W partii zastosować podobną metodę i siedzieć za plecami Polaków, lecz wszystkim kierować.
Osiedlanie Żydów powinno być prowadzone z pewnym planem i korzyścią dla społeczeństwa żydowskiego. Moim zdaniem należy osadzać się w większych skupiskach, jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Szczecin, Gdynia, Gdańsk, Łódź, Bielsko, głownie na Ziemiach Odzyskanych, nie poprzestając na Wałbrzychu, Rychbachu (obecnie Dzierżonów).W tych ośrodkach przygotować możemy przyszłe nasze kadry w tych zawodach, w których byliśmy dotychczas słabo osadzeni.
Uznać antysemityzm za zdradę główną i tępić go na każdym kroku. Jeżeli się stwierdzi, że jakiś Polak jest antysemitą natychmiast go likwidować, przy pomocy władz bezpieczeństwa i bojówek PPR jako faszystę, bez wyjaśniania sedna sprawy.
Żydzi muszą pracować nad zwycięstwem i ugruntowaniem komunizmu, bo tylko wtedy i przy taki ustroju naród żydowski osiągnie największą pomyślność i zabezpieczy sobie najsilniejszą pozycję.
Są małe widoki aby doszło do wojny. Również w Ameryce drogą większych lub mniejszych wstrząsów wewnętrznych musi zapanować komunizm. Wtedy reakcja żydowska, która dziś trzyma się z reakcją międzynarodową, zdradzi ja i uzna, że racje mieli Żydzi stojący na drugiej stronie barykady. Podobny wypadek współdziałania Żydów całego świata uznający różne koncepcje ustrojowe, komunizm i kapitalizm, zaistniał podczas ostatniej wojny. Dwa największe mocarstwa świata kontrolowane przez Żydów i będące pod ich wielkim wpływem, podały sobie ręce. Ród Żydów, pracujący wokół Roosevelta, doprowadził do tego, że USA wspólnie z ZSRR wystąpiły wspólnie przeciwko Europie Środkowej, gdzie była kolebka idei opartej na nienawiści do Żydów. Żdzi zrobili to, gdyż wiedzieli, że w wypadku zwycięstwa Osi, a głównie Niemiec, które doskonale przejrzały plany polityki żydowskiej, niebezpieczeństwo rasizmu stanie się w USA faktem dokonanym i Żydzi znikną w z powierzchni świata. Dlatego Żydzi sowieccy, dla tego samego celu, poświęcili krew narodu rosyjskiego, a Żydzi amerykańscy zaangażowali swoje kapitały.
Należy się liczyć z dalszym napływem Żydów do Polski ponieważ na terenie Rosji jest jeszcze duży procent Żydów. Przed wkroczeniem Niemców w poszczególnych miastach Rosji było kilka skupisk Żydów polskich: w Charkowie 36,2 tysiące, w Kijowie 17 tysięcy, w Moskwie 53 tysiące, w Leningradzie 61 tysięcy, wreszcie w republikach zachodnich 183,7 tysięcy Żydów. Żydzi skupieni w tych ośrodkach to przeważnie inteligencja żydowska i kupiectwo żydowskie.
Element ten szkolono w Rosji. Są to kadry kierownicze budowniczych nowej Polski. Zgodnie z założeniami sowieckiej polityki wobec Polski, projektu Politbiura, fachowcy ci będą obsadzać różne najważniejsze dziedziny życia polskiego, ogół Żydów będzie rozlokowany w głównych centrach kraju.
Podstawową zasadą tej nowej polityki jest tworzenia aparatu rządzącego z przedstawicieli ludności żydowskiej w Polsce.
Każdy Żyd musi mieć świadomość, że Rosja jest wielkim przyjacielem i protektorem narodu żydowskiego; że jakkolwiek liczba Żydów w stosunku do stanu przedwojennego uległa olbrzymiemu spadkowi, to jednak dzisiejsi Żydzi wykazują większą solidarność. Każdy Żyd musi mieć wpojone przekonanie, że obok niego działają wszyscy Żydzi owiani tym samym duchem prowadzącym do tego samego celu.
Kwestia żydowska jakiś czas będzie zajmowała umysły Polaków,lecz ulegnie zmianie na naszą korzyść, gdy zdołamy wychować dla siebie chociaż jedno pokolenie polskie.
Według danych Wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego na terenie Górnego i Dolnego Śląska jest obecnie 40 tysięcy Żydów. Około 15 tysięcy Żydów ma być zatrudnionych w osadnictwie. Powiaty Rychbach (Dzierżonów) i Nysa są przewidziane do tych celów. Akcja osadnicza finansowa jest z funduszy zagranicznych żydowskich i państwowych. Żydzi muszą celowo tworzyć nową, choć tylko nieznacznie widoczną, koncentrację elementu żydowskiego, zakładać podwaliny pod zawód rolników i robotników przemysłowych (Wałbrzych). Jest to budowanie przemysłowego podłoża pod dla szerszych celów politycznych” (koniec cytatu).
Wydaje się, że komentarz do tego co powiedział Jakub Berman nie jest potrzebny. Zainteresowanych szczegółami posiedzenia CKŻwP, który odbył się w Wałbrzychu odsyłam do archiwum Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej. Podam tylko, że wybrano kierownictwo CKŻwP na czele z Adolfem Bermanem i E. Sommersteinem.
Działacze żydowscy doskonale zdawali sobie sprawę, że ich plany i zamierzenia mogą, wcześniej, czy później, zostać zauważone przez Polaków. Trzebna więc było zrobić wszystko by do tego nie doszło, a jeśli ktoś ten temat poruszy, trzeba oskarżyć go o antysemityzm i tępić wszelkimi dostępnymi środkami.
Prowokacja w Kielcach
Wszyscy członkowie Biura Politycznego CKŻwP tę maksymę podzielali. Argument antysemityzmu jest dobry, ale trzeba mieć tego konkretne i powszechni znane dowody. A wiedzą, że ich nie ma. Skoro tak, to trzeba je przecież spreparować, tj. trzeba je w bardzo dyskretny sposób stworzyć. Jedno jest pewne – Urząd Bezpieczeństwa nie może w tej akcji brać udziału, ponieważ wiadomo, że większość zatrudnionych tak pracowników, to Żydzi. Pozostaje tylko wojsko, a konkretnie to KBW znajdujące się pod dyskretnym wpływem Żydów. Wybrano więc miejscowość, które do tego celu doskonale się nadawała – Kielce. UB sygnalizuje MBP, że w mieście tym narasta niezadowolenie wśród ludności polskiej, która uważa, że jest dyskredytowana w porównaniu do Żydów. Niezadowolenie to miało pełne uzasadnienie. Żydzi wtedy mieli wówczas naprawdę znacznie lepsze zaopatrzenie w żywność, odzież i szereg innych artykułów codziennego użytku. Kielce są więc „mieszanką wybuchową”, która po podpaleniu lontu może wybuchnąć przynosząc oczekiwane argumenty do zarzutu o antysemityzm.
To niezwykle poufne zadanie powierzono Bronisławowi Gontarzowi, w tym czasie zastępcy d.s politycznych dowódcy kieleckiej jednostki KBW. Jest 3 lipca 1946 roku. W Kielcach błyskawiczne rozpowszechniana jest wiadomość (początkowo przez agentów Gontarza,. A później na zasadzie ktoś...komuś...), że wielodzietnej polskiej rodzinie P. porwano dziecko. To była prawda. Zrobił to jeden z najbardziej zaufanych agentów Gontarza (niezorientowanych informuję, że w tamtych latach KBP musiał mieć swoich agentów, wywiadowców i konfidentów do walki z reakcyjnym podziemiem), wywożąc dziecko do oddalonej o około 20 km od Kielc leśniczówki.
Następnego dnia, od samego rana, społeczność kielecka została podekscytowana pantoflowo rozpowszechnianą plotką, że dziecko porwali Żydzi dla tajemnych praktyk religijnych wymagających krwi dziecka. W plotkach mówiono, że dziecko umieszczono w jednym z budynków zamieszkałych przez Żydów w pobliżu centrum miasta.
Wśród załogi największego w Kielcach zakładu (znanego powszechnie SHL) plotka trafia na podatny grunt i robotnicy postanawiają odebrać Żydom dziecko. Tłum, około 20 tysięcy osób, udaje się pod budynki, gdzie mieszkają Żydzi. Z okien budynku padają pierwsze strzały. Później dopiero okazało się, że strzelali pracownicy UB. Rozwścieczony tłum rusza na budynki. Dochodzi do linczu. Ginie w sumie blisko 40 Żydów i 20 Polaków.
Emocje jednak nie opadają. Władze miejscowe postanawiają więc przysłać do Kielc z Częstochowy blisko 3 tysiące robotników uprzednio odpowiednio przeszkolonych, by w bezpośrednich kontaktach z miejscowymi robotnikami starać się zapanować nad emocjami. Tak się też staje. Życie w mieście wraca do normy.
CKŻwP święci tego dnia ogromny sukces. Cel został osiągnięty. Cały świat dowiedział się, że w Polsce rodzi się antysemityzm.
Oburzenie nie ma granic. Od Berii z Moskwy przychodzi polecenie, by wzmocnić aparat UB i bezwzględnie tępić osoby podejrzane o inspirowanie nastrojów antysemityzmu. Teraz do akcji wkracza Stanisław Radkiewicz, Minister Bezpieczeństwa Publicznego. Rozpoczyna się fala aresztowań. Już 9 lipca, a więc po 4 dniach po zajściach, Sąd w trybie doraźnym skazał 9 (czy 10) Polaków na karę śmierci, wielu na długoletnie więzienie.
Prokuratorem na procesie był Kazimierz Golczewski (właściwie Bauman). Ciśnie się na usta pytanie: Czy w cztery dni od wydarzeń można przeprowadzić obiektywne i rzetelne śledztwo, a następnie wydać wyroki w ogóle nie wysłuchując oskarżonych? Można tu mieć wątpliwości!
Jeżeli kogoś interesuje dalszy los B. Gontarza, to informuję, że awansowany do stopnia generała pracował później na kierowniczych stanowiskach w Zarządzie Politycznym WP i Wojskowym Instytucie Historycznym. Obecnie (książka wydana w 1981 roku – dodał skryba) często używa swego podpisu w różnego rodzaju listach otwartych przestrzegającym przed powstanie w Polsce fali antysemityzmu.
Tu mała dygresja. Nie wiem dlaczego interpretuje się pod pojęciem antysemityzmu niechęć lub nienawiść do Żydów. Semita, to przecież człowiek należący do jednaj z grup ludów południowo-zachodniej Azji mówiących językiem semickim, a reprezentowanych dziś głownie przez Żydów i Arabów – Palestyńczyków. Językiem semickim posługuje się dziś około 120 milionów ludzi.
Wróćmy do wydarzeń politycznych. 30.07.1946 roku rozwiązano ZPP uchwałą jego prezydium. Ostatnie miesiące 1946 roku, to gorąca kampania przedwyborcza do Sejmu Ustawodawczego. Wiele się na ten temat mówi w ogólnie dostępnych opracowaniach historycznych i dlatego sprawy te pominę. Podam tylko, że w tym czasie istniała tzw. Frakcja Poselska PPR z przewodniczacym Z. Kliszko i sekretarzem L. Bristigierową.
Kończąc omawianie wydarzeń 1948 roku przypomnę zmiany jakie dotyczyły struktury Wydziałów KC PPR i w obsadzie personalnej ich kierowników. Powstał Wydział Administracyjno-Samorządowy (luty 1946) z kierownikiem Henrykiem Szafrańskim i powstało Biuro Sekretariatu (styczeń 1946) organizujące pracę i obsługujące Sekretariat oraz posiedzenia Biura Politycznego KC PPR z Felicją Kalicką jego kierowniczką.
Od lipca 1946 roku P. Biedrzycki został kierownikiem Wydziału Gospodarczego, a M. Turlejska (październik 1946) zastępcą kierownika Wydziału Historii Partii. W marcu 19046 roku powstał Wydział Kobiecy z kierowniczka Edwardą Orłowską (do grudnia 1948).
Kierownikiem Wydziału Organizacyjnego, na miejsce Leona Kasmana, zostaje w marcu 1946 roku Franciszek Mazur (do grudnia 1948 roku).
Po Ochabie kierownictwo Wydziału Propagandy obejmuje H. Kozłowska (luty-wrzesień 1946), a później (od września 1946) W. Bieńkowski (do lutry 1947).
W tym samym roku w CKW PPS m.in. został: Mieczysław Elsner (od lutego 1946 do grudnia 1948) kierownikiem Wydziału Finansowo-Gospodarczego, Henryk Jabłoński - kierownikiem Wydziału Polityczno-Propagandowego (luty-kwiecień 1946), Stanisław Grosz (właściwie Izaak (Icchak) Medres) – kierownikiem Wydziału Samorządowo-Parlamentarnego (luty – wrzesień 1946).
I jeszcze jeden, być może mało istotny szczegół. W Warszawie dnia 14.III.1946 roku ma miejsce narada w Wydziale Młodzieżowym CKŻwP. Tematem narady są zadania młodzieży żydowskiej w działalności partii politycznych i organizacji młodzieżowych. Uczestniczą w tej naradzie m.in. Jerzy Morawski (Szlom), Janusz Zarzycki (Naugebauer), Zenon Wróblewski, Władysław Matwin i inni. Wśród wielu podjętych decyzji zalecono obecnemu na naradzie, wówczas 22 letniemu Andrzejowi Werblanowi wstąpienie do PPS. Dwa lata później został on członkiem Rady Naczelnej PPS i I sekretarzem WK PSS w Białymstoku. Podobnie było z L. Krasuckim – został I sekretarzem WK PSS we Wrocławiu.
Rok 1947 jest bogaty w wydarzenia o historycznym znaczeniu. 19 stycznia tego roku odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego. Ugrupowania skupione wokół Stanisława Mikołajczyka przegrywają i przechodzą do opozycji. Zwycięża tzw. Blok Demokratyczny, któremu przewodzi PPR i PPS.
Władze państwowe RP rok 1947
Na prezydenta RP wybrano dotychczasowego prezydenta KRN Bolesława Bieruta. Premierem został E. Osóbka-Morawski. I-szyum Wicepremierem i Ministtem Zxiem Odzyskanych został Władysław Gomułka, II-gim wicepremierem Antoni Korzycki (SL), ale już 8.II.1947 roku, pod naciskiem ŻSPRobot, „Poalej Syjon” (SO) Osóbka-Morawski składa rezygnacje, a stanowisko to obejmuje Józef Cyrankiewicz. Osobce-Morawskiemu powierzono resort administracji publicznej., gdyż miał za dużo obiekcji i pytań do żydowskich działaczy, na które nikt nie zamierzał udzielać mu ścisłych odpowiedzi. Podobne wątpliwości wówczas targały również Rolę-Żymierskiego i innych. Wiadomo co ich za to musiało później spotkać.
Działacze żydowscy objęli kierownictwo następujących resortów:
Stanisław Radkiewicz ….........................bezpieczeństwo publiczne
Jan Rabanowski…...................................komunikacja
Stanisław Skrzeszewski...........................oświata
Hilary Minc..............................................przemysł
Konstanty Dąbrowski...............................skarb
Henryk Świątkowski................................sprawiedliwość
Zygmunt Modzelewski.............................sprawy zagraniczne
Ludwik Grosfeld.......................................żegluga i handel zagraniczny
Później, tj. 19.II.1947 roku uchwalono tzw. Małą Konstytucję. Powrócono do tradycji jednoosobowej głowy państwa (prezydent) i podziału władzy na ustawodawczą (Sejm), wykonawczą (Prezydent, Rada Państwa i Rząd) i sądową.
W niespełna w dwa miesiące od powołania nowego rządu (27.III.1947) przekształcono Ministerstwo Przemysłu w Ministerstwo Przemysłu i Handlu a kierownictwo powierzono Hilaremu Mincowi, którego pozycja w rządzie zaczęła coraz bardziej rosnąc. Natomiast L. Grosfeld został Ministrem Żeglugi (do 16.IV.1947).
Omawiając wydarzenia 1947 roku warto wspomnieć, tak mi się wydaje, o bardzo charakterystycznym artykule Gomułki, który ukazał się w pierwszym numerze „Nowych Dróg” w styczniu tegoż roku. Zacytuje interesujące z niego fragmenty:
„.... nie ma u nas najmniejszej potrzeby postępować w ślad sowieckiej gospodarki rolnej...” i dlatego „wybraliśmy własną polską drogę rozwoju, która nazwaliśmy drogą Demokracji Ludowej. Na tej drodze i w tych warunkach dyktatura klasy robotniczej, a tym bardziej dyktatura jednej partii, nie jest ani konieczna, ani celowa. Uważamy, że władza w kraju powinna być sprawowana przez wachlarz wszystkich partii demokratycznych ściśle i zgodnie współpracujących ze sobą”.
Taki więc już w styczniu 1947 roku znano powszechnie poglądy Władysława Gomułki, ale jakoś nikomu do głowy nie przyszło oskarżać go o poglądy nacjonalistyczno-prawicowe. Nastąpiło to dopiero 1,5 roku później. A dlaczego? O tym poniżej.
„Sprawa” Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego
Rok 1947, jest początkiem intensywnej rozbudowy komórek i umacniania działalności aparatu bezpieczeństwa publicznego. Być może to przypadek, że ponad 80% pracowników zatrudnionych w MBP było pochodzenia żydowskiego, ale jest to fakt budzący szereg wątpliwości.
Szefem resortu był – jak wiemy – Stanisław Radkiewicz. Najbliższymi zastępcami jego byli M.Mietkowski i Romkowski. Za psrawyu personalne odpowiadała L. Bristigierowa. Jako ciekawostkę podam, że była ona założycielką tajnego biura matrymonialnego, którego celem było kojarzenie małżeństw Żydówek z inteligentnymi, wybijającymi się Polakami.
Wróćmy jednak do składu personalnego MBP. Dyrektorem, osławionego X Departamentu, był Anatol Feigin, a jego zastępcą Józef Światło (właściwie Izaak Flejszfarb). Był to departament zajmujący się m.in. zbieraniem informacji i obserwacji osób zatrudnionych w aparacie partyjnym i państwowym. Dyrektorem innego, równie słynnego Departamentu Śledczego, został Różański (Goldberg).
Resort bezpieczeństwa publicznego ma na sumieniu około 100 tysięcy istnień ludzkich, jakie zginęły w latach 1944 – 1956. Duża ich część zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Natomiast duża ich grupa stanęła przez tzw. Tajnymi Najwyższymi Sądami, które charakteryzowało głównie to, że posiedzenia odbywały się bezpośrednio w więzieniu, a rola adwokata polegała na przyznaniu się za oskarżonego do winy. Ze względu na zniszczenie dokumentów z tamtego okresu trudno jest posługiwać się w tym temacie konkretnymi liczbami. Wielu starych obywateli naszego kraju zapewne pamięta jak w więzieniach ginęli nie tylko działacze opozycji politycznej ale także i niewygodni komuniści zorientowani w planach CRŻwP.
Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego przez cały czas swego istnienia podlegało bezpośrednio Jakubowi Bermanowi, ówczesnemu członkowi Biura Politycznego PPR i PZPR, a w razie jego nieobecności – Romanowi Zambrowskiemu członkowi PPR i sekretarzowi KC PPR i KC PZPR.
Bolesław Bierutr, chociaż formalnie miał takie same obowiązki jak Jakub Berman, tj. miał czuwać nad pracą MBP, to jednak w praktyce tego nie czynił aż do roku 1954, gdy wyszły na jaw niektóre zbrodnie Urzędów Bezpieczeństwa. Ale o tym później.
Działacze żydowscy nie tylko na szczeblu centralnym zajmowali kierownicze stanowiska, ale i w województwach. I tak na przykład I-szym sekretarzem w KW w Warszawie był Jerzy Albrecht, w Katowicach – Edward Ochab, we Wrocławiu – Władysław Matwin, w Gdańsku – W. Dworakowski, w Poznaniu – M. Minor.
Opanowali też organizacje młodzieżowe. W roku 1947 w kierownictwie Związku Akademickiego Walki Młodych byli m.in. Zenon Wróblewski (obecnie kierownik Biura Spraw Sejmowych KC), Halina Altman, Bernard Sztatler i inni.
Wróćmy jednak do, następujących po sobie, istotnych faktów politycznych. Jest trzecia dekada września 1947. Do Belgradu udała się polska delegacja partyjna w składzie: W. Gomułka, H. Minc. Wzięli oni udział w Naradzie Informacyjnej siedmiu partii komunistycznych, której celem było koordynowanie poczynań tych partii na arenie międzynarodowej i wymiana doświadczeń. Przypomnę, że już nie istniała III Międzynarodówka Komunistyczna rozwiązana decyzja jej KW w dniu 15.05.1953.
Uczestnicy narady postanawiają powołać Biuro Informacyjne i założyć organ prasowy wydawany raz na dwa tygodnie pt. „O trwały pokój i demokrację ludowa” z siedzibą w Belgradzie. Informuje o tym ponieważ na to związek, być może luźny, z wydarzeniem jakie miało miejsce w Polsce latem 1948 roku.
Zamiast omawiać wydarzenia IV kwartału 1947 roku podam tylko pewne informacje prasowe z tego okresu.
Umacnianie roli i znaczenia CRŻ
17.X.1947 roku „Głos Ludu”: informuje, że 19 października o godzinie 10-tej odbędzie się w sali Teatru Polskiego przy ulicy Karasia 2 uroczyste otwarcie Konferencji Zjednoczeniowej partii: Żydowskiej Partii Robotniczej (ŻPR Poalej Sjon Lewica) i Żydowskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (ŻSPR Poalej Sjon (SO) z udziałem delegatów z całego kraju i wybitnych działaczy robotniczych w Palestynie: tow, tow. M.Brema (?nieczytelne) i J. Idelsona.
Dnia 20.X.1947 roku „Głos Ludu” podaje wiadomość, że obradowała Konferencja Zjednoczeniowa Żydowskiej Partii Robotniczej (ŻPR Poalej Sjon Lewica) i Żydowskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (ŻSPR Poalej Sjon (SO). Z ramienia KC PPR obecny był tow. Mieczysław Wągrowski (vel Pustelman), który powiedział, że „...zjazd połączeniowy powinien pogłębiać orientację na kraje demokracji ludowej i Związek Radziecki, jako decydującą i główną silę pokoju i wolności narodów. Połączenie obu partii winno przyczynić się do jedności narodu żydowskiego w Polsce i w Komitetach Żydowskich, które są reprezentacja ogółu Żydów w Polsce. W pracy nad produktywizacją w szkolnictwie, w dziedzinach oświaty i kultury, winno przyczyniać się do umocnienia jednolitego frontu robotniczego, do umocnienia więzi z całym obozem demokracji ludowej”
„Głos Ludu” zapomniał podać informację, że na tym Zjeździe postanowiono podjąć taką uchwałę: „Należy zrobić wszystko, by doprowadzić do połączenia PPR z PPS”
Dnia 25.X.1947 roku PAP podał wiadomość, że do premiera Cyrankiewicza zgłosili się wiceprezes CKW PPS, poseł Stanisław Murca (? nieczytelne) oraz sekretarz generalny PSL, poseł Stanisław Wójcik. Zakomunikowali oni premierowi, że prezes PSL, Stanisław Mikołajczyk i jego sekretarka Hulewiczowa, skarbnik CKW PSL Wincenty Bryja z żoną, K. Bagiński z żoną oraz Stefan Karboński z żoną – zniknęli od paru dnia z Warszawy. W związku z tym władze rozpoczęły dochodzenie.
Do akcji przystąpił Stanisław Radkiewicz. W sejmie powołano Komisję Śledczą na czele z Zenonem Kliszko. Wkrótce wszyscy, poza Stanisławem Mikołajczykiem, zostali ujęci przez UB wq pobliżu granicy z Czechosłowacją. MBP święci wielki sukces!
W dniach 31 października i 1 listopada 1947 roku PAP informuje o odbyciu w Warszawie Krajowej Narady PPR-owców pracujących w środowiskach żydowskich, na której 65 osób reprezentowało Wojewódzkie Komitety Żydowskie i CKŻwP. Komunikat PAP donosił: „Z ramienia KC PPR obecni byli towarzysze F. Fidler, S. Jędrychowski i Mateusz Oks. Rezolucje o zadaniach partii w środowisku żydowskim referował tow. Sz. Zachariasz. Referat o syjonizmie wygłosił tow. Bernard Mach. W referatach i w dyskusji znalazły się takie zagadnienia jak: wzmocnienie jedności działania w Komitetach Żydowskich, ocena osiągnięć ludności żydowskiej w dziedzinie produktywizacji i zadania w scalaniu ruchu spółdzielczo-wytwórczego, zaostrzenie czujności i przeciwstawianie się elementom aspołecznym, włączenie się w ogólnopaństwowy plan gospodarczy im współzawodnictwo pracy, umacnianie jednolitego rolnictwa i jednolitej organizacji dziecięcej (harcerstwa). Podkreślono potrzebę pogłębiania wychowania ideologicznego i wzmocnienia pracy wśród młodzieży....”
Na wyniki personalne wśród młodzieży nie trzeba było długo czekać. W dniu 8.XII.1947 roku kończy obrady I Zjazd Związku Walki Młodych. Przewodniczącym zostaje Polak – Aleksander Kowalski, ale w ścisłym kierownictwie już są: J. Morawski (Szloma), J. Zarzycki (Neugebauer), Z.Wróblewski i inni.
Oto nazwiska osób, które w roku 1947 i w latach następnych miały decydujący wpływ na politykę Centralnego Komitetu Żydów w Polsce (CKŻwP): J.Berman, H.Bobińska, J.Brun, C.Wodzyńska, O.Dłuski, T.Daniszewski. L.Kasman, J.Kowalczyk, R.Kobryńska, P.Kalicka, H.Minc, Z.Modzelewski, H.Markowicz, M.Pierzyńska, S.Staszewski, J.Siekierska, A.Starewicz, E.Szyr, Wł.Wolski, R.Zambrowski, Sz.Zachariasz.
W dniu 18.XII. 1947 ukonstytuowała się Rada Naczelna PPS.W jej składzie, poza E.Osóbka-Morawskim, znaleźli się: S.Arski (vel Apfelbaum), J.Cyrankiewicz (vel Zimmerman), Hochfeld, H.Jabłoński, O.Lange, L.Motyka, W.Raczek, St.Szwalbe, E.Świątkowski i inni.
Nie ulega wątpliwości, że i kierownictwo PPS zostało opanowane przez działaczy pochodzenia żydowskiego.
Wielkie wydarzenia polityczne czekają nas w 1948 roku. Odnosi się to zwłaszcza do Kongresu Zjednoczeniowego PPR i PPS. Na początku roku nic nie zapowiadało kadrowego trzęsienia ziemi w kierownictwie PPR.
W.Gomułka cieszył się nie tylko wśród mas partyjnych ogromną, autentyczną popularnością. Przypomnę tylko niektóre fakty potwierdzające to spostrzeżenie. 7 listopada 1947 roku – sala „Romy” przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie – na akademię z okazji XXI rocznicy Rewolucji Październikowej przybywają m.in. B.Bierut, J.Cyrankiewicz, M.Rola-Żymierski, W.Gomułka. Cała sala jednak skanduje: „Niech żyje towarzysz Wiesław”.
Podobnie też było w grudniu 1947 roku Związku Walki Młodych. Tego rodzaju przykładów można przytoczyć wiele. I nie były to wyreżyserowane zachowania ludzi jak to miało miejsce w latach siedemdziesiątych.
Przełom lat 1947 – 1948 to początek przemian zmierzających do umasowienia PPR. Taki zamiar, jak to zwykle bywa, ma swoje pozytywne i negatywne strony. Nie wdając się w szczegóły zacytuje istotny fragment artykułu z 4-tego numeru „Nowych Dróg”, autorstwa J.Andrzejewskiego, pt. „PPR - partia masowa”.
Andrzejewski pisał w nim tak:
„....proces masowej rekrutacji do partii wymaga szczególnej czujności:
- dopuszczenie do partii elementu wyłącznie ideowego i klasowo zdrowego.
- uchronienie partii przed przeniknięciem do niej obcej i wrogiej ideologii”
Nie wymaga to chyba komentarza. A co w tym zakresie działo się w latach siedemdziesiątych, to chyba dobrze pamiętamy.
Konflikt Gomułki z CRŻwP
Jest początek czerwca 1948 roku. W Warszawie obywa się Plenum KC PPR,. Ma ktorym Gomułka dal krytyczną ocenę Komunistycznej Partii Polski (KPP), głownie za jej stosunek do spraw niepodległościowych. Tego Gomułce działacze żydowscy nie mogli wybaczyć. Tak zaczyna się koniec jego kariery politycznej w latach czterdziestych.
Do akcji przystępują J.Berman, H.Minc, St.Radkiewicz i ini. Głowna myśl przewodnia ich poczynań polegała na spreparowaniu niepodważalnych dowodów skierowanych przeciwko Gomułce, jakoby on i jego towarzysze zdradzili partię imodeszli od pryncypiów partii komunistycznej.
Sytuację Gomułki jeszcze bardziej pogarszał fakt jego krytycznej oceny postawy polskiej delegacji, w składzie J.Berman, A.Zawadzki, na Naradzie Biura Informacyjnego ośmiu partii komunistycznych, jaka w drugiej połowie czerwca 1948 roku odbyła się w już w Bukareszcie, a nie w Belgradzie.
Przypomnę, że na tej naradzie jej uczestnicy oskarżyli przywódców Komunistycznej Partii Jugosławii (KPJ) J.B.Tito, Kardelę Dżilasa i Rankowicza o zdradę socjalizmu. Wymienieni, w publicznych wystąpieniach, twierdzili, że Jugosławia jest zdolna do zbudowania socjalizmu bez pomocy ZSRR.
Polska delegacja nie tylko, że przyłączyła się do krytyki KPJ ale i samokrytycznie oceniła politykę rolną PPR. Chodziło o nadawanie chłopom aktów własności ziemi. Znając poglądy Gomułki w tej kwestii i stanowczą jego konsekwencję w ich urzeczywistnianiu wiadomym było, że powstanie nieuchronnie, na tym tle, poważny konflikt personalny w kierownictwie PPR.
Jako ciekawostkę podam, że po Naradzie w Bukareszcie postanowiono przenieść Biuro Informacyjne Partii Komunistycznych i Robotniczych i jego organ „O trwaly pokój i demokrację ludową” do stolicy Rumunii.
Wróćmy do sprawy Gomułki. Był to zahartowany w bojach działacz i łatwo nie składał broni. Walczył z działaczami żydowskimi do końca, ale nie ich metodami – a to szkoda.
Zacytuje fragment jego przemówienia na krajowej naradzie aktywu, jaka odbyła się w Warszawie w dniach poprzedzających pamiętne sierpniowo-wrześniowe Plenum KC PPR.
Oto są słowa Gomułki:
„...wewnętrzny i zewnętrzny wróg klasowy łapczywie czyha na osłabienie siły partii, na rozbicie spoistości jej kręgów, na poderwanie zaufania klasy robotniczej i mas pracujących do kierownictwa partii. Wróg stara się wbić klin w każdą szczelinę, która dostrzeże w szeregach partii, a zwłaszcza w jej trzonie kierowniczym. Jako przykład może służyć fala złośliwych i perfidnych plotek, które rozpuściła szeptana propaganda reakcji i reakcyjna prasa zagraniczna wokół mojej osoby”.
Jak widać metody są wciąż te same, i nadal aktualne, mimo upływu 33 lat.
Rozwiązanie problemu Gomułki przyszło nadspodziewanie szybko. W Warszawie 31 sierpnia 1948 roku rozpoczęło się Plenum KC PPR, które trwało aż 4 dni. W Plenum uczestniczyli wszyscy pierwsi sekretarze komitetów wojewódzkich PPR. Wygłoszono dwa referaty. Pierwszy z nich, pt. „O prawicowym i nacjonalistycznym odchyleniu w kierownictwie Partii” wygłosił B.Bierut, a drugi referat, pt. „O bieżących zadaniach partii w dziedzinie gospodarczej i społeczniej gospodarki na wsi”, wygłosił H.Minc.
W dyskusji nad pierwszym referatem zabrało głos 37 mówców. Jeśli kogoś interesuje, kto wtedy najbardziej atakował Gomułkę, to podaję tu ich nazwiska w kolejności w jakiej zabierali głos: Kalinowski, Minc, Albrecht, Ochab, Dworakowski, Baryła, Spychalski, A.Zawadzki, W.Matwin. St.Zawadzki, Zambrowski, Bieńkowski, Izydorczyk, Mazur, Żółkiewski, Wolski, Jędrychowski, Berman, Modzelewski, Zarzycki, Januszewski, Świetlik, Borejsza, Chełchowski, Jaroszewicz, Jarota i Dłuski.
Dziwi na tej liście nazwisko Spychalskiego, którego uważano za bliskiego przyjaciela Gomułki. Spychalski okazał się być bardzo słabym psychicznie i prawie w ogóle nieodpornym na zakulisowe intrygi i machinacje. Jak się później okazało, to padł on ofiarą namowy J.Bermana, R.Zambrowskiego i H.Minca. Później na własnej skórze odczuł tego skutki.
W części organizacyjnej omawianego Plenum R.Zambrowski zaproponował usuniecie Gomułki ze stanowiska Sekretarza Generalnego. I to zrobiono. Natomiast J.Berman zaproponował na to stanowisko B.Bieruta i to też się stało.
Nowe władze PPR
Na Plenum ukonstytuował się nowy skład Sekretariatu KC PPR: J.Berman, B.Bierut, H.Minc, R.Zambrowski, A.Zawadzki.
Poza Bierutem wszyscy z CKŻwP.
Nie wszyscy chyba wiedzą, że uchwałą tego samego Plenum powołano tzw. Biuro Organizacyjne KC. W skład tego biura wchodzili członkowi Sekretariatu KC, kierownicy ważniejszych wydziałów KC, I Sekretarze KW PPR z Warszawy, Łodzi, Katowic i Przewodniczący Zarządu Głównego ZMP.
Członkami Biura Organizacyjnego zostali: A. Albrecht, A. Alster, J. Berman, B. Bierut, M. Chełchowski, W. Dworakowski, F. Mazur, H. Minc, Z. Nowak, E. Ochab, R. Zambrowski, R.Strzelecki, J. Zarzycki-Neugebauer, A. Zawadzki, St. Zawadzki.
Wymieniony zespół ludzi praktycznie decydował o wszystkim co wówczas miało miejsce w partii i w życiu politycznym w kraju, a że zdecydowana większość stanowili działacze pochodzenia żydowskiego, to już inna sprawa.
Teraz już można było skopić uwagę na na „właściwym” przygotowaniu się do Kongresu. Działacze pochodzenia żydowskiego niepodzielnie panowali nad sytuacją kadrową w PPR i w PPS. Nie mieli już więc żadnych obaw co do skutków połączenia obu partii.
Kongres Zjednoczeniowy PPR i PPS
Jest 15 grudnia 1948 roku. W Warszawie rozpoczyna się Kongres Zjednoczeniowy PPR i PPS. W Sali Politechniki jest zebranych 1569 delegatów, a tego 1013 reprezentuje PPR a 556 PPS.
Wyniki Kongresy dowodzą, że był on dla działaczy żydowskich dokończeniem procesu zapoczątkowanego sierpniowo-wrześniowym Plenum KC PPR. Ataki na Gomułkę zdwojono. Robiły to te same osoby, których nazwiska już wymieniłem. Znów znalazł się wśród nich Spychalski, wciąż niezorientowany w jakiej grze bierze udział. W PSS podobne sprawy rozgrywano bardziej delikatnie i dyskretnie. Po prostu ustalono, że do nowych władz nie wejdą ludzie kłopotliwi i różnych powodów niewygodni, jak na przykład Osóbka-Morawski i inni.
Do KC weszło 73 członków i 53 kandydatów. Na I Plenum wybrano Biuro Polityczne w następującym składzie: B. Bierut – przewodniczący, J. Berman, J. Cyrankiewicz, F. Jóźwiak, H.Minc, St. Radkiewicz, A. Rapacki, M. Spychalski (usunięty już w dniach 11-13.XI.1949), H. Świątkowski, R. Zambrowski, A. Zawadzki.
Między Kongresem a II Zjazdem wybrano do Biura Politycznego K. Rokossowskiego i F. Mazura.
Zastępcami członków Biura Politycznego zostali: H. Chełchowski, St. Matuszewski, F. Mazur, E.Ochab.
Jeszcze przez II Zjazdem partii dokooptowano do składu zastępców członków Biura Z. Nowaka, W. Dworakowskiego
Wybrano na sekretarzy KC: J. Cyrankiewicza, R. Zambrowskiego, A. Zawadzkiego.
Natomiast między Kongresem a II Zjazdem Partii byli w Sekretariacie: Jakub Berman, Bolesław Bierut, Józef Cyrankiewicz, Hilary Minc, Józef Świątkowski, Roman Zambrowski, Aleksander Zawadzki, Franciszek Mazur.
Natomiast po I Kongresie Plenum powołało Biuro Organizacyjne KC PZPR w składzie: J. Albrecht, A. Alster, S. Arski (Apfelbaum), J. Baryła, F. Baranowski, B. Bierut, H. Chełchowski, J.Cyrankiewicz, T. Cwik (?nieczytelne), (na VII Plenum 1953 wykluczony), W. Dworakowski, L.Kasman, J. Kols (?nieczytelne), F. Mazur, H. Minc, Z. Nowak, E. Ochab, Wł. Raczek, M.Rybicki, H. Świątkowski, R. Zambrowski, J. Zarzycki-Neugebauer, A. Zawadzki, St. Zawadzki .
Z przeprowadzonej analizy składu wybranych na kongresie władz partyjnych wynika, że ponad 80% stanowili działacze żydowskiego pochodzenia. Duża ich cześć mała już piękne [polskie nazwiska jak np. Rybicki, Zarzycki i inne. Wielu zmieniało nazwiska w czasie wojny ukrywając się przed Niemcami, inni zaraz po jej zakończeniu korzystając z okólnika jaki wydal premier.
W związku z tym, że cała procedura była bardzo łatwa i prosta – wielu działaczy żydowskich zmieniało kilkakrotnie nazwiska, np. zmieniano wpierw na Barana, Żółwia, by później przybrać nazwisko Barecki, Żółkiewski itp.
Teraz, po upływie ponad 30 lat, nie jest prostą sprawą ustalić jak naprawdę brzmiało prawdziwe, pierwsze nazwisko wielu osobistości naszego życia społeczno-politycznego i gospodarczego. Tym bardziej, że fakt zmiany nazwiska trzymają oni w głębokiej tajemnicy.
Wróćmy jednak jeszcze do składu wybranych władz partyjnych. W PPR i w PPS było około 1,5 - 2% członków pochodzenia żydowskiego. Natomiast we władzach na szczeblu centralnym i wojewódzkim, jak już wspomniałem, ponad 80%. Wynika to z tego, że działacze pochodzenia żydowskiego kierowali się, i nadal się kierują, nie statutem Partii, nie potrzebami narodu, nie wymaganiami mas członkowskich, lecz wyłącznie tylko jednym – TALMUDEM.
Trudno sobie wyobrazić, aby działalność CKŻwP, a zwłaszcza jego urzeczywistniane plany, uszły uwadze Polaków z centralnego kierownictwa partyjno-państwowego. Byli tacy jak np. Z.Berling, W. Wasilewska, W.Gomułka, E. Osóbka-Morawski, później M. Rola-Żymierski, ale oni nie będąc zorganizowanymi w walce z kosmopolitycznym CKŻwP - musieli ponieść porażkę.
Zresztą w walce z przeciwnikami, nie koniecznie politycznymi, działacze pochodzenia żydowskiego byli bezkompromisowi stosując wszelkie metody, ktore pozwalały nie tylko rozprawić się z przeciwnikiem, ale także zastraszyć ich ewentualnych zwolenników i zastepców.
Usuwanie z władz „niewygodnych”
Zapewne jeszcze wielu Polaków pamięta takie fakty jak to „niewygodnych” oskarżano o antysemityzm, reakcyjność, sabotaż, szpiegostwo, kułactwo itp. Nie wnikano później w sedno sprawy tylko dyskredytowano człowieka, często na wiele lat, przyczyniając się do niezliczonej ilości ludzkich dramatów.
Wróćmy do zachodzących wydarzeń politycznych. Po Kongresie Zjednoczeniowym coraz powszechniej szeregowi członkowie partii i wojskowi stawiali pytania, na które nikt im nie chciał udzielić odpowiedzi. Pytanie nawiązywały do odejścia ze sceny politycznej takich osób jak W.Wasilewska. W. Gomułka, E. Osóbka-Morawski, Z. Berling i wielu innych.
Wobec tych pytań nie mogli pozostawać obojętnymi. Jak wiemy to najlepszą bronią jest atak. Przystąpiono więc do zmasowanego ataku zwłaszcza na W. Gomułkę. Mit otaczający tego człowieka nie tylko w partii był ogromny. Obalenie go otwierało drogę do realizacji dalekosiężnych planów środowiska żydowskiego.
Zanim opiszę związane z tym sprawy, przypomnę niektóre zaistniałe do 1949 roku fakty pomocne w usystematyzowaniu zachodzących zjawisk.
Istniała już Centrala Rolniczych Spółdzielni (od 8.IV.1948) z prezesem Edwardem Pszczółkowskim. Dr Tadeusz Dietrych był już prezesem Centralnego Urzędu Planowania, a Witold Trąmpczyński dyrektorem Narodowego Banku Polskiego (NBP). W Ministerstwie Spraw Zagranicznych sekretarzem generalnym był S. Wierbłowski. W Ministerstwie Przemysłu i Handlu podsekretarzem stanu był m.in. dr Ludwik Grosfeld. Podobnych rozmieszczeń działaczy żydowskich (poza Trąmpczyńskim) w resortach i centralnych instytucjach namnożono bezliku.
Władze partyjne Katowic
Warto wiedzieć, że na początku stycznia 1949 roku w Katowicach została wybrana Egzekutywa KW PZPR w składzie m.in. Ryszard Strzelecki – I Sekretarz (później był ministrem komunikacji i sekretarzem KC), Leon Stasiak-Lejzor (w roku 1956 I sekretarz KW w Poznaniu), Stefan Misiaszek (obecnie w Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej, a przed W. Kruczkiem przewodniczący tej Komisji).
Jako ciekawostkę podam, że Edward Gierek po powrocie z Francji zgłosił się właśnie do Misiaszka w sprawie przyjęcia do pracy w KW PZPR w Katowicach. Ten zarekomendował go później ówczesnemu I Sekretarzowi KW PPR Edwardowi Ochabowi. Następnie, po niezbyt długim okresie pracy Gierka w KW, Ochab zwrócił na młodego Gierka uwagę Romanowi Zambrowskiemu, który już po miesiącu zatrudnił go w roku 1948 w Oddziale Organizacyjnym KC PPR.
W Egzekutywie KW w Katowicach byli wtedy również: Roman Nowak (później I sekretarz KW w Opolu i przewodniczący CKKP), Bolesław Jaszczuk (w 1970 roku sekretarz KC).
Podam jeszcze, że całą prawi prasą i radiem już wtedy kierowali ludzie pochodzenia żydowskiego. Np. organem PPR i PZPR „Głosem Ludu”, a później „Trybuną Ludu” kierowali w kolejności: Burgin (do 1948 roku), L. Kasman, a jego zastępcą w roku 1949 Stefan Arski -Apfelbaum itd.
A teraz spójrzmy co się wtedy działo w rządzie. 20 stycznia 1949 roku odwołany został ze stanowiska wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Ziem Odzyskanych Władysław Gomułka, a na jego miejsce wybrano A. Zawadzkiego, dotychczasowego sekretarza KC.
Niespełna miesiąc później, tj. 10.II.1949, zniesiono urząd Ministra Przemysłu i Handlu (do tego czasu minister H. Minc), a utworzono Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i Państwową Komisję Planowania Gospodarczego (zwaną Centralna Komisją Planowania).
23 lutego 1949 roku T. Dietrich mianowany został ministrem handlu wewnętrznego, a 7 marca T. Gede – ministrem handlu zagranicznego oraz Wiktor Grosz – ministrem pełnomocnym MSZ. Dodam tylko, że T. Gede był poprzednio u H. Minca, w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, dyrektorem wydziału kontroli.
Ofensywa CRŻwP
Mimo niewątpliwych sukcesów odniesionych na Kongresie działacze żydowscy ani na moment nie osłabili swej aktywności. „Trybuna Ludu” dnia 12 marca 1949 roku podała wiadomość, że „W Warszawie odbył się zjazd komitetów i organizacji żydowskich z udziałem 300 delegatów reprezentujących 100 tysięcy Żydów zamieszkałych w Polsce. Przeprowadzono reorganizację CKŻwP”. Podano również, że około 10 tysięcy robotników żydowskich pracuje w ponad 200 spółdzielniach wytwórczych, tysiące w fabrykach, kopalniach, hutach itp., głównie na Ziemiach Odzyskanych.
Zjazd dokonał reorganizacji CKŻwP poszerzając bazę społeczną Komitetów Żydowskich. Nie podano na czym to poszerzenie będzie polegało. Dopiero później okazało się, że tu chodziło o wciąganie do współpracy wielu Polaków; mądrych Polaków w związki małżeńskie, pozostałych w tzw.”układy wzajemnych korzyści”, tj. kariera w zamian za lojalność.
Na zjeździe CKŻwP wybrano nowe władze w postaci tzw. Biura Wykonawczego. W jego skład weszli:
dr Adolf Berman............................ przewodniczący
Grzegorz Smolar............................ wiceprzewodniczący
Julian Łazabnik............................. sekretarz generalny
Marek Bitter.................................. kierownik finansowy
- Fiszgrund...................................członek
Inna wiadomość z ostatnich dni marca 1949 roku okazała się równie interesująca jak i te wyżej wymieniowe. „Trybuna Ludu” doniosła, że Rada Państwa minowała nowych wiceprezesów NIK. Wśród trzech nowych wiceprezesów wymieniono nazwisko W. Gomułki.
Następny miesiąc, tj. kwiecień, okazał się także bogaty w wydarzenia. Dotychczasowego przewodniczącego CRZZ E. Ochaba awansowano do stopnia generała brygady i mianowano wiceministrem obrony narodowej. Jednocześnie odwołaniu z tego stanowiska M. Spychalskiego (został później ministrem odbudowy). Tak więc rozpoczęto przygotowania do usunięcia M. Roli-Żymierskiego, ale o tym niżej.
Dwa dni później, tj. 15 kwietnia, rozpoczął się zjazd, największej podówczas organizacji gospodarczej, Związku Samopomocy Chłopskiej. Przewodniczącym został Stanisław Ignar (SL), a w skład kierownictwa weszli m.in.: Wacaław Schayer – wiceprzewodniczący i E. Pszczółkowski (prezes CRS). Wymieniam te osoby dlatego, że to pod ich opieka rozpoczynał Mieczysław Jagielski swoją zadziwiająco szybką karierę działacza partyjnego o państwowego.
10 kwietnia „Trybuna Ludu”poinformowała, że odbyło się zebranie Warszawskiego Oddziału Związku Zawodowego Dziennikarzy. Środowisko to było i nadal jest największym w kraju, ma największy wpływ ma kształtowanie opinii publicznej. Spójrzmy na skład ówczsnych władz dziennikarstwa.
Przewodniczący – Stefan Arski – Apfelbaum, zarząd – T.Haber, St. Kanuff, B. Marcowa, B.Monasterska, S. Sochnowski, R. Szydłowski-Szanser, G. Aleksandrowicz, J. Szydło, F. Frysz i inni. I tutaj dominacja dziennikarzy pochodzenia żydowskiego jest prawie nieograniczona.
W niespełna miesiąc od zakończenia Zjazdu Komitetów i Organizacji Żydowskich „Trybuna Ludu” podała wiadomość, że na posiedzeniu Prezydium CKŻwP z udziałem przewodniczących Komitetów Wojewódzkich w dniu 13 kwietnia na miejsce dr Adolfa Bermana wybrano tow. Grzegorza Smolara. Dwaj synowie Smolara przebywają obecnie w Londynie jako przedstawiciele KSS KOR w Wielkiej Brytanii.
- Berman zrezygnował z kierownictwa Komitetu ponieważ bardzo pilne obowiązki czekały go w Izraelu, gdzie trzeba było przecież wzmacniać nowo powstałe państwo Żydów.
Umocniła się również pozycja Żydów Związku Młodzieży Polskiej (ZMP). 20-go kwietnia wybrano Janusza Zarzyckiego- Neugebauera przewodniczącym ZG ZMP, a sekretarzami Jerzego Morawskiego -Szlomę i Zenona Wróblewskiego.
Tego samego dnia H. Minc został wiceprezesem Rady Ministrów, przewodniczącym Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów i przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego. Był jednocześnie członkiem Biuira Politycznego i sekretarzem KC. Natomiast jego zastępcami w PKPG zostali S. Jędrychowski i E. Szyr; minęło więc 32 lat i on wciąż jest ministrem!
Po uporaniu się z obsadzeniem centralnych stanowisk partyjnych i państwowych postanowiono pozbyć się z partii tych, którzy manifestowali swój sprzeciw wobec tego, co działo się wówczas w polityce kadrowej. Pod pretekstem wymiany legitymacji, rozpoczętej 14 maja 1949 roku, chociaż po zjednoczeniu PPR z PPS jest to zrozumiale, usuwano z partii każdego, kto był niewygodny. O tym kto pozostanie w partii, a dla kogo nie ma w niej miejsca, decydowały komisje trzyosobowe. W CKŻwP zadbano, by tam gdzie potrzeba był ich przedstawiciel.
Nie wiem czy po tej wymianie legitymacji wzrosła jedność ideologiczna w partii, ale na pewno masy członkowskie stały się bardziej karne i łatwiejsze do kierowania. A oto przecież chodziło J.Bermanowi, R. Zambrowskiemu, H. Mincowi i innym.
Warszawa 6 czerwca 1949 roku – rozpoczyna się Kongres Związków Zawodowych. Ważna data dla ruchu związkowego. Powstaje bowiem Centralna Rada Związków Zawodowych. Jako ciekawostkę podam kto z najwyższych władz przybył na kongres: B. Bierut, R. Zambrowski – członek Biura Politycznego, sekretarz KC, członek Rady Państwa, wicemarszałek, Sejmu, F.Jóźwiak-Witold - członek Rady Państwa, Józef Cyrankiewicz-Zimmerman – premier, J. Berman – podsekretarz stanu w Radzie Ministrów (formalnie nie był nawet członkiem rządu, a od 1945 roku sprawował nad nim kontrolę. Dopiero w maju 1950 roku, po utworzeniu Prezydium Rządu, stał się naprawdę jego członkiem).
W czasie obrad w imieniu władz zabrał głos E. Szyr, zastępca przewodniczącego PKPG (już wtedy miał wysoką rangę we władzach). Wybrano nowe władze CRZZ: Aleksander Zawadzki został przewodniczącym (przed nim przewodniczącym był E. Ochab). Na sekretarza wybrano B.Geberta, a na przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Alfreda Angiersztajna.
Prasa odnotowała również ważny fakt, że uczestnicy obrad trzymali pozdrowienia od obecnego na sali przedstawiciela Izraela – p. Anzelma Reissa.
Następnego dnia obradował Sejm, który zwolnił Aleksandra Zawadzkiego z funkcji premiera, powołując go jednocześnie do składu Rady Państwa.
Cztery dni później, tj 10 czerwca, odbylo się posiedzenie Klubu Poselskiego PZPR, na którym dokonano zmian w jego Prezydium. Sekretarzem został Antoni Alster, zastępcą sekretarza – Stanisław Gross. Do Prezydium wybrano m.in. Jerzego Albrechta (na miejsce E. Ochaba).
Proszę zauważyć, ze z niebywałą konsekwencją realizowano zasadę, że na ważnych stanowiskach ustępującego działacza żydowskiego musiał następować inny tej samej narodowości., lub wyjątkowo Polak, ale bardzo z nimi powiązany.
Prawdę tę potwierdza i kolejna wiadomość z tego samego miesiąca. W Warszawie 24 czerwca wybrano Władysława Matwina na przewodniczącego Zarządu Głównego ZMP na miejsce Janusza Zarzyckiego-Neugebauera, który został prezesem Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego. Krótki życiorys Władysława Matwina: urodził się w 1016 roku w Grodźcu w rodzinie średniozamożnych Żydów. W czasie wojny przebywał w ZSRR działając w ZPP. Od 1946 roku jest I sekretarzem KW PPR i KW PZPR we Wrocławiu.
Drugi kwartał 1949 roku, to okres obradowania Konferencji Wojewódzkich PZPR. 9 czerwca „Trybuna Ludu” podała, że w Krakowie Antoni Alster zaproponował wybranie na stanowisko I sekretarza KW – Mariana Rybickiego, dotychczasowego kierownika Wydziału Administracyjno-Samorządowego KC. M. Rybicki odegrał niepoślednią rolę w 1956 i w 1968 roku - ale o tym, później.
Jako ciekawostkę podam, że jeden z głównych, późniejszych „bohaterów”, który zapoczątkował proces zatrudniania osób pochodzenia żydowskiego w placówkach naukowo-badawczych i szkołach wyższych – Stefan Żółkiewski (serdeczny przyjaciel M.F. Rakowskiego i A. Werblana i wielu innych) zajmował wtedy stanowisko dyrektora Instytutu Badań Literackich PAN.
Trzeci kwartał 1949 roku to okres kilku tajnych narad z udziałem J. Bermana, R.Zambrowskiego, H. Minca, St. Radkiewicza, E. Ochaba, St. Radkiewicza, R. Romkowskiego i innych. Tematem ich spotkań były sprawy wojska polskiego, a konkretnie panujących w nim nastrojów. Chociaż w jednostkach wojskowych z-cami d-ców d.s. Politycznych byli z reguły Żydzi, to nie udawało się im zapobiec narastającemu wśród kardy wojskowej niezadowoleniu z powodu tego co CKŻwP zrobił życiu społeczno-politycznym, gospodarczym i wojskowym.
Zjawisko to stawało się dla CKŻwP coraz groźniejsze. Rozwiązanie tego problemu nie było rzeczą łatwą, ponieważ podobne poglądy podzielał sam Michał Rola-Żymierski. Trzeba więc było działać szybko, zdecydowanie i co najważniejsze – skutecznie. Działacze żydowscy nie czuli się na tyle mocno, by podjąć frontalną walkę z Rolą-Żymierskim i jego przyjaciółmi.
Odejście z MON Michała Roli-Żymierskiego
20 sierpnia odbyło się w mieszkaniu J. Bermana kolejna narada na ten temat. R. Zambrowski i H. Minc zaprezentowali jednolity pogląd, iż powodzenie ich planów uzależnione jest od spełnienia dwóch warunków, tj. od poparcia Moskwy i od znalezienia na miejsce Żymierskiego takiego kandydata, który ma wysoki autorytet wśród polskich żołnierzy. J. Berman popisał się porównaniem tego co zamierzają do gry w karty – karę w tym samym kolorze można przebić tylko asem. Asa mamy – powiedział Berman – i to w zasięgu ręki. S Legnicy stacjonuje przecież dowództwo wojsk radzieckich w Polsce na czele z marszałkiem o polskim rodowodzie – Konstantym Rokossowskim.
Pomysł jest znakomity – stwierdzili wszyscy obecni – ale czy Rosjanie dadzą się wciągnąć do gry, a której ofiarą, prędzej czy później, będzie ich słynny marszałek. Plan szatański, ale możliwy do zrealizowania póki w rządzie radzieckim zasada L. Beria – stwierdził Berman.
Prawie natychmiast przystąpiono do jego urzeczywistnienia. 4 września, o 7-mej rano, wystartował samolot do Moskwy z J. Bermanem na pokładzie. Tego samego dnia, popołudniu, przyjął go L. Beria. Przestawiony przez Bermana zamiar zyskał aprobatę Berii, który obiecał przedstawić go później Stalinowi i uzyskać jego aprobatę do tego planu.
Dlaczego tak wytrawny i przebiegły polityk, jakim był Stalin, przystał na propozycję Berii wciąż jest zagadką okrytą mgłą tajemnicy. Jedno jest pewne – Stalin darzył Beria prawie nieograniczonym zaufaniem, co z kolei dawało Berii nieograniczone możliwości dokonywania nawet najokropniejszych zbrodni.
Już z 7 września rano Berman otrzymał od Berii zaszyfrowaną depeszę z pomyślną wiadomością. Teraz trzeba było załatwić jeszcze jedną formalność, tj. przekonać Bieruta o celowości zastąpienia M. Roli-Żymierskiego na stanowisku Ministra Obrony Narodsowej przez Konstantego Rokossowskiego.
Efekt – 6 listopada 1949 roku odwołano M. Role -Żymierskiego ze stanowiska Ministra Obrony Narodowej i powołano na to stanowisko marszałka Konstantego Rokossowskiego. Był to chyba koniec usuwania niewygodnych sobie ludzi, tzw. narodowców, z najwyższych władz wojskowych. Przypomnę poprzedzające to usuniecie inne znane odejścia (wciąż budzące wiele domysłów) z wojska polskiego takich osób, jak Władysław Sikorski, Z. Berling, K. Świerczewski (chyba nieprzypadkowa śmierć pod Baligrodem) i m. Spychalskiego.
Kończąc omawianie wydarzeń 1949 roku podaję obsadę kierowniczych stanowisk w istniejących wtedy wydziałach KC PZPR:
Biuro Listów i Inspekcji (powołane po Kongresie Zjednoczeniowym) – kierownik Jan Jasiński (V.1949 – I.1952)
Wydział Ekonomiczny – kierownik Julian Kole (? nieczytelne), I.1949 – VI.1951.
Wydział Historii Partii – kierownik Tadeusz Janiszewski, XII.1948 – I.1957.
Wydział Kadr – kierownik Zenon Nowak, XII.1948 – IV.1950.
Wydział Kobiecy – kierownik Edwarda Orłowska, XII.1948 – I.1953.
Wydział Komunikacji – kierownik Mieczysław Popiel, XII.1948 – I.1950.
Wydział Kultury – kierownik Stefan Żółkiewski, XII.1948 – I.1949,
później Lesław Wojtyga, II.1949 – IX.1950.
Wydział Nauki – kierownik Kazimierz Petrusewicz, XII.1948 – IV.1952.
Wydział Ogólny – kierownik Franciszek Biedrzycki, XII.1948 – XI.1949,
następny Mateusz Oks, XI.1949 – IV.1951,
z-cą kierownika był Henryk Kirszenbaum, XII.1948 – IV.1950.
Wydział Organizacyjny – kierownik Franciszek Mazur, XII.1948 – III.1950.
z-cami byli: Jan Izydorczyk, XII.1948 – VII.1949,
Włodzimierz Reczek, XII.1948 – X.1952,
Julian Tokarski, XI.1948 – I.1950.
Wydział Oświaty – kierownik Józef Kowalczyk, XII.1948 – IV.1953.
Wydział Prasy i Wydawnictw – kierownik Stefan Staszewski, XII.1948 – I.1954.
z-cą był Ferdynand Chaber, XII.1948 – I.1954.
Wydział Propagandy Masowej – kierownik Artur Starewicz, XII.1948 – I.1954.
Wydział Rolny – kierownik Hilary Chełchowski, XII.1948 – VIII.1950.
Wydział Samorządowo-Administracyjny – kierownik Marian Rybicki, I.- IV.1949.
później Wiktor Kłosiewicz IV.1949 – VI.1950.
Wydział Socjalno-Zawodowy – kierownik Adam Doliński, XII.1948 – VI.1949.
później Zygmunt Kratka VII.- XII.1949.
Wydział Szkolenia Partyjnego – kierownik Helena Kozłowska, X.1948 – IV.1954.
Wydział Zagraniczny – kierownik Ostap Dłuski, XII.1948 – XI.1953.
z-cą kier, była Teodora Pader, XII.1948 – IX.1952
Centralna Szkoła PZPR – dyrektor Celina Budzyńska, XII.1948 – VIII.1957. z-cą dyrektora Amali (? nieczytelne) Rezler, XII.1948 – X.1950.
Szkoła Partyjna przy KC – dyrektor Tadeusz Daniszewski, XII.1948 – V.1950.
następny Romana Granas, V.1950 – VIII.1957
zastępcami dyrektora byli: Zofia Cybulska, XII.1948 – V.1955
Adam Szaff, XII.1948 – II.1950
Nie może ulegać wątpliwości, że kierowanie najważniejszymi wydziałami powierzono działaczom pochodzenia żydowskiego. Natomiast ci Polacy, którzy dostąpili możliwości kierowania wydziałami, w większości charakteryzowali się tym, że w pełni oddani byli swoim żydowskim mocodawcom z kierownictwa partyjnego.






