Obserwator Zachodni. Socjologiczne, psychologiczne i pedagogiczne aspekty sztucznej inteligencji Świat jako przedmiot walki o człowieczy los, człowieczą godność Nieprzywiedlność procedur operacyjnych i godnościowej cywilizacji człowieka Cz. II

Socjologiczne, psychologiczne i pedagogiczne aspekty sztucznej inteligencji

Świat jako przedmiot walki o człowieczy los, człowieczą godność

Nieprzywiedlność procedur operacyjnych i godnościowej cywilizacji człowieka

Cz. II

 

Miroslaw Zabierowski, M. Kamińska [1]

 

Streszczenie:

Analizujemy rozwój sztucznej inteligencji, łącząc zagadnienia technologiczne, społeczne, filozoficzne, polityczne i religijne. AI (Ai) stanie się narzędziem koncentracji kapitału. W najbliższych dekadach AI nie doprowadzi do demokratyzacji władzy, lecz do głębszej dalszej koncentracji władzy w rękach wielkich korporacji i grup kapitałowych używających AI. Ostrzegamy, że te tak zwane (w systemie z chaosu porządek, walki o byt) „podmioty”, będą kontrolować modele AI, kształtować społeczną „wrażliwość”, świadomość, uzasadniając to względami bezpieczeństwa.

 

Pytanie o otwartość AI nie jest problemem informatycznym, lecz antropologicznym, cywilizacyjnym i dotyczy natury człowieka, wolności, bezpieczeństwa, zarządzania. W systemie konkurencji rynkowej nie da się trwale pogodzić wolności z bezpieczeństwem.

W w. XXI już powstała „cyfrowa religia AI”; pogląd, że wzrost mocy obliczeniowej i ilości danych automatycznie doprowadzi do powstania inteligencji przewyższającej człowieka jest fałszywą interpretacją marksizmu. Twórcy AI błędnie interpretują zasadę przechodzenia ilości w jakość, inteligencja nie jest prostą konsekwencją zwiększania liczby operacji; wielkie odkrycia naukowe (Kopernik, Newton, Einstein) miały charakter filozoficzny (metodologia nauk), a nie typu AI, nie obliczeniowy, operacyjny.

AI uwypukli znaczenie metodologii nauk, tej dyscypliny, która zakazuje zajmowanie się jedną dyscypliną naukową; AI podniesie braki we współczesnej edukacji – zaniedbania metodologii nauk (filozofii nauki). Jednakże system AI będzie wzmacniać wszystkie błędy poznawcze systemu z chaosu porządek, rynkowego, opartego na łańcuchach Markowa. Oba systemy są ontycznie i epistemicznie spowinowacone. Społeczeństwa z chaosu porządek zdominowane AI coraz słabiej rozumieją podstawy nauk, a bez refleksji metodologicznej nauk (filozofii nauki) rozwój operacyjny (technologiczny) negatywnie zdominuje (zredukuje) duchowe podstawy godności człowieka i wzmaga centra mózgu małpiego (gadziego). Przewidujemy kryzys cywilizacyjny w drugiej połowie XXI wieku, w którym synergia AI oraz doktryny z chaosu porządek stanie się narzędziem standaryzacji myślenia. Systemy AI będą homogenizować język, ujednolicać sposoby argumentacji, promować przeciętne i dominujące wzorce myślenia, osłabiać oryginalność i twórczość. Następne sto lat będzie epoką kultury naśladownictwa, stereotypizacji i intelektualnej zależności od modeli AI.

Wskazujemy na negatywne redukcyjne nakierownie AI w psychologii komunikacji, negocjacji, twórczości, pozytywnej. AI będzie coraz skuteczniej wykorzystywać emocje, lęki umysłu pierwotnego, gadziego, słabości użytkowników. Źródłem wiedzy wcale nie stanie się autentyczna wiedza, lecz możliwość sterowania zachowaniami społecznymi (rozwój pseudo-personalizmu). Nastąpi „rozwój” tego, co nazywamy konkretyzmem nie na miejscu, przemocą kwantyfikacji antykopernikańskiej.

Upadnie abstrakcyjne myślenie, negatywnym wpływom ulegnie plastyczność mózgu, gdyż kultura obrazu działa szybciej, bardziej emocjonalnie i automatycznie; AI, podobnie jak telewizja, wzmocni bierny odbiór treści kosztem redukcji sfery godnościowej ludzkości. AI nie stanie się narzędziem wyzwolenia człowieka, nastąpi epoka koncentracji na tzw. sukcesie, „konkrecie”, osłabienia samodzielnego myślenia, standaryzacji kultury, ograniczenia różnorodności intelektualnej. Wykazujemy, że przeciwwagą jest język, metodologia nauk (filozofia nauki), refleksja nad kosmologicznym znaczeniem godności człowieka - a nie obraz.

Słowa kluczowe: otwartość modeli AI, bezpieczeństwo AI, kontrola AI, koncentracja kapitału, globalizm, monopol informacyjny, metodologia nauk (filozofia nauki), metafizyka szczegółowa, dowodliwość twierdzeń, AI a społeczeństwo, stereotypizacja, algorytmizacja życia, neuroplastyczność, kultura obrazu kontra język, język i poznanie, antropologia chrześcijańska,

teologia technologii, godność człowieka, Jan Paweł II, technokratyzm.

  1. I)

Znaczenie empirycznych danych w przewidywaniach. „J-23 nadaje” - „Stawka większa niż życie” [2]

1)Na podstawie obserwacji firm prywatnych, magnaterii zwanej (zwłaszcza od r. 2024) koncernami, korporacjami, globalizmem i na podstawie obserwacji całego działania (od r. 1989) systemu z chaosu porządek, można powiedzieć z najwyższą pewnością, że:

Sztuczna inteligencja (modele AI) nie pogodzi się ze społeczeństwem otwartym, z potoczną ludzką naiwną wiarą, że to ono będzie ją oceniać, aplikować, mieć dostęp otwarty (ot co!) do modeli AI i że ono będzie ją rozumieć, badać. -  Nie będzie to możliwe 1) ze względów informatycznych, matematycznych (dowodowych) i z powodu takiego, a nie innego systemu społeczno-ekonomicznego, mianowicie, 2) podmioty (wielkie kondensaty kapitałowe), swoimi sposobami korupcyjnymi (zwanymi różnie, najbardziej neutralnie - lobbowaniem), nie pozwolą państwom mieć i używać własnej infrastruktury AI. – Wreszcie, 3) kapitał ukształtuje umysły (chodzi o zmiany neurologiczne), a także 4) wykorzysta ludzką psychologię i zapewni (odpowie na oczekiwania otwartości, „wyjaśni”[3]), że otwartość zwiększa ryzyko nadużyć, że każdy może wtedy wykorzystać AI w złym celu; bo część pracy złego wykona za niego AI. - Kondensaty kapitału powiedzą, że przed AI tworzenie realistycznych fałszywych materiałów było trudne. I ludziom się taka argumentacja spodoba. A gdy się obudzą i to zrozumieją, to będzie już za późno. [4]

2) Jeżeli model działa na serwerach firmy, to firma może usuwać nadużycia, blokować użytkowników,

aktualizować zabezpieczenia. Ale to nie jest jednoznaczne. Otóż inne firmy w ramach konkurowania (w tym via hybrydowe hakerstwa) będą łamać zabezpieczenia. Nie da się stworzyć świata, w którym żadna korporacja nie ma monopolu (to zagadnienie demokracji), a miliony podmiotów posiadają potężne narzędzia. Zresztą kondensaty bogactwa (oczywiście kapitałowego, bo istnieje kapitał inny, jak przed r. 1989: rzeczowy, produkcyjny, umiejętnościowy) szybko wykażą, że wtedy nie da się kontrolować AI.

2.1) Te prognozy rozwoju AI nie będą dotyczyć systemów zamkniętych, jak np. ChRL, KRL, ale jest wiele form systemów autarkicznych, czyli własnych, samodzielnych, odłączonych od FED, MFW. Rozwój tych systemów przewidywał Bonaparte, w jego koncepcji Polska musi wrócić do granic, a Rosja ma kontrolować Azję. Mogą to być systemy religijne, oświeceniowe ateistyczne, militarne i in. Przykładowo, takim systemem była dekada popiełuszkizmu [5], jak mówimy „systemu społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”, dekada zarządzania przez pracowników (kontra PZPR, SB, WSW itd.), dekada demokracji oddolnej, tzw. demokracji bezpośredniej [i]; demokracji załogowej, demokracji pracowniczej, prorodzinnej, demokracji proprodukcyjnej (a nie konsumpcji kredytowej), prowarsztatowej, profabrycznej, demokracji kontroli w pełni pracowniczej, społecznej.

W systemie „społ.ekon. JPII/JPS kontra SB-cjonizm” [6] nie było znanych w III RP nadużyć, aż takiej destabilizacji informacyjnej, znanej po r. 1989 i całkowitej utraty możliwości nadzoru nad zakładami pracy i potężnymi instytucjami (odrębnymi systemami, wywiadowniami o cechach także gospodarczych). I co ciekawe, obie wskazane tu strony – dekady lat 1980 – 89 - często się zgadzały. – Z powodu tej jednomyślności, majątki wojskowych, funkcjonariuszy MO, ORMO, SB, członków PZPR, WOP, wywiadu itp., były zwykłe, porównywalne, typowe, chociaż propaganda była inna, a maluch Fiat 126p urósł do złotej łazienki sekretarza E. Gierka. Nie istniały wielkie kradzieże – absolutnie typowe dla systemu z chaosu porządek (rynkowego), zadekretowanego po 6 II 1989. Przyznają to emigranci ze Szwajcarii, Liechtensteinu, Monako, którzy np. w r. 1980 wyjechali do krajów żyjących ze zrabowanego przez Niemcy, np. w II W. Św. [7] Te różnice majątkowe wytworzyły w narodzie mentalny stan nielitewskiej pogoni za zyskiem, zatem poniewierania warstwą działaczy niepodległościowych, którzy dostrzegali tyranię od r. 1989. Natomiast ci, którzy się podali za uchodźców po 24 II 2022 skłamali, skoro na tam wyjeżdżają na weekendy i urlopy.

3) Zjawia się kwestia wolności i bezpieczeństwa. Załóżmy (jak w matematyce), że:

 istnieje stopień otwartości AI a) wystarczający dla wolności, dla umysłu rozumianego w dzisiejszych kategoriach, ale b) jeszcze uznany za bezpieczny dla społeczeństwa (sic!). – Wtedy, będzie to rozwiązanie historyczne, nietrwałe, niestabilne, nawet bardzo krótkotrwałe. Entuzjazm dla Ai szybko się skończy, tak więc  AI (sztuczna inteligencja, Ai) w tych rozważaniach przestaje być problemem technicznym, rozmową o informatyce, dyskusją o technologii. Przeciwnie AI staje się problemem humanistycznym, antropologicznym i kieruje nas ku teorii cywilizacji.

Pytanie „Jaki stopień otwartości jest wystarczający dla wolności, ale jeszcze bezpieczny dla społeczeństwa?” nie ma rozwiązania w kapitalizmie, czyli w systemie konkurowania, w systemie rezygnacji z bezpieczeństwa (na tym polegała transformacja od dekady popiełuszkizmu do kapitalizmu), porzucenia ostrzeżeń Jana Pawła II, że „kapitalizm nie jest alternatywą” dla Polski, porzucenia społeczeństwa bezpiecznego.

Przewidujemy, że:

- a) Szał AI szybko zgaśnie, nastąpi trwoga; nie pomogą reguły, normy, prawo, instytucje, standardy. Tak podziała aspekt empiryczny.[8] Wiemy o tym od lat 70 z uprawianej przez nas analizy wymiarowej (po rosyjsku ‘analiz padobija”). Modelem działania AI jest system z chaosu porządek. Myślenie tynkowe, statystyczne, typowe dla doktryny z chaosu porządek, wywarło wielki wpływ na już wypracowane modele AI.

- b) AI ujawni, że w głębi duszy społecznej (nawet nie sporu, tylko duszy) kryje się pytanie o człowieka [9], o znaczenie wiedzy [10] i miejsce człowieka we wszechświecie, znaczenie kopernikanizmu – pytanie o znaczenie kwantyfikacji kopernikańskiej [11] dla ludzkości, dla cywilizacji łacińskiej, znaczenie dobra. [12] To jest warstwa, o której rzadko mówi się publicznie, bo wymaga zaawansowanej wiedzy z fizyki. Dowodzimy od lat, że „Każdy model zarządzania technologią opiera się na jakimś założeniu dotyczącym natury świata, wszechświata, natury ludzkiej, natury obiektywnego.”[13]

- c) AI oprócz aspektu empirycznego i etycznego ma aspekt teoretyczny. AI to twierdzenia, ale ocean twierdzeń posiada dowody chybione, niezupełne, czyli AI działa jak Pentagon, który ujawnia, co chce, a reszty nie. Lecz ludzie nie są tacy głupi i w przeciwieństwie do AI po swojemu wykrywają to i owo, posługują się też mediami. Co wtedy powiada Pentagon? Symuluje, że nie jest plotkarą: „nie komentujemy doniesień medialnych, ani spekulacji na temat potencjalnych decyzji dotyczących czegoś tam (np. rozmieszczenia sił)”.

Nie mając pewności dowodów twierdzeń w ciele AI, nie możemy uzyskać pewności o AI. Niektórzy mistrzowie AI będą wiedzieć, które twierdzenia nie będą miały dowodów i będą „górować” nad tymi informatykami, którzy tego nie będą wiedzieli.

 

  1. II) Marksizm a AI w głowach informatyków. Ideologia pseudo-teologiczna w głowach informatyków. Marzenia o cyfrowym przeniesieniu bogatych w inny wszechświat, a nawet wykreowaniu Boga w kapitalizmie cyfrowym

 

1)Minie iluzja, że AI swoją mocą kopiowania, w istocie sztampy, mocą ilościową, wzmacnia zdolność podejmowania decyzji i tworzenia wiedzy. Ten mit nieuchronnie wszystkim się zjawia.

W rozumieniu guru AI symuluje siłę boską ilościową, ale to stawka większa niż życie. Mistrzowie AI wierzą w swą boskość. Już sorosyzm symuluje boskość w kostiumie społeczeństwa otwartego. Jak mówił Bonaparte ‘nie raz spiłem się winem sukcesu, bo łatwo jest dać się sukcesowi uwieść’.

AI udaje (symuluje), że ilość sięga inteligencji ludzkiej, że ją ilością przebije, że dzięki ilości mamy jakościową zmianę, bo ilość przechodzi w jakość. Dlatego stawka jest wyższa niż pojedyncze życie ludzkie, zresztą właściciele fabryk (wcześniej szlachta), nie mieli oporów, aby pracownika zabić, odebrać godność samemu człowieczeństwu. [14]

2) W marksizmie (w Heglizmie, w dialektyce przyrody) nie ma tak, że ilość mechanicznie przechodzi w jakość. Guru AI, informatyki górnej półki, Doliny Krzemowej się myli. To uproszczenie marksizmu. Taka przemiana istnieje, ale wymaga zawsze relatywizacji, odniesienia do teorii. Prawo przechodzenia zmian ilościowych w jakościowe ma czemuś służyć, w Heglizmie - duchowi.

Dowodem tej interpretacyjności kontekstowości jest chociażby to, że w marksizmie jest zakazane stosowanie tego prawa na szczeblu stosunków społecznych i jest to prawo tylko korelacją, a nie mechanizmem – w istocie wskazuje na ducha, dlatego prymas Wyszyński chętnie wydal zgodę na drukowanie prac z zakresu ewolucji. [15] System z chaosu porządek nie cierpi kontekstu i wszystko umechanicznia – mówimy: konkretyzuje nie na miejscu.

To nie jest tak, że po przekroczeniu pewnego progu ilości następuje skok, że pojawia się nowa jakość. To wszystko zależy od interpretacji. To nie zwiększanie ilości cząsteczek wody, ale zwiększanie dostarczanej energii to tak. Przy 100°C (w normalnym ciśnieniu) następuje przejście wody w parę w całej objętości, ale za tym stoi cała teoria gazów. Ta zmiana jakościowa jest zawsze w marksizmie relatywna, znormalizowana do jakiejś aparatury poznawczej. Engels, ewolucjoniści czy starożytni dialektycy, nie uważali, że to jest ślepe, pozafizykalne, pozanaukowe (poza aparaturą naukową) prawo przyrody, prawo w sensie umysłu potocznego i przyrody rozumianej w terminologii codziennej. No nie, marksizm nie postulował sprowadzenia nauki do stanu umysłu potocznego.

3) Tymczasem umysł potoczny już przedyfundował do głów informatyków. W fizyce mówi się o przemianach dialektycznych, ale zawsze w sensie filozofii, w sensie ogólnej teorii systemów, metafizyki szczegółowej - np. spadek swobodny posiada swoją metafizykę szczegółową, a w tym prawa idealizacyjne. [16] To dyscyplina nieobecna w systemie z chaosu porządek. - Metale tracą jakość nie z powodu dodawania ilości, ale tracą magnetyzm powyżej określonej temperatury i to jest też zrelatywizowane do aparatury naukowej.

Owszem wzrost ilości spowoduje wzrost temperatury – w przemianie w białego karła, ale wtedy potrzebna jest fizyka barionowa. Kilka mutacji może nie zmieniać organizmu znacząco, ale po przekroczeniu pewnej liczby (to nauka o sekwencji) zmian może powstać nowa cecha, np. w  neurologii pojedyncze impulsy nie wywołują reakcji, ale po przekroczeniu progu pojawia się trwały receptor plastyczności neuronu. Po r. 1989 każda głupota jest nazywana marksizmem, ale w marksizmie nie każda zmiana ilościowa prowadzi do jakościowej – to jest prawo stricte względnościowe, relatywistyczne, poza zasięgiem codziennego języka i dlatego język codzienny tę teorię już dawno wypaczył. To jest prawo stricte teoriopoznawcze, odnoszone do metafizyki szczegółowej danej hierarchii od teorii, przez hipotezy po warunki idealizacyjne, a nie w sensie języka medialnego, codziennej komunikacji „hop siup”. Ilość przechodzi w jakość, jest to uniwersalne prawo, ale nie w sensie komunikacji społecznej, medialnej, potocznej, przeciwnie zawsze w odniesieniu do aparatury naukowej. [17] Zawsze nagromadzenie zmian ilościowych prowadzi do pojawienia się nowych własności jakościowych, jest to reguła obowiązująca zawsze i wszędzie, ale chwileczkę: istnienie progów, przejść fazowych odnosi się do całego instrumentarium naukowego, a nie tego, co sobie profan wyobraża, do całego instrumentarium całkowicie spoza komunikacji codziennej. I taki los czeka świat poddany obróbce przez AI, wytworzony przez AI.

W języku komunikacji codziennej, tego instrumentarium w ogóle nie ma. Żadnego. Wielkie nagromadzenia gwiazd dają zupełnie inny obraz naukowy niż skromne ich grupy i cała krytyka marksizmu jest irrelewantna (a taką nadzieję pokładali patrioci w wylewaniu pomyj na marksizm – tylko Jan Paweł II ostrzegał Polaków przed tą lekkomyślnością i wskazywał, że nie wszystko w PRL było głupie). To nie jest żadna krytyka marksizmu, że: takie przypadki (przechodzenia ilości w jakość) istnieją, lecz one nie dowodzą uniwersalnego prawa świata. Bo na tym ta krytyka polega: to próba wyposażanie (przekształcenia, „interpretacji”) metafizyki ewolucyjnej (w tym zablokowania heurystyki z chaosu porządek w psycho-sferze), którą dostrzegali prymas Wyszyński, Jan Paweł II w – jak to nazywam - konkretyzm nie na miejscu. System z chaosu porządek nie kieruje się żadną metafizyką, wszystko upraszcza do ścierania się. AI nie potrzebuje metafizyki, metodologii nauk (zaawansowanej filozofii poznania) i zapędzi cywilizację w „kozi róg”.

III) Analiza obserwacji, astronomicznych zbiorów danych empirycznych

1) Wszystko wymaga teorii, modelowania, wyjaśniania, tego, co się nazywa metodologią nauk. Bez nauczania tej dyscypliny, cywilizacja zapędzi się w ślepą uliczkę, nawet się załamie. W systemie walki o byt (z chaosu porządek), w miarę upływu czasu, zwykle modele AI, na razie dostępne, będą coraz bardziej ograniczane; pozornie otwarte, np. dla badań naukowych, ale dla takich, które kapitałowa szlachta uzna za dozwolone. Wystarczy postudiować okres pandemiczny od wiosny 2020 do 24 II 2022, aby zrozumieć ten schemat oraz jego całkowitą niewidoczność dla ludzi pozbawionych edukacji z metodologii nauk, nawet naukowców. Profesorowie, ordynatorzy oddziałów nie widzieli ludobójstwa. AI to tylko wzmocni.

Posłowie, Ministrowie, Dziennikarze, Dziennikarki, Politycy, Lekarze, Profesorowie i wszystko co u ludzi zasługuje w r. 2021 na największy Szacunek, skierowali ludzi w kolejki po toksynę, wg algorytmu (jak Ai), statystyki (cała Ai bazuje na statystyce), nawet nie badając „pacjentów”, nie wgłębiając się w ich zdrowie i w sens statystyk (Ai tego też nie potrafi), czyli skierowali ludzi wcale nie chorych na Covid 19, rzekomo zapobiegawczo. Tak pracują wszystkie modele Ai. Aż tak błędnie. AI musi wyprowadzić ludzkość w strefę wojny.

Opierając się na danych, na informacji, na całym tym Excelu, wszyscy, z wyjątkiem metodologów nauki (portal pt.: experientia wroclaw) byli przekonani, że dobrze robią. Święcie przekonani. A tu nagle 24 II 2022 wojna, bombardowania Westerplatte, Warszawy, Hel, Wizna, bitwa nad Bzurą, mordy, Bydgoszcz, V kolumna, Palmiry – słowem pandemia ustała, jak ręką odjął 24 II 2022. Teżś pandemia odchodziła w wyborach 2020, ale na godziny, a tu na lata. I odchodziła podczas Strajku Kobiet X- XI 2021 bez żabotu, w samej jeno prokreacji. 24 II 2022 nagle [ii], jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej. A gdzie prawda? – Co to? - znikło maskowanie, testowanie, kwarantanny, dystans, paszporty c19, blokowanie przychodni, leczenia, szpitali, zabiegów, palenie zmarłych.[18] To była fikcja [iii] - fikcja wiremii. Bazowała na danych, info, mediach. To są te same dane, na których bazuje Ai.  Przecież ujawniano, że z chorobami układu oddechowego nie walczy się blokowaniem amantadyny, przychodni (z wyjątkiem prywatnych, prawda?), szpitali ani kwarantanną, respiratorami [19] szczepionkami przeciwko wirusowi. Życie ratuje zwalczanie bakteryjnych następstw [20] infekcji dróg oddechowych, wywołanych przez wirusy. Bakteryjne zapalenie płuc jest przyczyna śmierci w czasie grypy. [21] Kto nie ceni prawdy, popada w kłopoty, prawda ma znaczenie społeczne, wskazywał Jan Paweł II. [22]

Zapalenie płuc spowodowane powszechnymi bakteriami. Należało stosować profilaktykę (szczepionki, ale zupełnie inne, bakteryjne) wtórnego zapalenia płuc, maksymalne otwarcie szpitali i przychodni dla leczenia antybiotykami. Jest to wiedza szeroko dostępna. Na pewno należy wypowiedzieć następujące zdanie [23]: Powinien usłyszeć zarzut udziału w ludobójstwie każdy lekarz, który celowo pomijał szeroko znaną prawdę, że bakteryjne zapalenie płuc jest przyczyną śmierci w czasie grypy, więc należy stosować profilaktykę (szczepionki, ale zupełnie inne, bakteryjne) wtórnego zapalenia płuc, maksymalne otwarcie szpitali i przychodni dla leczenia antybiotykami. I każdy lekarz powinien złożyć oświadczenie lustracyjne, usprawiedliwiające swoje postępowanie od wiosny 2020 do 24 II 2022 lub później, dowodzące, że zachował się zgodnie z wiedzą medyczną. Zjawia się problem lustracji w informatyce. Nikt tej lustracji nie chce, nie potrzebuje nie widzi, bo i skąd? Skąd profesorowie mają się stać metodologami nauki (filozofia nauki), skoro uprawiają działkę odtąd dotąd. Działkę uprawiają, działaj rutynowo, nie mają zielonego pojęcia o nauce. Jeden z humanistów odkrył materię ukrytą, dekady przed Amerykanami. Najlepsi fizycy, współpracownicy Einsteina: nie to niemożliwe, godzimy się na błąd 6, 18%, ale nie na tysiąc. [24]

Nie mówię o samorodkach, tych inter-multi-duszach poznawania ludzkiego, nie typowego dla Ai, nie rutynowego, nie szablonowego, nie oklepanego. [25]

Wielcy pandemiczni ludobójcy nie działali w dobrej wierze. Są lustrowani. Podobne (do pandemicznych) oświadczenia lustracyjne, o działaniu w dobrej wierze, powinni składać informatycy, kierownicy projektów AI w obszarze wskazanych możliwy nadużyć sztucznej inteligencji.

2) Cała edukacja AI jest ekstremalnie skażona i ograniczona politycznie, ideologicznie, światopoglądowo, a ludzka miernota (wyrażenie Jana Pawła II) nawet tego nie dostrzega, ponieważ nie ma wykształcenia metodologicznego, filozoficznego. Natomiast te najbardziej zaawansowane systemy są już monitorowane i będą coraz bardziej „audytowane” (nieustannie sprawdzane), ograniczane, przy czym to nie oznacza, że są rozumiane (jeszcze nie dowiedliwe) dla informatyków z niższej półki, a ponadto są w znacznym stopniu usytuowane bez właściwych dowodów; są twierdzenia[26], że niektóre dowody w matematyce są błędne. Wnętrza AI istnieją, ale nie są 1) rozpoznawalne dla kadry wykształconej, 2) są dostrzegane tylko dla wybitnych, nie dla żadnej sztucznej inteligencji, 3) część podstaw jest w ogóle niedowiedliwa. Tymczasem panuje naiwny optymizm. I tak, każdy przytaknie: Książkę z fizyki atomowej może kupić każdy, ale nie każdy może kupić pluton, więc da się poskromić AI. Strasznie mądre. – Ale z rozkładu mocy produkcyjnych plutonu z r. 1981 [27] w różnych państwach, można przypuszczać, że w latach 90. kupiono pierwiastka promieniotwórczego od 20 do 50 kg. Nielegalnie. Nielegalnie, czyli ci kupili, którzy go nie mogli kupić. To odpowiada wielkim mistrzom w AI, którzy łamią wnętrza AI, lecz stopni wnętrz jest bardzo dużo, aż do wykorzystania luk w dowodach twierdzeń. [28]

3) Te przykłady pokazują problem. Przez tysiące lat największym problemem [29] było jak kontrolować ludzi posiadających władzę. Teraz władzę o niebo większą od królów - władzę informatyków. Wtedy władzę posiadali książęta (jak nielegalny król w Prusiech z XVIII wieku), królowie, cesarze – byli poza kontrolą. Dziś poza kontrolą są partie, premierzy i cały system z chaosu porządek, zwany korporacjami, globalizmem.

4) Gdy miliony ludzi będą dysponować systemami AI – na pierwszym stopniu tej ewolucji - to zjawi się kontrola nowej jakości  społecznej, a raczej aspołecznej. Czyli: Właściwy stopień otwartości modeli AI nie jest zagadnieniem technicznym. Firmy będą chciały wykupić rzadkie zdolności [30], ale zaczną powstawać – nazwijmy to - państwa zamknięte. Państwa wewnętrzne. Niekoniecznie anty-demokratyczne. Owszem, totalitarne też.

Jest wiele takich państw, które pójdą tą drogą, dlatego szczególnie ważne jest zbudowanie metafizyki szczegółowej (studiowanie) dekady popiełuszkizmu, dekady, gdy miliony przychodziły do J. Popiełuszki (JP), kapelana S (1980 -89; systemu społ.ekon. JPII/JPS). Dekady popiełuszkizmu jako pionierskiego rozwiązania społecznego „nie z tej Ziemi”, wynalazku tysiąclecia, demokracji bezpośredniej, nierynkowej, pracowniczej, prorodzinnej; na pewno „system społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” (z racji zawodu i wykładowcy socjologii [31], jakoś to muszę nazwać [32]) był systemem demokracji produkcyjnej, oddolnej, załogowej, [iv] a przykładowo – w tym sensie - rektorem Politechniki Wrocławskiej (w pismach po angielsku, ale od r. 1972, University, a nie Polytechnic) zarządzali psycholodzy, socjolodzy, fizycy, metodolodzy nauki (filozofowie), logicy, logicy pragmatyczni (metodolodzy nauki), elektronicy – ich nadzwyczajne osiągnięcia w naukach humanistycznych; tak jak stocznią im. Adolfa Warskiego zarządzali stoczniowcy [33], stocznią im. Lenina zarządzali Gwiazdowie i Anny Solidarności.

5) Powiedzmy tak: W Dolinie Krzemowej, słowem wśród największych twórców AI, już nastąpiła wulgaryzacja marksizmu - chodzi o interpretację (wulgaryzację) prawa dialektyki przechodzenia ilości w jakość, „cyfrową” (licznościową) wiarę w nową jakość. W to, że ewolucyjny (z chaosu porządek[34]) wzrost ilości komórek cyfrowych skutkuje powstaniem homo sapiens. Marksizm był tu zawsze warstwowy, a dowodem tego jest zablokowanie na poziomie homo sapiens, w marksizmie, mechanizmów typu „z chaosu porządek” – marksizm uznaje, że to już jest nowa jakość, tak jak się zjawia nowa jakość we wrzeniu wody w całej objętości V przy pewnej temperaturze krytycznej T(k).

Tymczasem AI nie będzie maszynką do produkcji kompetencji jakiegoś bóstwa intelektualnego, żadnej inteligencji ludzkiej. Ilość przechodzi w jakość, ale nie ot tak sobie. AI nie dokona żadnej analizy naukowej w sensie metodologii nauk, jak np. w przypadku Kopernika, Newtona, Leibniza, Einsteina. Oni podali teorie humanistyczne, filozoficzne. Dzieło humanistyczne Kopernika wymaga rocznego wykładu dla studentów wydz. Mat.Fiz., ale to jest normalne w filozofii, typowe dla ludzkiej inteligencji. Dzieło Newtona jest pracą metafizyczną, której by sztuczna inteligencja nie podała. Einstein za największą w świecie teorię nie dostał nagrody, ponieważ wg fizyków i rozumowania typu AI nie ma nagród za prace z humanistyki, filozoficzne – nagroda z fizyki dotyczy tego, co oni uznawali za konkrety, odtąd – dotąd i na bazie konkretyzmu.

W przypadku AI istotne będą błędy w twierdzeniach oraz te operacje, które będą niedodefiniowane. Nieszczęściem dla cywilizacji łacińskiej się okaże proliferacja przez AI powszechnego potocznie zrozumiałego tzw. „lekkiego” („miło, lekko i przyjemnie”) schematu myślenia - systemy sztucznej inteligencji narzucą („narzucą”, nie upowszechniają) zasadniczo (absolutnie) jednakowe sposoby rozumowania, formułowania opinii i rozwiązywania problemów wśród ludzi, a w tym np. wybranych krajów albo całych kontynentów, etnicznychpopulacji. Nastąpi stereotypizacja, standaryzacja odpowiedzi - podobne struktury argumentacji, wyjaśnienia, rekomendacje, ujednolicanie języka. – AI narzuci (narzuci, nie, że „może promować”, jakby chciał język przyjemny) określone style komunikacji, słownictwo i sposoby organizowania wyrazów. Modele AI podlegają procesom demokratyzacji, homogenizacji: są trenowane właściwie (99.999999%) na pospolitych mega-zbiorach wypowiedzi, które odzwierciedlają poglądy, normy i sposoby argumentacji „ludzkiej miernoty” (wyrażenie Jana Pawła II; CA).

6) AI podziała jak kopiarka, jest podobna do ewolucji (i kapitalizmu), w której należy się „tylko” dostosować. Na skutek mega-kopiarki, nastąpi „rozwój” naśladownictwa, aż stanie się ono nieużyteczne . – Przewidujemy zanik umiejętności oryginalnych, twórczych, typowych dla ludzkiej inteligencji, zanik, powiedzmy, buntowniczych, naprawczych, wszelkich ‘umysłów-różnorodnych-punktów-widzenia’.

Mózg ludzki jest ewolucyjnie niedostosowany do przeciwstawienia się takiej stereotypizacji i zjawi się (nastąpi, „rozkwitnie”) cywilizacja o cechach tak natarczywych, że ludzie sami docenią swe stany hipnotyczne [35] – cywilizacja o cechach monokulturowych, wypowiedzi będą zasugerowane przez AI. Wszystkie hipotezy będą odrzucane bez sprawdzenia, a sądy będą przyjmowane bez dowodów, prawzorem jest eliksir od wiosny 2020 do 24 II 2022. Psycholodzy też będą chcieli zarobić i nakierują informatyków AI i firmy AI - i to tak, że ci mogą się nie zorientować, gdyż nie będą umieli zastosować tu teorii systemów autonomicznych M. Mazura. [36]

7) Już zwykle modele AI mogą sterować przez automatyczne dopasowanie treści do słabości odbiorcy, jego emocji, lęków - zaniknie personalizm godności człowieka [37], na rzecz personalizacji typu „wpływu społecznego”. [38] Źródłem władzy nie będzie wiedza, ale kapitał, a nawet zechcenia najbardziej prymitywnych umysłów (kaprysy i podłości magnaterii), np. nieograniczona totalna kontrola nad państwami w roli wasali cesarstwa, czyli finansizmu. Już stwierdzono, że wyświetlanie zamiast wykładu wpływa degradująco na rozwój funkcji poznawczych. Autor licznych prac psychologicznych, jeden z największych antropologów, Andrzej Wierciński, mówił, że wezwanie kto ma uszy niechaj słucha nieprzypadkowo – w jego teorii - występuje siedmiokrotnie w Apokalipsie. „Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.” Jeżeli dobrze rozumiem, liczby są sposobem wyrażania opasłych tomów. Chyba nie muszę wyjaśniać, że nie chodzi tu o konkretystyczne rozumienie, jak w fizyce, o fizyczne słyszenie, lecz o głębokość pojmowania w sensie neurologicznych dyspozycji daru rozumienia. Mówienie, gapienie się, zaburza myślenie, gotowość uważnościową, neuropoziom przyjęcia usłyszanego słowa. Jezus używa tego wezwania zwłaszcza po przypowieściach lub ważnych naukach, podkreślając, że ich sens wymaga uważności, czyli słuchania.

Podczas słuchania, aktywują się obszary rozumienia, obszary odpowiedzialne za anty-sztuczną transgresję poznawczą. Mózg nie jest magnetofonem zapisującym słowa. Pisanie jest ważniejsze. Nie oglądanie. To jest coś bardziej „active learning”, stąd to „„Kto ma uszy do słuchania, niech słucha”. Mózg wzrokowy jest nieporównanie bardziej biernym odbiorem, Jezus nie mówi „wystarczy konkretnie usłyszeć”, wie, że słuchanie jest bliższe aktywnemu wymierzaniu interpretacji. Zwrot „kto ma uszy, niech słucha” wskazuje na wysiłek mózgu. Telewizja to obraz. Samo słyszenie a rozumienie

to różne poziomy. „Słuchanie pobudza mądrość, angażuje korę przedczołową i inne ośrodki.”[39]

Głębokie rozumowanie rozwija neurony. Interpretowanie. Odnoszenie treści do własnego doświadczenia, a nie powtarzania za AI. Mózg wymaga (żąda) „siły” połączeń synaptycznych (plastyczność synaptyczna). Uczenie się nie jest metaforą. Koresponduje z reorganizację sieci neuronalnych. Słowa trafiają na plastyczność, wzrokowość jest bardziej pierwotna. Język, refleksja słowna wzmaga abstrakcyjne myślenie, operowanie pojęciami, interpretację. Bodźce wzrokowe są bardziej stereotypowo-genne. Automatyczne. Z ewolucyjnego punktu widzenia układ wzrokowy jest bardziej gadzi, wykrywa obiekty istotne dla przetrwania. Obrazy celują w pierwotniejsze obszary mózgu, instynktowne. Wykres to odpoczynek, w porównaniu do wzoru matematycznego. Język może być używany w sposób niemal automatyczny i powierzchowny, ale ma głębszy potencjał, Jezus znał teorię A. Wiercińskiego – znaczenie języka w fuzji centralnej. Wojtylizm, popiełuszkizm, jest w dużym stopniu językiem, mniej obrazem. Może dlatego nie przywiązywali uwagi do tego z kim się fotografują, co wykorzystują wzrokowcy. Słuchanie wymaga czasu, obraz jest mgnieniem. Rozwija się sekwencyjnie i wymaga interpretacji znaczeń. Obraz działa natychmiast, bezsekwencyjnie, nie zawiera przesłanek, wnioskowania. Jest całościowy. Kultury oparte na słowie mówionym i słuchaniu angażują człowieka inaczej niż kultury silnie obrazowe. Obraz to obszary szybkie, automatyczne i emocjonalne, natomiast przetwarzanie treści językowych wymaga sekwencyjnej analizy i świadomej interpretacji. Słuchanie symbolizuje aktywną pracę nad znaczeniem, a nie jedynie odbiór bodźców. AI zmieni umysł, mózg, jak toksyna, gdyż AI działa jak wyświetlacz, odruchowo - telewizja ma większy wpływ, bardziej hipnotyczny, instrumentalny, wykład zaś mówiony aktywizuje modelowanie, czyli wyjaśnianie, które jest podstawą realizmu. Przeciwieństwem realizmu jest instrumentalizm.

 

[1] Dr M. Kamińska, autorka własnych twierdzeń w matematyce, która odkryła błędy w dowodach ważnych twierdzeń statystycznych. Przy współpracy z zespołem: mgr K. Michałowska, red. w telewizji NTV i in., inż. Sebastian Michałowski, informatyk, N. Smyrak, fizyk, działacz na rzecz suwerenności, kontakt Solidarności Walczącej ze środowiskiem Andrieja Sacharowa, pracował, w latach 90., w StalExport w Brukseli, autor prac filozoficznych (odkrycia w modelowaniu w fizyce) w Kosmos-Logos. K. Michałowska przypomniała mi setki zdań z moich wykładów w Zakładzie Psychologii Humanistycznej z lat 90., dla doktorantów z Politechniki Wrocławskiej, Uniwersytetu i dla ludzi spoza uczelni (np. dla biznesmenów); stworzyła obecnie własny zespół analityczny i jest współautorką pionierskich raportów z zakresu sztucznej inteligencji na poziomie audytu centralnego. Inż. Sebastian Michałowski, elektronik, był moim doktorantem, ale wciągnął go biznes z zakresu sztucznej inteligencji.

[2] „Stawka większa niż życie” kultowy serial. Stanisław Mikulski w roli Hansa Klossa, oficera Abwehry, przechytrza niemiecki kontrwywiad –prawzór Jamesa Bonda. Komiksy, książki, film kinowy, memy. Kloss to „Wiem wszystko” albo: „Nie ze mną te numery, Brunner!” Kazimierz Leski w mundurze gen. Wehrmachtu rozpoznawał Wał Atlantycki (lądowanie w Normandii). Więziony przez UB. „Życie niewłaściwie urozmaicone”. Mikołaj Bejlung nazywany „prawdziwym Hansem Klossem”. Emil Leyk kpt. Wehrmachtu przekazywał informacje dla AK, wprowadzając niemiecki kontrwywiad w maliny.

[3] „Wyjaśni” ahistorycznie – wbrew całemu materiałowi empirycznemu metodą

[4] Tak jak w 38 roku, licząc od zadekretowania systemu z chaosu porządek (kapitalizmu), przynajmniej 20% wyborców mówi „ach, jaka szkoda, że nie rozumieliśmy działania tego systemu 38 lat wcześniej”, „zostaliśmy oszukani”. Ci wyborcy są przezywani w mediach oficjalnych skrajną prawicą, chociaż oni myślą o pracownikach, o dobru społecznym, a nie dla wybranych, zatem są lewicą. No cóż, w III RP podmieniono znaczenie całego oceanu terminów (np. uniwersytet, instytut, system i setki innych). Nie będę tu relacjonował wypowiedzi z mediów społecznościowych.

[5] W dekadzie 1980 – 89 powstał system ludzi mentalnie zasadniczo odpowiedzialnych, który popierał otwartość, bo wolność daje twórczość, system „społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm” w skali tysiąclecia.

[6] Taki dwójnik powstał, wiem, że z dzisiejszego punktu widzenia, po dekadach od zadekretowania systemu z chaosu porządek (6 II 1989), nazwa denerwuje ludzi zaangażowanych na rzecz ateizmu i bezpieki, ale tak to widzę, jako pracownik, wykładowca, uczestnik seminariów, narad, dyskusji i spotkań naukowych Katedry Socjologii.

[7] Jeden z opozycjonistów (WK) mówił (1989), że nie chce uwierzyć, w życie ze zrabowanego przez Niemców i w FED.

[8] W naszych pracach rozpoznawaliśmy trzy aspekty: empiryczny, etyczny i teoretyczny.

[9] M. Zabierowski, „Wszechświat i człowiek”, P. Wr., 1993.

[10] „Wszechświat i wiedza”, P. Wr. 1994.

[11] „Wszechświat i kopernikanizm”, P. Wr. 1997, 1998; ateista Leszek Miller przyznał, że od śmierci syna już inaczej myśli.

[12] „Wszechświat i metafizyka”, PWN 1998.

[13] Dr K. Morawiecki, Seminarium w Zakładzie Psychologii Humanistycznej, kilkakrotnie powtarzał w latach 90.

[14] O godność jednak walczą pewne kręgi od lat 70., jak grupa NN DOA, potem z setkami tysięcy funkcjonariuszy WRON (LWP, SB, PZPR, MO, ZOMO, WSW, setki pułkowników i generałów, a nawet kosmonauta, 1500 czołgów), a od r. 1989 z kondensatami, które ludzie w mediach społecznościowych zaczynają dostrzegać po 37 latach, licząc od r. 1989 i mówią o komunizmie.

[15] Mam ich o objętości kilku monografii, drukowanych pod moim nazwiskiem, w czasach, kiedy inni bali się publikować w Akademii Teologii Katolickiej i w ogóle w pismach katolickich.

[16] Pierwsza je rozpoznała dr hab. n. humanistycznych, T. Grabińska, profesor w Politechnice Wrocławskiej, która też rozwijała polską szkołę metodologii nauk (filozofie nauki), czyli i uściślanie nauk ścisłych.

[17] Nieprzypadkowo mózg ma więcej niż 10 miliardów, około sto miliardów komórek.

[18] To pole zbioru {wirusologia, inteligencja ludzka, Fauci, przestępstwo, Joe Biden a ludobójstwo, terapia genowa, stręczyciele, wojna na Ukrainie, Tusk, Żebrowski, Jan Paweł II we Lwowie, ekshumacje, epigenetyka}.

[19] Firma ich nie dowiozła, miliard zł przepadł.

[20] Ludzie nie rozumieją tych dwóch słów: bakteryjnych następstw, skoro poszli się szczepić przeciwko wirusowi Sars-Cov-2.

[21] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18710327

[22] VI 2026: Prezydent K. Nawrocki odebrał order i ukraińska dyplomacja atakuje - hipokryta: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wracaja-dawne-wypowiedzi-nawrockiego-o-upa-ukrainskie-media-przypominaja . K. Nawrocki:  „UPA była organizacją zbrodniczą, nacjonalistyczną i prowadziła do wielkiego zła, szczególnie mordując niewinną ludność polską /…/ Uważam, że swoich bohaterów Ukraińcy mają prawo wybierać sobie sami, nawet jeśli dla nich bohaterem jest Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz. Polacy nie będą wybierać patronów ukraińskich ulic — mówił Karol Nawrocki w 2023 r. w TV Republika.” „Natomiast nie jest dla mnie zrozumiały brak możliwości pochowania polskich ofiar. Mamy prawo oczekiwać od naszego sojusznika, któremu pomagamy w tej straszliwej wojnie, że będziemy mogli pochować nasze kobiety i dzieci”. Ukraiński Glavcom: "Nawrocki wcześniej uznawał prawo Ukraińców do samodzielnego wyboru bohaterów narodowych, ale teraz swoimi działaniami temu zaprzecza".

[23] Poparł je profesor wirusolog z USA. Inny amerykański profesor, lekarz medycyny powiedział mi, że nie mam prawa się wypowiadać, bo nie jestem lekarzem.

[24] Po pewnym czasie udowadniania, że recenzenci są , pismo przyznaje rację. Lett. Nuovo Cimento drukuje pracę i zaznacza, że wpłynęła w r. 1970, na bazie analizy humanistycznej danych z prac z lat 60.

[25] J. Kaczyński nie jest tą duszą interdyscyplinarną. Autycy nie mają żadnych zdolności do przewodzenia. Są szablonowi. Ich postępowanie jest mechaniczne, wzdłuż wytyczonej marszruty. Dobrze oprowadzą wycieczki po muzeum tortur. To forma Ai. Wytwarzają wielkie wrażenie, że je (zdolności do przewodzenia) mają. Niczym Ai. Oni badają nieprawidłowości (2026) Szpitalu Południowym, a nie przyczyny (1989), nie widzą związku z kapitalizmem. J. Kaczyński, X: „To przywodzi na myśl sprawę »łowców skór«. Wszystko działo się pod nadzorem i okiem polityków KO”. Autyk widzi „VIP-y”, „milionowe zarobki” „w prosektorium prywatny biznes kosztem rodzin zmarłych”, „system patologii”, ale nie widzi całości, w tym redukcji PKB nazywanej wzrostem. J. Kaczyński uzasadniał politykę wojenną PiS wzrostem PKB. Autyzm czyta dosłownie. Słowo PKB w eonie prymasa Wyszyńskiego oznaczało globalny holistycznie rozumiany wskaźnik gospodarczy Państwa Polskiego i w takim sensie J. Kaczyński traktuje wskaźnik PKB. Jak wtedy w wyszyńskizmie. To nie jest ten sam wskaźnik PKB z tabelek - zresztą wszyscy, nie tylko młodzi (można sprawdzić na YT), mówią o wzroście PKB Polski.

[26] W matematyce statystycznej takie dowody wykazała dr M. Kamińska.

[27] Konferencja George’a Marxa, profesora węgierskiego (1980).

[28] Raczej mało jest odkrywców twierdzeń i błędów w dowodach.

[29] Chyba politycznym albo filozoficznym, nieprawdaż?

[30] Chodzi o odkrywców twierdzeń i błędów w dowodach w matematyce statystycznej, na której bazuje AI.

[31] Gdy bezpieka zadomowiła się na dobre i prześladowała bardziej odważne treści socjologiczne, to udało się mi otworzyć zespół sztucznej Inteligencji (z T. Grabińską, prof. P. Wr., zresztą też prześladowaną, bo ignorowała wezwania WSW) u elektroników.

[32] Mówię o „systemie społ.ekon. JPII/JPS” obok (to jest ważne) komunizmu, a właściwie esbecjonizmu, czyli aparatu przemocy, który gwizdał na komunizm, na lewicę, świat pracy, lud pracujący, słuchaczy homilii J. Popiełuszki (JP), kapelana S. To jest zagadnienie DOA (którzy zwalczali i od r. 1989 wywiadownie od Stasi), piękna, Psychologii Twórczości, Teorii Piękna, Twórczości i Rozwoju.

[33] Cytuję Zbigniewa Wesolowskiego, Edmunda Bałukę, Mariana Jasińskiego.

[34] Dość dobrze rozumiała to UPR, JKM, T.W. Berety i in.

[35] Aż jakiś przypadek, typu 24 II 2022, masową hipnozę zerwie.

[36] M. Mazur, „Cybernetyka i charakter”, Wyższa Szkoła Zarządzania i Przedsiębiorczości, Warszawa, 1999. Psychologowie nie raz mi mówili, że nie posiadają najmniejszego przygotowania, aby zrozumieć teorię „Psa Pawłowa” w tej psychologii; że to jest nie do pojęcia w ramach obecnych programów. „To co można zobaczyć  tylko w jednym rozdziale pt. ‘Dynamizm charakteru’ przekracza możliwości przygotowania psychologów” - powiedział mi chór adeptów psychologii.

[37] Od narzucenia systemu z chaosu porządek o godność ludzką walczą różne bohaterskie kręgi, przykładowo NNDOA.

[38] Na skutek miliardów kopiowania, wszystko ulegnie spłyceniu, jak wielka psychologia personalistyczna.

[39] Jan Trąbka, psychiatra, Kierownik Zakładu Biocybernetyki. Autor trudnych dla psychologów prac. Kora przedczołowa to analiza, matematyka, wnioskowanie, kontrola uwagi. Słyszenie to neuro-obszary językowe (rozumienie znaczenia), hipokamp to łączenie nowych informacji z tym, co długotrwale przemyślane; słuchanie buduje sieci odpowiedzialne za tworzenie skojarzeń i modeli rzeczywistości.

 

[i] Demokracji oddolnej nie rozumieją kandydaci na prezydenta, np. Magdalena Biejat, Szymon Hołownia, Marek Jakubiak, Maciej Maciak, Sławomir Mentzen, Joanna Senyszyn (profesor z up. PZPR), Krzysztof Stanowski, Rafał Trzaskowski, Marek Woch, Adrian Zandberg, J. Korwin – Mikke. – To było ponad ich rozumienie historii najnowszej Polski. Było ze stu niedoszłych jak Jan Kubań, dr Artur Bartoszewicz,  dr Andrzej Dembiński. Ale wspomnijmy o tych zarejestrowanych z 2015: G. Braun, Paweł Kukiz, Janusz Korwin-Mikke, Magdalena Ogórek (komuna), Adam Jarubas, Janusz Palikot, Marian Kowalski; z 2010 Jarosław Kaczyński, Grzegorz Napieralski, Janusz Korwin-Mikke, Waldemar Pawlak, Andrzej Olechowski; z r. 2005: Donald Tusk, Andrzej Lepper, Marek Borowski, Janusz Korwin-Mikke; z 2000: Andrzej Olechowski, Marian Krzaklewski, Janusz Korwin-Mikke; z 1995: Lech Wałęsa, Jacek Kuroń, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Jan Olszewski; z 1990: Tadeusz Mazowiecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Roman Bartoszcze.

W dekadzie 1980 – 89 powstał system ludzi mentalnie zasadniczo odpowiedzialnych, który popierał otwartość, bo wolność daje twórczość. Tymczasem po r. 1989 powstał system (z chaosu porządek), w którym ludzie marzą o tym, aby się legalnie nakraść, nagminnie nadużywają swych „pięciu minut”, władzy. Od r. 1989 rządzi duopol, a po dekadach, od r. 2024, znajdujemy w mediach opinie typu precz z tym duopolem. 90% wpisów w mediach społecznościowych z zakresu refleksji nad systemem, jest generowana przez ludzkie rozpoznanie typu „precz z POPIS-em”. AI dokona takiego spustoszenia, że wymusi to powrót do: filozofii człowieka, do psychologii, ale rozumianej filozoficznie, a nie jak obecnie, zarabiania na ofiarach kapitalizmu, do teorii zaufania w sensie metodologii nauk, do problematyki kontroli bez kontroli. Nie oznacza to, że nie będzie za późno (np. gdy uderzą bomby atomowe, kapitał zatruje wodę, rozpyli broń, wywoła tsunami Klimuszki). Dlatego tu przypominam wynalazek w skali Milenium, czyli system „społ.ekon. JPII/JPS kontra esbecjonizm”. Na pewno nastąpi gigantyczna cyfrowa tyrania, w skali niewyobrażalnej, na tysiąclecia, ale powstaną państwa atomowe odrębne od tyranii wyrosłej w systemie „z chaosu porządek”.

[ii] Wszystkie wypowiedzi rządu na temat wojny od 24 II 2022 były niekompletne, jednostronne i bazowały na emocjach. W ten sposób wykorzystano ludzi, tak jak się wykorzystuje seksualnie. Od początku, wiele krajów ukrywało blokowanie dostaw broni dla Ukrainy i grę – przynajmniej w tryplety - ukrywały. Rząd „polski” nie widział, że każdego dnia panował odwrót od dotychczasowej polityki, blokowanie kolejnych pakietów wsparcia dla tej wojny. Rząd polski nie miał rozumu logików, metodologów w logistyce i przemyśle zbrojeniowym (jest on pochodną przemocy), w polu zaopatrzenia ukraińskiej armii w amunicję. Miliardy z UE szły - i nie szły - na wojnę, ale rząd nie dostrzegał, że nieustannie inne państwa, prezydenci, premierzy zmieniają „argumentuję”. Rząd był ślepy na potrzebę poszukiwania rozwiązań dyplomatycznych (por. portal experientia wroclaw, prace od marca 2022). Blokowano to, że Ukraina potrzebuje - zwłaszcza od 24 II 2022 - ludzi, produkcji, a nie depopulacji; dyplomacji, a nie więcej darów, nie więcej czołgów i broni, ale wysiłku teoretycznego wypracowania sprawiedliwego pokoju, którego warunki powinny zostać zaakceptowane przez obie strony konfliktu, zamiast finansowania oligarchów zarabiających na wojnie, a nawet na depopulacji. Stany i państwa Unii Europejskiej uprawiały podwójną grę, tak aby ukrywać firmy broni biologicznej, a naród ukraiński tracił miliony ludzi, zasoby gospodarcze, terytorium. Lepiej stracić 3% niż 13%, a potem 19%. Cała polityka sankcyjna byłą grą rynkową. Restrykcje UE i Stanów oraz Anglii pozytywnie wpływały na zasoby magnaterii i były przedmiotem dubletowej gry, dualnej logistyki. Od 24 II 2022 zmyślono narrację na temat sprzętu poradzieckiego, całkowicie nieprawdziwą, że sprzęt niby przestarzały. Nawet szef Sił Zbrojnych, prezydent A. Duda opowiadał nieskończone głupstwa, nielogiczne zdania o sprzęcie poradzieckim, zamiast zadbać, aby te 5 proc. PKB poszło na przemysł zbrojeniowy, co też (też!) byłoby zgodne z wytycznymi NATO, z wzmacnianiem własnej armii, zamiast wspierania oligarchów, miliarderów ukraińskich, rosyjskich i z Zachodu.

[iii] Wirusolog Norman Pieniążek, „Choć pod koniec kwietnia 2026 roku Departament Sprawiedliwości postawił zarzuty jego byłemu doradcy, Davidowi Morensowi (dotyczące ukrywania dokumentów), sam Fauci nie został oskarżony o żadne przestępstwo. Dodatkowo, przed opuszczeniem urzędu, prezydent Joe Biden wydał dla niego ułaskawienie prewencyjne, aby chronić go przed ewentualnymi procesami. Miliony straciły życie, kolejne cierpią wskutek powikłań po terapii genowej, a te darmozjady wciąż chodzą wolno po świecie... Dotyczy to również naszego podwórka i medialnych stręczycieli, którym nigdy nie powinniśmy zapomnieć tego, co zrobili.” (Koniec cytatu wirusologa)   https://www.facebook.com/reel/1017111083987098  

Dla zakrycia (zaćmienia) tego ludobójstwa, które nagle ustało 24 II 2022, rząd polski rozpętał zakłamaną narrację na temat wojny na Ukrainie. Tusk (przeciwieństwo prof. L. Żebrowskiego) nie jest w stanie etycznie nieinstrumentalnie zrozumieć słów Jana Pawła II, który we Lwowie powiedział (2001): „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej [a nie blokowania ekshumacji] wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy [prawda o ludobójstwie], niż to, co dzieli [zakłamywanie ludobójstwa], ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”. Ukraina od początku blokuje ekshumacje, zdjęcia, analizy miejsc po polskich mieszkańcach, genetyczne; poszukiwania zabitych w lasach, na polach, na pseudo-cmentarzach, nekropoliach, poszukiwania sprawców, prochów niemowląt i dzieci oraz kobiet i starców, których się przedstawia jako członków armii na rzekomym froncie walk obu rzekomo wojsk. Tameczny Instytut Pamięci Narodowej stawia na równi zabijanie dzieci i … zdemontowanie w Polsce pomnika UPA w Hruszowicach: w odwecie za pomnik na cześć ludobójcy zakazano poszukiwania i ekshumacje kości dzieci. Efekt byłby ten sam, gdyby pomnika nie było w ogóle lub gdyby nie został zdemontowany. Kłania się epigenetyka plemion między Morzem Aralskim, Kaspijskim, Azowskim, wschodnią częścią Czarnego.

[iv] To są kluczowe dla Polski zagadnienia przemocy, kapitalizmu. Nie do objęcia przez inteligencję sztuczną. Nie można udawać, że nie było dekady „systemu społ.ekon. JPII/JPS” obok (to jest ważne) tzw. komunizmu (a właściwie esbecjonizmu, czyli aparatu przemocy, który gwizdał na komunizm), milionowych odbiorców homilii J. Popiełuszki (JP), kapelana S, dekady popiełuszkizmu. Co do mojego nazewnictwa zgadzają się pracownicy SB, major SB, Marian Charukiewicz, który w dekadzie popiełuszkizmu usuwał donosy na działaczy opozycji. Jest wiele takich dowodów. – A także np. cala wielka grupa DOA (Działaczy Opozycji Antykomunistycznej) jak Krzysztof Brożek, Anna Walisko Brysch, Bogumił Tomasiewicz, Bogusław Gołąb, Andrzej Ikert, Mirosław Grabowski, Jacek Garncarson, Jerzy Kowalski, Józef Drogon i tuziny innych wybitnych umysłowości; jak Janek Kulczycki, któremu dziękujemy za cenne informacje (np. z posiedzenia 21 IV 2026 nad Soliną), że dr Kornel Morawiecki płakał nad losem Polski w uścisku Stasi. Nietuzinkowy major SB, M. Charukiewicz, poświęcał moim teoriom psychologicznym, psychosocjologicznym wiele uwagi i to od wielu lat, także we współpracy z dr arch. M. Natusiewiczem, który zresztą swój doktorat napisał jednak z uwzględnieniem osiągnięć w mojej Pracowni Psychologii Twórczości w Pol. Wr., na Seminarium Teorii Piękna, Twórczości i Rozwoju (zapomniał to Seminarium wzmiankować :- ). W tej Pracowni wypromowałem dr arch. Zenona Marciniaka, którego praca były jednak zbyt nowatorska; w stereonie, który się ciągnie od najazdu razwiedki nie znalazła uznania przez dwa tygodnie. Aż uznano jej wybitność.

 


Comments (0)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location