Na tle bezczelnej debaty ukraków zaproszonych do programu Debata Gozdyry, celem dyskutowania nad prawami podrzuconych Polsce ukraińskich kukułczych jaj w postaci ukraińskich bachorów i ich matek oraz innych należnym im praw, które Polacy muszą bezdyskusyjnie dać tym ukrainskim ludożercom, Gozdra, zawsze bezczelna i krzykliwa wobec zwykłych Polaków, w których faktycznie bardzo rzadko zaprasza do studio, pozwoliła hajdamace Vitalyj'owi Mazurenko podającego się za dziennikarza i polskiego obywatela, obrazić Prezydenta RP Karola Nawrockiego nazywając go hersztem chuliganów, a w zasadzie chujem — po rosyjsku: 

пацан


Jak to jest rozumiane po rosyjsku i jak rozumie top słowo ten hajdamaka Mazurenko, którzy w dodatku bezustannie pouczał Gozdyre, odnoście tego, jakie on ma prawa oraz to, czego jej nie wolno.
Znaczenie słowa po rosyjsku z szerszym opisem podajemy ponizej.
Całość debaty zmieścimy, tak szybko, jak będzie można to zładować. Program ten przejdzie do historii w kwestii ukraińskiej bezczelności, chamstwa złodziejstwa i polskiego skurwienia się, skurwienia takich dziennikarzy jak Gozdyra.

Read more ...
  1.   3 Comment
  2.   1146 Views
  Nbvvvvvc — A TO banderowskie ŚCIERWRO hajdmaka vitalii mazurenko JEST hersztem chuliganów , LUDOBÓJCÓW , TERRORYSTÓW , PSYCHOLI banderyzmu i FASZYZMU.!!!!!!!!!!!!!!!! Taki stan rzeczy mamy w POLSCE dzięki ZDRAJCOM NARODU Z PRZESTĘPCZEJ koalicji "uśmiechniętej "Polski , "sejmu" ,po SKORUMPIWANE "wl......
  Kot Morski — Jaki tam dziennikarz - przecież to jest dzicz skończona, i to - o mentalności dużych dzieci. O ile Polacy są mistrzami świata w udawaniu, rzydzi - arcymistrzami, o tyle chachłaki są we wszelkim udawaniu - arcymistrzami Kosmosu. Jedyną samorodną tradycją, jaką wykształcili tzw. Ukraińcy......

 

Wypędzić tych ludożerców z Polski, póki czas!

Jak wejdą w ściślejszą współpracę okupacyjną z IDF (żydaer), to już jest po Polsce i Polakach.

A i niemcy nie zaśpią.

 

  -"...rozdziobią nas kruki i wrony..."

 

Red. Gazeta Warszawska

+

 

''Władze w Kijowie uprzedziły Polskę, że zareagują, jeśli Sejm zrówna czerwono-czarną symbolikę z nazistowską'' – napisał w poniedziałek dobrze poinformowany ukraiński portal Europejska Prawda, powołując się na źródło w ukraińskiej dyplomacji.

Read more ...
  1.   2 Comment
  2.   864 Views
  Jbvcghvcc — Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w poniedziałek inicjatywę legislacyjną, która w kodeksie karnym zrówna symbolikę banderowską z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi. BRAWO !!!! MY NARÓD POLSKI W 100% POPIERAMY I BEDZIEMY WSPIERAĆ TAKĄ INCJATYWĘ P.PREZYDENTA NAWROCKIEGO.!!! !!......
  Maria Flis — Jak powstała Ukraina? Czy to są nasi Bracia? Opowieść o narodzinach kraju sąsiadującego z Polską OsadaSlowianska https://www.youtube.com/watch?v=1qLYsc-GA28...

 

Opublikowano:  Aktualizacja: 
Autor: Miranda Korzeniowska | Zdjęcie: pixabay

Tajemnicza eksplozja w powiecie łukowskim. Co spadło na pole kukurydzy? - Zdjęcie główne

zdjęcie poglądowe | foto pixabay

 

 

W nocy z wtorku na środę doszło do wybuchu nieznanego obiektu na terenie powiatu łukowskiego, w województwie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Osiny, gdzie na polu kukurydzy spadł obiekt, który następnie eksplodował. Jak wynika z wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał w wyniku eksplozji.

 

 

Niezidentyfikowany obiekt spadł na pole kukurydzy

Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Łukowie, do wybuchu doszło po godzinie 2:00 nad ranem. Dyżurny jednostki został powiadomiony o tym incydencie, a na miejscu szybko pojawiły się służby porządkowe.

 

– Na miejscu zdarzenia znaleziono miejsce wybuchu, a w promieniu kilkudziesięciu metrów porozrzucane były liczne nadpalone fragmenty plastikowe oraz metalowe elementy – mówił Marcin Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

 

eksplozja była na tyle silna, że wywołała uszkodzenia w trzech pobliskich domach, w których wypadły szyby z okien. Na szczęście nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. Policja obecnie zabezpiecza teren, zbiera dowody i bada, do jakiego obiektu mogły należeć rozrzucone elementy.

 

Przypuszczenia dotyczące pochodzenia obiektu

Dziennikarz Polsatu Michał Stela, powołując się na swoje źródła, podał, że znalezione szczątki mogą pochodzić od drona, a nie od rakiety manewrującej, jak początkowo spekulowano. Wskazano również, że kluczowy element zabezpieczony przez służby może pomóc w wyjaśnieniu, czym był upadły obiekt. Istnieje także możliwość, że incydent jest związany z przemytem.

 

Spokojne zapewnienia ze strony służb

W odpowiedzi na liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, przedstawiciele służb zapewniają, że nie ma zagrożenia dla lokalnej społeczności. Czesław Mroczek, przedstawiciel służb w wywiadzie dla PR1, podkreślił, że „sytuacja jest pod kontrolą” i że "nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla pobliskich mieszkańców". Jak dodał, obecnie trwają intensywne analizy, aby dokładnie ustalić, z jakim obiektem mieli do czynienia.

 

„Prace na miejscu zdarzenia prowadzą służby mundurowe oraz ABW, a także wojsko. Wszystkie wątki zostaną szczegółowo sprawdzone” – zapewnił Mroczek. Zaznaczył także, że nie ma wystarczających dowodów, które potwierdzałyby, że eksplozja była wynikiem działania pocisku lub innego zagrożenia militarnego.

 

Komunikat wojska: przestrzeń powietrzna nie została naruszona

Dowództwo Operacyjne RS wydało komunikat, w którym zaznaczyło, że po przeanalizowaniu zapisów systemów radiolokacyjnych nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zgłoszenie o szczątkach obiektu zostało przekazane do Centrum Operacji Powietrznych. Według wstępnych analiz, fragmenty obiektu mogą pochodzić z części starego silnika ze śmigłem.

 

Wojsko zapewnia, że na miejscu zdarzenia pracują odpowiednie służby, w tym żołnierze Żandarmerii Wojskowej, którzy prowadzą szczegółową analizę rozbitych elementów. Zostały również aktywowane Lotnicze oraz Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze, które mają za zadanie dokładnie zbadać teren. Dodatkowo, system obrony powietrznej RP prowadzi całodobową obserwację przestrzeni powietrznej, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w regionie.

 

Dalsze śledztwo i poszukiwania

Śledztwo w sprawie pochodzenia nieznanego obiektu wciąż trwa. Policja, ABW i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe, analizują każdą możliwość, by jak najszybciej ustalić, czy jest to incydent związany z działaniami wojskowymi, czy może wynikać z innych przyczyn. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na powiązania z wojną na Ukrainie, ale kwestia ta wciąż jest badana.

 

Wszystkie służby zaangażowane w sprawę zapewniają, że będą na bieżąco informować opinię publiczną o wynikach swoich działań, a w razie potrzeby podejmą dodatkowe kroki w celu zabezpieczenia obywateli.

 

https://korsosanockie.pl/polska-i-swiat/tajemnicza-eksplozja-w-powiecie-lukowskim-co-spadlo-na-pole-kukurydzy/HTPbVcTDxFVwnNcU96sy

Opublikowano:  Aktualizacja: 

W nocy z wtorku na środę doszło do wybuchu nieznanego obiektu na terenie powiatu łukowskiego, w województwie lubelskim. Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Osiny, gdzie na polu kukurydzy spadł obiekt, który następnie eksplodował. Jak wynika z wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał w wyniku eksplozji.

Niezidentyfikowany obiekt spadł na pole kukurydzy

Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Łukowie, do wybuchu doszło po godzinie 2:00 nad ranem. Dyżurny jednostki został powiadomiony o tym incydencie, a na miejscu szybko pojawiły się służby porządkowe.

– Na miejscu zdarzenia znaleziono miejsce wybuchu, a w promieniu kilkudziesięciu metrów porozrzucane były liczne nadpalone fragmenty plastikowe oraz metalowe elementy – mówił Marcin Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

eksplozja była na tyle silna, że wywołała uszkodzenia w trzech pobliskich domach, w których wypadły szyby z okien. Na szczęście nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. Policja obecnie zabezpiecza teren, zbiera dowody i bada, do jakiego obiektu mogły należeć rozrzucone elementy.

Przypuszczenia dotyczące pochodzenia obiektu

Dziennikarz Polsatu Michał Stela, powołując się na swoje źródła, podał, że znalezione szczątki mogą pochodzić od drona, a nie od rakiety manewrującej, jak początkowo spekulowano. Wskazano również, że kluczowy element zabezpieczony przez służby może pomóc w wyjaśnieniu, czym był upadły obiekt. Istnieje także możliwość, że incydent jest związany z przemytem.

Spokojne zapewnienia ze strony służb

W odpowiedzi na liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców, przedstawiciele służb zapewniają, że nie ma zagrożenia dla lokalnej społeczności. Czesław Mroczek, przedstawiciel służb w wywiadzie dla PR1, podkreślił, że „sytuacja jest pod kontrolą” i że "nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla pobliskich mieszkańców". Jak dodał, obecnie trwają intensywne analizy, aby dokładnie ustalić, z jakim obiektem mieli do czynienia.

„Prace na miejscu zdarzenia prowadzą służby mundurowe oraz ABW, a także wojsko. Wszystkie wątki zostaną szczegółowo sprawdzone” – zapewnił Mroczek. Zaznaczył także, że nie ma wystarczających dowodów, które potwierdzałyby, że eksplozja była wynikiem działania pocisku lub innego zagrożenia militarnego.

Komunikat wojska: przestrzeń powietrzna nie została naruszona

Dowództwo Operacyjne RS wydało komunikat, w którym zaznaczyło, że po przeanalizowaniu zapisów systemów radiolokacyjnych nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Zgłoszenie o szczątkach obiektu zostało przekazane do Centrum Operacji Powietrznych. Według wstępnych analiz, fragmenty obiektu mogą pochodzić z części starego silnika ze śmigłem.

Wojsko zapewnia, że na miejscu zdarzenia pracują odpowiednie służby, w tym żołnierze Żandarmerii Wojskowej, którzy prowadzą szczegółową analizę rozbitych elementów. Zostały również aktywowane Lotnicze oraz Naziemne Zespoły Poszukiwawczo-Ratownicze, które mają za zadanie dokładnie zbadać teren. Dodatkowo, system obrony powietrznej RP prowadzi całodobową obserwację przestrzeni powietrznej, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w regionie.

Dalsze śledztwo i poszukiwania

Śledztwo w sprawie pochodzenia nieznanego obiektu wciąż trwa. Policja, ABW i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo narodowe, analizują każdą możliwość, by jak najszybciej ustalić, czy jest to incydent związany z działaniami wojskowymi, czy może wynikać z innych przyczyn. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów wskazujących na powiązania z wojną na Ukrainie, ale kwestia ta wciąż jest badana.

Wszystkie służby zaangażowane w sprawę zapewniają, że będą na bieżąco informować opinię publiczną o wynikach swoich działań, a w razie potrzeby podejmą dodatkowe kroki w celu zabezpieczenia obywateli.

 

https://korsosanockie.pl/polska-i-swiat/tajemnicza-eksplozja-w-powiecie-lukowskim-co-spadlo-na-pole-kukurydzy/HTPbVcTDxFVwnNcU96sy