicz, Mikojan i Mołotow.
Następnego dnia, tj. 20 października, A. Zawadzki informował członków KC o przebiegu rozmów z delegacją radziecką.
„Towarzysze radzieccy – informował Zawadzki – podali, jako motyw swego nagłego przyjazdu do nas oraz w takim składzie, jaki towarzyszom jest znany, głębokie zaniepokojenie Prezydium KC KPZR rozwojem sytuacji w Polsce. Podali, że chcieliby wyjaśnić, wspólnie z nami, kierunek dalszego rozwoju tej sytuacji oraz poznać nasz punkt widzenia, przy czym szczególny niepokój w nich budzi rozwój wszelkich form propagandy antyradzieckiej im nasze niereagowanie, czy niedostateczne reagowanie, przeciwko tej propagandzie. Mówiąc o propagandzie prowadzonej u nas przeciwko Związkowi Radzieckiemu podawali cytaty i różnego rodzaju przykłady z różnych organów naszej prasy.
Towarzysze radzieccy zainteresowali się też naszymi projektami składu nowego kierownictwa, które ma wyłonić VIII Plenum KC PZPR. Wskazywali na to, ze proponowany skład znany jest wszędzie, a myśmy towarzyszy radzieckich, przy takich stosunkach jakie nas łączą, o tym nie poinformowali. W ogóle wskazywali, jako jeden z niedostatków w naszych stosunkach z ostatnich czasów, na niedostateczny kontakt miedzy nami, braki w informacji źródłowej autorytatywnej od naszego kierownictwa o sytuacji w Polsce, jej rozwoju itd.
Gdy chodzi o projekty składu nowego kierownictwa chcę powiedzieć, że sprawa ta była od początku do końca dyskutowana, jao sprawa wewnętrzna naszej partii i jej KC”.
I to koniec wypowiedzi Zawadzkiego.
Pozwolę sobie zacytować bardzo charakterystyczny i jakże aktualny fragment wypowiedzi W.Gomułki („Nowe Drogi” nr 10 str. 22) wygłoszonej na tymże VIII Plenum KC PZPR:
„Ogólnie mówiąc, to po zakończeniu planu sześcioletniego, który w założeniu miał wysoko podnieść poziom życia klasy robotniczej i całego narodu, znaleźliśmy się w pierwszym roku nowego planu pięcioletniego w obliczu olbrzymich trudności gospodarczych, które z dnia na dzień narastają. (pierwsze 10 słów z fragmentu wypowiedzi Gomułki, w oryginale skanu, bardzo nieczytelny – skryba). Na rozbudowę przemysłu zaciągnęliśmy poważne kredyty inwestycyjne, a kiedy nadeszły spłaty pierwszych rat, znaleźliśmy się w położeniu niespłacalnego bankruta. Trzeba było zwracać się do wierzycieli o moratorium. Kierownicy naszej gospodarki narodowej nie potrafili pojąc tego prostego faktu, iż tak należy gospodarować kredytami, to znaczy tak je inwestować, aby w ustalonych terminach spłacać je wierzycielom wytworzoną, przy pomocy tych kredytów, produkcją.
Tymczasem poważna część tych kredytów, w postaci maszyn i urządzeń, nie znalazła dotychczas zastosowania w produkcji i przez długie jeszcze lata nie znajdzie, a część za nich należy uznać w ogóle za bezpowrotnie przepadłą. Po dziś dzień nadchodzą jeszcze zamówione maszyny i urządzenia do obiektów dawno już wykreślonych z planów gospodarczych”.
Równie interesujący i aktualny jest fragment jego wypowiedzi na temat polityki rolnej:
„Począwszy od 1946 roku, tj w ubiegłym planu sześcioletnim, partia rozpoczęła akcję uwspółcześniania produkcji rolnej. Powstało w tym okresie około 10 tysięcy spółdzielni produkcyjnych zrzeszających około 6% gospodarstw chłopskich. Warto dzisiaj, po sześcioletnim doświadczeniu, przyjrzeć się bliżej temu, jakie są skutki gospodarcze polityki rolnej partii za okres ubiegły.
W naszych warunkach, jak i warunkach każdego kraju, który nie rozporządza nadmiarem ziemi, politykę rolną miało cechować uparte dążenie do intensyfikacji produkcji rolnej. Polska może wyżywić swoją ludność własnymi zasobami tylko przez zwiększanie swych plonów rolnych, tylko przez zwiększanie produkcji rolnej z jednego hektara ziemi. Z tym się zgadza każdy przynajmniej w słowach. W praktyce stosuje się metody, które przynoszą inne rezultaty”.
Aż się nie chce wierzyć, że podobne słowa wygłoszono 25 lat temu. (praca ta wydana została w 1981 roku, a do dziś minęło już 60 lat i …...potomkowie tamtych łajdaków kontynuują plan swych przodków z KPP zniszczenia Polski. Plan, a jakaś tam nieudolność, głupota, niekompetencja!!! - skryba)
Na VIII Plenum zabrało głos 45 dyskutantów. Była to bardzo ciekawa dyskusja. Nie sposób wiernie oddać atmosferę tego posiedzenia ale warto, tak mi się wydaje, zacytować choćby niektore fragmenty dyskusji:
L.Wudzki: „Tow. Berman złożył tu nam swoją samokrytykę. Tow. Berman tłumaczy się brakiem kolegialności, niewiedzą i niedostatecznym nadzorem. Tow. Berman należał do Komisji Biura Politycznego d.s. Bezpieczeństwa i tow. Berman nie wiedział co się tam działo? Całe miasto wiedziało, że ludzi mordują, całe miasto wiedziało, że są karcery, w których ludzie po trzy tygodnie stoją w ekskrementach, całe miasto wiedziało, że Różański osobiście zdziera ludziom paznokcie, całe miasto wiedziało, że oblewam się ludzi zimną wodą i stawia na mrozie. A tow. Berman nie wiedział!?
To sam dotyczy tow. Radkiewicza, którego jakoś nie widzę już na drugim z kolei Plenum, i którego sprawy nie uważam za zakończoną. Nie wiem też dlaczego jeszcze pracuje we władzach bezpieczeństwa, i to na eksponowanym stanowisku, tow. Brytygierowa, której, już abstrahując od innych spraw, których nie znam, zachowanie na Egzekutywie POP w Związku Literatów dyskwalifikuje ją jako członka partii”.
Bolesław Rumiński poruszył sprawę, które już jest dobrze znana w naszej rzeczywistości: „... to sprawa organizowanych wieców, manifestacji. Znajdujemy się właściwie w niezwykle ciężkiej sytuacji. Obradujemy w chwili, kiedy na ulicach odbywają się paroby zorganizowanych i niezorganizowanych manifestacji wprowadzających chaos i zamęt. Dopuszczamy do zorganizowanych wystąpień jednych członków partii przeciwko drugim, wystąpień nie przebierających w środkach. Prowadzi się akcję nielegalnych wydawnictw, napastliwych wystąpień, kłamstw, insynuacji itd. Niepokoi się nawet „Słowo Powszechne”. Nawet B. Pisecki poucza nas i sugeruje możliwość ogłoszenia stanu wyjątkowego. Doprowadzamy do sytuacji, gdzie właściwie cała władza ludowa, cały ustój, znalazły się nie tylko pod obstrzałem, bo to jeszcze nic strasznego, ale znalazły się właściwie w anarchii.
Kto jest za to odpowiedzialny? Czy za to odpowiedzialny jest tylko Komitet Warszawski i tow. Staszewski? Jasna rzecz, że jest on za to najbardziej odpowiedzialny”.
Także wypowiedź tow. K. Mijala ma podobne cechy. Mówi on: „Pod słowo „demokratyzacja”, w szerokiej dyskusji, podkłada się wszystko, czego tylko, jak to mówią, wróg zapragnie, nierzadko w sposób obłudny i oszukańczy. Nagle znalazło się bardzo dużo obrońców klasy robotniczej, tzw. „przyjaciół ludu”. Owi obłudni „przyjaciele ludu” gardłują jednym tchem, że są np. za stanowczym rozszerzeniem uprawnień samorządu robotniczego w zakładach pracy, bo robotnicy zdobyli już ogromne doświadczenie i wiedzę o sposobach rządzenia i jednocześnie piszą, że we władzach centralnych znaleźli się ludzie „ograniczeni”, po prostu „półinteligenci”, a gdy chodzi o ludzi we władzach oświatowych i niżej, to są to ludzie, według nich, „ciemni”, „głupcy”, „prostacy” i wobec tego jak tacy ludzi mają dobrze rządzić?
Dalej głoszą, że są całą duszą za demokracją, za praworządnością, za odpowiedzialnością osobistą itd., ale gdy się mówi konkretnie, kogo trzeba pociągnąć do odpowiedzialności osobistej za naruszenia praworządności w organach bezpieczeństwa, za powstanie ciężkiej sytuacji w przemyśle i rolnictwie, za niewykonanie zadań z zakresu podniesienia stopy życiowej ludności, to jest odpowiedź, ze takie stanowisko jest godne „dzierżymordów”, „stalinowców”, półinteligentów”, „antysemitów”, którzy szukają „kozłów ofiarnych”, „rozgrywek personalnych” mając na widoku uzyskanie korzyści osobistych itd. i że z takim stanowiskiem nie mogą zgodzić się heroldowie demokratyzmu, których głównym zadaniem w Polsce jest „pogłębić” proces demokratyzacji i praworządności, ale bez odpowiedzialności osobistej, szczególnie gdy ta odpowiedzialność ciąży na nich osobiście lub na ich przyjaciołach. Nierzadko wyraz wrogości ma obłudne głoszenie przyjaźni ze Związkiem Radzieckim przy jednoczesnym, w praktyce, podważaniu tej przyjaźni w dyskusjach polemicznych i w plotkarstwie.
Wygląda na to, że jakby główne nerwy propagandy i agitacji w radio i w prasie partyjnej i państwowej opanowane zostały wbrew partii i jej najżywotniejszy interesom, wbrew interesom klasy robotniczej i władzy ludowej przez jakąś zwyrodniałą klasę dorobkiewiczów i graczy politycznych, nie mającą nic wspólnego z partia i klasą robotniczą.
Dla bezideowych kosmopolitów, jak dla kota, nie istnieje moment zaskoczenia. W każdej sytuacji, ze zręcznością linoskoczka, padają zawsze na cztery łapy, są, jak mówią, zawsze na linii, zawsze w pierwszych szeregach. Z godną podziwu bezczelnością, całkowicie bezpodstawnie, obrzuca się błotem obelg starych komunistów, jako „półinteligentów”, „antysemitów”, „wsteczników”, „wrogów demokratyzacji”, „dzierżymordów”, „stalinowców”. Wróg i kołtun wykorzystując proces demokratyzacji naszego życia, włącza się w sposób obłudny i zamaskowany i świadomie inspiruje propagandę antyradziecką”.
Proszę zauważyć, minęło od tamtego okresu już prawie 25 lat (a dziś już 60 – skryba), a metody działaczy żydowskich są wciąż takie same i jakże skuteczne. Dodam jeszcze, że K. Mijal, autor tej wypowiedzi, kilka miesięcy później musiał opuścić kraj (był wtedy szefem Urzędu Rady Ministrów). O dziwo, udał się nie jak wielu rzekomo krzywdzonych do krajów kapitalistycznych na Zachodzie, tylko do biednej Albanii, gdzie, jak mówił, karcące ręce Żydów go nie dosięgną.
Schedę po K. Mijalu w URM-ie przejął chyba największy w powojennych dziejach Polski aferzysta i malwersant, Janusz Wieczorek, wciąż nietykalny przewodniczący Stołecznego Komitetu Budowy Centrum Zdrowia Dziecka.
Jeszcze jeden cytat z przemówienia B. Rumińskiego (zabierał głos kilka razy) bardzo znamienny:
„Najważniejsze jest to, jak masy zrozumieją i jaki będzie miał wydźwięk niewybranie tow. Rokossowskiego. Masy w tej atmosferze, jaka jest ostatnio, zrozumieją, że jest to akcent skierowany przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Nie mówiono o tym otwarcie, a dobrze, żeby z trybuny o tym powiedziano, ale towarzysze mówią w kuluarach, że to jest próba wywierania nacisku na Związek Radziecki, metoda nacisku na Związek Radziecki. (Tu krzyknęli Albrecht i Starewicz – Nacisk? Kto?). Jestem tym nie tylko zażenowany, ale powiem zdziwiony. Towarzyszu Starewicz, jeżeli już tak mnie molestujecie, to powiem, że wyście mi mówili o tym.Rozmawiałerm z wami o tym, zdaje się na następny dzień po obradach VII Plenum. Mówiliście mi, że Polska nie może być normalna, bo towarzysze radzieccy do tego nie dopuszczą. Wtrącacie się wszędzie. Mówiliście mi także, że towarzysz Starewicz postawił sprawe tow. Zambrowskiego i sprawę żydowską na VI plenum.
Tak samo mówili i inni towarzysze, jak np. tow. Borowski, tow. …....(?nieczytelne – skryba), tow. Starewicz. Nie prowokujcie mnie, kto tak mówił, bo to są wasze przekonania. Trzeba być szczerym i mówić o tym. Towarzysz Wiesław musi mieć jasny pogląd, kim kto jest, co mysli i gdzie lezie”.
Wydaje mi się, że zacytowane fragmenty niektórych wypowiedzi są tak treściwe, że komentarz do nich nie jest potrzebny.
Na tym samym VIII Plenum (21 października, ostatni dzień obrad) dokonano wyboru nowego składu Biura Politycznego i Sekretariatu KC.
Do Biura Politycznego zostali wybrani: Józef Cyrankiewicz, Władysław Gomułka, S.Jędrychowski, Ignacy Loga-Sowiński, Jerzy Morawski, Edward Ochab, Adam Rapacki, Roman Zambrowski, Aleksander Zawadzki
Ubyli więc z Biura Politycznego: E. Gierek, R. Nowak, H. Minc, K. Rokossowski.
Natomiast do Sekretariatu powołano: Wł. Gomułka – I sekretarz, J. Albrecht, E. Gierek, W. Jarosiński, E. Ochab, W. Matwin, R. Zambrowski.
Widzimy więc, że pomimo olbrzymiej fali krytyki, jaka przeszła tego roku przez całą partię, wpływy działaczy żydowskich w najwyższym kierownictwie partyjnym prawie wcale nie zmalały.
Kończąc omawianie zmian we władzach partyjnych podam kto w latach 1955 – 1956 kierował poszczególnymi wydziałami KC PZPR:
Biuro Listów i Inspekcji......................................Eugenia Pelowska, III.52. - III.56.
Handlu.................................................................Stanisław Kubiczek, VI.54. - VI.56.
Historii Partii.......................................................Tadeusz Daniszewski, XII.48. - I.57.
Komunikacji........................................................Bolesław Kowalski, IX.52. - I.59.
Kultury..................................................................Stefan Żółkiewski, IV.53. - VI.56.
Nauki....................................................................Stefan Żółkiewski, IV.56. - VI.56.
Ogólny..................................................................Bolesław Bendek, III.53. - VI.71.
Organizacyjny......................................................Walenty Titkow, III.56. - I.60.
Oświaty.................................................................Feliks Baranowski, III – IX.56.
Prasy i Wydawnictw.............................................Artur Starewicz, XII.56. - VII.63.
Propagandy Masowej...........................................Andrzej Werblan, III.56. - I.60.
Przemysłu Ciężkiego............................................Edward Gierek, IV.54. - III.56.
Przemysłu Lekkiego.............................................Mieczysław Marzec, I.54. - VUI.67.
Rolny.....................................................................Mieczysław Jagielski, XII.53. - VII.56.
Samorządowo-Administr......................................Stanisław Szymański, III.56. - I.67.
Socjalno-Zawodowy.............................................Józef Machno, II.55. - X.56.
Centralna Szkoła PZPR........................................Celina Budzyńska, XII.48. - VIII.57.
Szkoła Partyjna przy KC......................................Romana Granas, V.50. - VIII.57.
Instytut Nauk Społecznych..................................Adam Szaff, III.50. - VIII.57.
Wyższa Szkoła Marksizmu-Leninizmu................Ryszard Grodowski, V.54. - VIII.57.
Po tym co miało miejsce na VIII Plenum należało się spodziewać poważnych zmian w składzie Rady Ministrów. Dodam, że jeszcze przed wspomnianym Plenum Rada Państwa odwołała 10 października odwołała Hilarego Minca ze stanowiska pierwszego z-cy Prezesa Rady Ministrów.
Szybko nastąpiły zmiany w składzie Rady Ministrów. Dnia 26 października zebrał się Sejm PRL i odwołał następujące osoby:
- Nowak ze stanowiska pierwszego z-cy Prezesa Rady Ministrów
- Gede ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów (w 57 r. został ambasadorem w Moskwie)
- Jędrychowskiego ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów z zachowanie stanowiska przewodniczącego PKPG
Fr. Jóźwiaka ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów
St. Łopota ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów
- Stawińskiego ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów
- Zambrowskiego ze stanowiska z-cy Prezesa Rady Ministrów
Ważne zmiany w składzie Rady Ministrów
13 listopada rozwiązany został Komitet d.s. Bezpieczeństwa Publicznego przy Radzie Ministrów (ministrem był E. Pszczółkowski). Tego samego dnia odwołano K. Rokossowskiego z funkcji Ministra Obrony Narodowej i E. Szyra z funkcji Ministra Budownictwa
Dwa dni później, tj 15 listopada, przekształcono PKPG tworząc Państwową Komisję Planowania przy Radzie Ministrów. Przewodniczącym jej ponownie został działacz żydowski –S.Jędrychowski.
9 grudnia odwołano K. Dąbrowskiego z funkcji Ministra Handlu Zagranicznego, a na to stanowisko [powołano Witolda Trąmpczyńskiego, przedwojennego bogatego ziemianina.
Następny 1957 rok też zaczął się od zmian. Edward Ochab, członek Biura Politycznego, sekretarz KC został ministrem rolnictwa. Jego pierwszym zastępcą mianowana Mieczysława Jagielskiego. Rozwojem rolnictwa praktycznie kierowali oddzielacze pochodzenia żydowskiego.
Warszawa dnia 20 lutego – tego dnia zebrał się Sejm. wybrana została Rada Państwa. Jej przewodniczącym został Aleksander Zawadzki, a J. Albrecht został zastępcą przewodniczącego Rady Państwa. Wśród członków Rady Państwa jest też, znany nam, Roman Nowak.
W składzie powołanej Radzie Ministrów działacze żydowscy kierowali resortami:
resort finansów............................T. Dietrich
resort handlu wewnętrznego........H.Minc
resort rolnictwa............................E. Ochab
resort spraw wewnętrznych.........W. Wicha
resort sprawiedliwości..................M. Rybicki
resort szkolnictwa wyższego.........S. Żółkiewski
- Rybicki - bardzo ciekawa postać. Najpierw, jako prokurator generalny, prowadził dochodzenie przeciwko swoim pobratymcom, a później jak minister sprawiedliwości ich sądził.
27 czerwca uchwałą Rady Ministrów utworzono Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów (w miejsce Prezydium Rządu) a członkami KERM zostali: premier, wicepremierzy, przewodniczący Komisji Planowania, ministrowie – finansów, handlu zagranicznego, przemysłu ciężkiego, rolnictwa. W tym gronie dominowali ludzie narodowości żydowskiej.
W niespełna dwa miesiące później odwołano M. Minora ze stanowiska ministra handlu zagranicznego i powołano na to stanowisko Mieczysława Lessa.
Roszady kadrowe w kierownictwie Partii
Wróćmy jeszcze do spraw kierownictwa partyjnego. 20 lutego 1957 roku na posiedzeniu Biura Politycznego i Sekretariatu KC postanowiono wystąpić na najbliższym Plenum z wnioskiem o dokooptowanie do Sekretariatu Z. Kliszkę i J. Morawskiego-Szlomę. I tak się stało.
Na tym samym posiedzeniu podjęto decyzję o rekomendacji E. Gierka na stanowisko I sekretarza KW w Katowicach, a W. Jarosińskiego na I sekretarza KW w Warszawie. Obu pozostawiono w składzie Sekretariatu KC. Jednocześnie E. Pszczółkowskiego zatwierdzono na kierownika Wydziału Rolnego KC a Józefa Olszewskiego (dotychczasowego I sekretarza KW w Katowicach) na kierownika Wydziału Ekonomicznego KC.
Na kolejnym posiedzeniu Biura Politycznego i Sekretariatu KC 18 czerwca 1957 roku postanowiono zwołać plenarne posiedzenie Komisji Zjazdowej powołanej na IX Plenum KC. Jednocześnie dokonano następującego podziału funkcji (wyłoniono 6 podkomisji). Przewodniczącym Komisji Zjazdowej został W. Gomułka. Natomiast 6 komisjami kierowali:
komisja polityczna............................................................J.Morawski-Szalom
komisja zagadnień międzynarodowych............................A. Rapacki
komisja ekonomiczna........................................................S. Jędrychowski
komisja rad robotniczych i związków zawodowych..........I. Loga-Sowiński
komisja rolna......................................................................E. Ochab
komisja spraw wewnątrzpartyjnych....................................R. Zambrowski
Proszę zauważyć, że na 6 podkomisji aż 4-ma kierowali działacze narodowości żydowskiej.
W ocenach i realizacji pominę celowo rok 1957 ponieważ w tym czasie nie zaszły istotne zmiany na centralnej szachownicy partyjnej i rządowej.






