SEDEWAKANTYZM:
W OBRONIE AUTORYTETU
KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
I PAPIESTWA
KRAKÓW 2015
www.ultramontes.pl
Sedewakantyzm: w obronie autorytetu
Kościoła katolickiego i papiestwa (a)
BP DONALD J. SANBORN
W tradycji Kościoła wschodniego święty Mikołaj jest pierwszy po Bogu i po Matce Bożej. Bez przesady można powiedzieć, że Mikołaj pełni w prawosławiu rolę świętego Piotra, tego najbliższego Najwyższemu. To do niego wyznawcy tego odłamu chrześcijaństwa zwracają się w każdej potrzebie, tak jak my zwykliśmy to robić w stosunku do świętego Antoniego czy świętego Judy Tadeusza. Dlaczego Mikołaj zdobył aż taką pozycję w religijnym świecie Wschodu?
"Sedewakantyzm: w obronie autorytetu Kościoła katolickiego i papiestwa - BP DONALD J. SANBORN
Drodzy katolicy,
Ostatnio ktoś mnie skrytykował za to, że zbyt wiele rozpisuję się na temat sedewakantyzmu. To prawda, że jest to temat często przeze mnie poruszany. Czynię tak dlatego, że wierni zdają się zapominać o jego doniosłości." - ?
Drodzy katolicy proponuję nie wierzyć temu panu na słowo, tylko uważnie przeczytać jego teksty, rzekomo o sedewakantyzmie. W każdym z nich znajdziecie kilka ogólnych zdań o tym stanowisku i " jego doniosłości.", natomiast reszta długich wywodów i analiz poświęcona jest krytyce soboru Vaticanum II i jego dokumentów, Kościoła novus ordo, modernistów oraz postaw innych ugrupowań tradycjonalistów w tym, najczęściej Bractwa św. Piusa X. Można by mniemać, iż to doskonale, bieda z tym, że o sednie systemu sedewakantystycznego ani mru, mru, zwykle kilka ogólników i zdań zaprzeczających doktrynie katolickiej np.
SEDEWAKANTYZM:
W OBRONIE AUTORYTETU
KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
I PAPIESTWA
KRAKÓW 2015
www.ultramontes.pl
Sedewakantyzm: w obronie autorytetu
Kościoła katolickiego i papiestwa (a)
BP DONALD J. SANBORN

Modlitwa Jezusowa jest bardzo starą formą modlitwy. Jej korzeni należy szukać w zachęcie Pana Jezusa do tego, żeby zawsze się modlić i nie ustawać.
Listopad 17, 2019
Nie dawało to spokoju wielu mnichom. Nie wiedzieli, w jaki sposób jest możliwe spędzanie całego czasu na modlitwie. Nie rozumieli w pełni wypowiedzi Jezusa, dlatego bardzo różnie rozumiano to zalecenie i było wiele prób odpowiedzi na nie. Nie wszystkie spotkały się z przychylną reakcją w Kościele. Nie ma tu miejsca na szczegółowe opracowanie tego zagadnienia, warto jednak spojrzeć na rozumienie tych słów u kilku znanych autorów chrześcijańskich.
Sprawa przeciwko “kanonizacji” Jana Pawła II
X. KEVIN VAILLANCOURT
Zgodnie z tym, co autor wielokrotnie podkreślał w swoich publikacjach, wszystko co napisał w bieżącej pracy przedkłada pod osąd Kościoła i Jego nieomylnej władzy, kiedy już, z Bożej Opatrzności, będziemy mogli korzystać z pewności i otuchy jaką zapewnia błogosławiona obecność prawdziwego Ojca Świętego. Autor z góry przeprasza za wszelkie błędy jakie mogłyby się w niej znaleźć i bierze za nie odpowiedzialność. Prosi jednocześnie, aby każdy, kto nie zgadza się z jego prezentacją tematu, w duchu wzajemnej uprzejmości i miłości, zwrócił się z tym bezpośrednio do niego. Tych, którzy zgadzają się z przedstawionym tu stanowiskiem, prosi o modlitwę za siebie oraz w intencji Kościoła w tych czasach kryzysu.
Katolicka Msza Święta a
Novus Ordo Missae.
Czy NOM jest ważną mszą?
[(Artykuł z 1974 r.)]
Treść:
1. List Apostolski o święceniach anglikańskich
2. Przypomnienie pewnych prawd
3. Reforma Ordo Missae: zasięg i głębokość przewrotu; cel reformatorów
4. Skażenie Mszy w celu dostosowania do protestanckiej uczty:
A - Defekt intencji
B - Defekt formy
5. Zakończenie
6. Dodatkowe uwagi dotyczące intencji odprawiających Novus Ordo Missae w dobrej wierze LIST APOSTOLSKI O ŚWIĘCENIACH ANGLIKAŃSKICH:
DOKTRYNALNA WARTOŚĆ TEGO DOKUMENTU
+++
Laudetur Iesus Christus
"Oburzenie” Bractwa nawołujące do pokuty i modlitw, ale bez wezwania do równoległego czynu, jest szydzeniem z Pana Boga i oczywistym bluźnierstwem. To jest zwykła prymitywna dewocja.
Ojcem obecnego zła jest tolerancja w Kościele wobec obcych Bogu nauk, a to trwa już od tysiąca lat, świadectwem tego jest choćby przecież protestantyzm, który od wieków jest tolerowany przez kolejnych papieży. A to jest forpoczta żydostwa, które jest tym gorszą zarazą.
Sobór Watykański II — tj. apostazja — i poczet jego błaznów — na czele z Janem Pawłem II — to jedynie stary wrzód, który w końcu pękł. Nota bene, Bergoglio nie czyni niczego nowego, a czego nie nauczałby wcześniej świętoszek Jan Paweł II. Te „oburzenia” to bohaterstwo spóźnionych na barykady.
Problemem doraźnym tego świata jest brak papieża, Kościół nie może istnieć bez Papieża, a stan ten trwa od pół wieku. Kolejno — konsekwencją braku Kościoła jest upadek naszej cywilizacji europejskiej, która jest zbudowana na Kościele. Kościół — Matka Narodów — jest architektem wszystkiego i świat bez Kościoła, bez Papieża podąża ku upadkowi. To widać, te straszne wojny i cierpienia są właśnie skutkiem braku władzy Kościoła w świecie!
Trzeba zatem wypędzić Bergoglio z Rzymu, a to łącznie z B-XVI, który jest oczywistym zdrajcą i powoływać legalnego papieża.
Trzeba się spieszyć, wybór papieża odbywa się jedynie poprzez sukcesję, a ta spoczywa na niewielu już kapłanach w świecie, gdyż reforma liturgiczna P-VI z roku 1969 wykluczyła ważność święceń kapłańskich — wszyscy księża wyświęceni po 1969 roku nie są kapłanami z nadania apostolskiego (brak sukcesji apostolskiej), lecz pastorami od gadania — rabinami.
Trzeba mieć odwagę wykrztusić to z siebie i działać według tego.
In Christo
Red. Gazeta Warszawska