Page 5 of 5
Sierpień 1980 rok
30 czerwca, na polecenie M. Jagielskiego, dyrektor Centralnego Zarządu Przemysłu Mięsnego, Pereta, podejmuje decyzję w sprawie włączenia z dniem 1 lipca do sprzedaży komercyjnej boczku, wołowiny i golonki. Wprost niewiarygodne ale prawdziwe. O tej decyzji nie jest poinformowany A.Żabiński, ówczesny sekretarz KC nadzorujący m.in. prace resortu przemysłu spożywczego i skupu.
Równolegle T .Pyka wydaje polecenie, by z dniem 1 lipca zmienić normy technologiczne w zakładach przemysłu metalowego polegające w zasadzie na tym, że za tak samo, jak dotychczas, wykonywaną pracę robotnicy mieli otrzymywać niższa jak dotychczas płacę.
Trudno sobie wyobrazić, aby był to zwykły zbieg okoliczności. W każdym bądź razie spowodowało, że na początku lipca w kilku zakładach województwa lubelskiego wybuchły strajki.
Negocjacje ze strajkującymi prowadził M. Jagielski. Przystał na ich żądania płacowe i nawet zapewnił, że otrzymają oni większe dostawy mięsa i jego przetworów. Gdy wieść o tym rozeszła się po innych województwach rozpoczęły się podobne strajki. Krążyły z tego powodu różne hasełka w rodzaju: „Jak staniesz, to dostaniesz” i „Kto strajkuje, ten zyskuje”.
M.Jagielski i A. Werblan uspakajali E. Gierka i E. Babiucha oraz sugerowali aby te lokalne przerwy w pracy zbagatelizować. Tak też się stało, a 27 lipca pan Edward Gierek, chociaż wrzenie społeczne przybierało na sile, udał się na wypoczynek do ZSRR. Inni członkowie kierownictwa partyjnego poszli w jego ślady.
15 sierpnia powracającego I Sekretarza powitano smutnymi informacjami. Strajki rozszerzyły się na inne regiony kraju. Rozpoczęto więc apelować do ludzi przez okienko TV. Najpierw 15.08.1980 . E. Babiuch, a później sam E. Gierek. Efekt żaden.
Jest trzecia dekada sierpnia i rozmowy ze Komitetami Strajkowymi w Gdańsku i Szczecinie prowadzą M. Jagielski i K. Barcikowski.
Sam przebieg strajku pominę, bowiem dość obszernie relacjonowały go środki masowego przekazu. Podam tylko, że cały sztab doradców Komitetu Strajkowego w Stoczni im. Lenina opanowali ludzie związaniu niegdyś z „Komandosami”, a później z KSS KOR. Tak jest do dzisiaj.
25 sierpnia na IV Plenum KC odwołano z Biura Politycznego E. Babiucha, J. Łukaszewicza, J.Szydlaka, T. Wrzaszczyka. Ze stanowisk zastępcy członka Biura Politycznego odwołano T. Pykę i Ż. Żandarowskiego. Odwołano też ze stanowisk sekretarzy KC J. Łukaszewicza, J. Pieńkowskiego i Z. Żandarowskiego.
Członkami Biura Politycznego na tym samym Plenum zostali S. Olszowski i J. Pińkowski, a zastępcami członka BP zostali J. Waszczuk i A. Żabiński. Na sekretarzy wybrano S. Olszowskiego i E. Wojtaszka. T. Grabski został członkiem KC.
30 sierpnia V Plenum KC po wysłuchaniu sprawozdań szefów Komisji Rządowych, działających w Szczecinie i w Gdańsku, aprobuje ich wstępne ustalenia i zgadza się na podpisanie porozumienia. Tak otworzono furtkę dla powstania najpierw NSZZ „Solidarność”, a obecnie Rady Krajowej NSZZ „Solidarność”.
5-6 sierpnia 1980 roku na VI Plenum wybrano St. Kanię na I Sekretarza KC (dotychczasowy sekretarz KC nadzorujący sprawy administracyjne), który od początku lipca doskonale wiedział w jakim kierunku zmierzają zapoczątkowane w Lublinie strajki. Na tym samym Plenum K.Barcikowski i A. Żabiński zostali członkami Biura Politycznego, a na sekretarzy KC wybrano T.Grabskiego, Z. Kurowskiego i J. Wojtackiego.
13 września Rada Państwa podejmuje uchwalę o rejestracji związków zawodowych poza rejestrem prowadzonym przez CRZZ. To już otwarte brama dla „Solidarności”.
5 października na drugiej części VI Plenum K. Barcikowski zostaje sekretarzem KC. Na zastępców członków Biura Politycznego wybrano W. Kruczka (I sekretarz w KW w Lublinie) i Romana Naya (rektora AGH). St. Grabialski (? nieczytelne) został członkiem sekretariatu KC. Odwołano A. Żabińskiego ze stanowiska I sekretarza KW w Katowicach i wybrano go I sekretarzem KC.
24 października Sąd Wojewódzki w Warszawie zarejestrował statut „NSZZ „Solidarność” z wniesionymi przez siebie poprawkami. Dochodzi do wzrostu napięcia społecznego.
11 listopada Sąd Najwyższy rejestruje statut „Solidarności” już bez poprawek; akapit o przewodniej roli partii wnioskodawcy umieścili w załączniku.
2 grudnia na VII Plenum podjęto uchwalę o zwołaniu IX Nadzwyczajnego Zjazdu Partii. Na plenum tym odwołano z Biura Politycznego W. Kruczka, A. Karkoszkę, St, Kowalczyka, A. Werblana (tego też odwołano ze stanowiska sekretarza KC).
Do składu KC dokooptowano T. Grabskiego i M. Moczara. Zastępcą członka BP został T.Fiszbach (I sekretarz KW w Gdańsku). Na sekretarza KC wybrano Romana Neya
Styczeń 1981 roku to miesiąc strajków. Najpierw na tle wolnych sobót, a później w Bielsku- Białej i Jeleniej Górze w związku z żądaniem zmian we władzach wojewódzkich. W Bielsku-Białej przez 12 dni strajkowało 120 zakładów.
10 lutego Sąd Najwyższy oddalił wniosek o rejestrację NSZZ „Solidarność Wiejska”.
11 lutego premierem zostaje W. Jaruzelski, a wicepremierami A. Jedynak i M.F. Rakowski. Premier apeluje o 90 dni spokojnej pracy.
16 marca grupa rolników rozpoczęła okupację budynku WK ZSL, żądając m.in. zarejestrowania „Solidarności Wiejskiej”. W tym dniu, około godziny 19.00, w mieszkaniu J. Kuronia przy ulicy Mickiewicza w Warszawie , gdzie poza gospodarzem mieszkania znalazł się J. Rulewski (szef MKZ NSZZ „Solidarność” w Bydgoszczy) i A. Michnik z regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, zapada decyzja, że w przypadku nie podjęcia do 18 marca, przez władze, właściwych rozmów ze strajkującymi rolnikami, J. Rulewski dobierze sobie około 40 działaczy „Solidarności” i uda się z nimi do siedziby Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy na posiedzenie Wojewódzkiej Rady Narodowej. Po zakończeniu sesji członkowie NSZZ „Solidarność” muszą pozostać w sali obrad. Jacek Kuroń dzień wcześniej otrzymał wiadomość od M.F. Rakowskiego, poprzez Daniela Passenta, że zapadła decyzja usuwania siłą osób okupujących budynki publiczne. Dojdzie więc w Urzędzie Wojewódzkim do awantury, którą wykorzysta się do ogłoszenia w całym kraju strajku solidarnościowego, a w konsekwencji wymuszenia od władz zarejestrowania „Solidarności Wiejskiej”.
Rulewski, spieszać się po tej naradzie do Bydgoszczy, tego samego dnia, tj 16 marca o godz. 20.10. zabija na drodze w Palmirach znajdującego się w stanie nietrzeźwym 33 letniego J.Gołąbka.
23 kwietnia na XD Plenum KC, po raz pierwszy w historii, dokooptowano do Biura Politycznego dwóch robotników - Gabrysia i Wrońskiego.
31 maja Sąd Wojewódzki w Warszawie zarejestrował NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Dzisiaj tematem częstych rozmów wielu Polaków jest sprawa zadłużenia naszego kraju na Zachodzie. Dlatego podam u kogo jesteśmy najbardziej zadłużeni i na ile (w miliardach dolarów).
Podaję stan zadłużenia na koniec grudnia 1980 roku.
Kraj całość zadłużenia x spłata na rzecz banków na b.r.
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
NRF 4,5 0.678
USA 3,0 0,575
Francja 2,5 0,378
- Brytania 2,0 0,220
Austria 1,5 0,203
Razem 23,0 3,1
X – łącznie z zadłużeniem wobec instytucji państwowych
Interesujące jest porównanie Polski do innych krajów socjalistycznych. Szacuje się, ze zadłużenie krajów RWPG na koniec 1980 roku wynosiło około 65 miliardów dolarów, z tego około 35% przypada na nasz kraj.
Stopa obsługi zaciągniętego przez kraje socjalistyczne długu wynosi: CSRS – 22%, ZSRR – 18%, NRD – 54%, Rumunia – 22%, Węgry – 37%, Polska 92%, Bułgaria 3,7% (? nieczytelne).
Kredytu Polsce udzieliło około 460 zachodnich banków, ale 70% zadłużenia przypada na 65 banków. Te 65 banków w większości są pod nadzorem finansjery żydowskiej.
W rozmowach londyńskich prowadzonych wiosną b.r. strona polska zwróciła się do wierzycieli o następny kredyt 11 miliardów dolarów, z czego 3,4 miliarda dolarów stanowiłyby nowe kredyty, 3,1 miliarda dolarów stanowiłoby formę przesunięcia spłaty zadłużenia w bankach komercyjnych, a 4,4 miliarda dolarów byłoby przedłożeniem terminowych spłat zadłużenia oficjalnego, tj. korzystającego z poręczenia rządu zainteresowanego kraju.
Podam też jak rozwijał się handel zagraniczny Polski w ubiegłym dziesięcioleciu (w milionach rubli).
Handel z krajami kapitalistycznymi
!= = = = = = = = = = = ! = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
! Ogółem ! Razem w tym
! ! ! eksport ! import
= = = != = = =! = = = =!= = = =! = = = =! = = = != = = ! = = = =! = = = != = = =! = = = != = = =
1970 ! 1975 ! 1979 ! 1970 ! 1975 ! 1979 ! 1970 ! 1975 ! 1979 ! 1970 ! 1975 ! 1979
= = = != = = =!= = = = != = = =! = = = =!= = ==!= = = != = = = != = = != = = =!= = = ! = = =
139 !17057 ! 23514 ! 1743 ! 7044 ! 8146 ! 906 ! 2423 ! 2514 ! 837 ! 4621 ! 4692
Źródło: Statistischen Jahrbuch des Rates Für Gegenseitige Wirtschaft. Moscau 1971, 1976, 1980.
Liczby mówią za siebie. Wydaje mi się, ze komentarz jest tu zbędny. Warto również wiedzieć, że ZSRR udzielił Polsce kredytu na 1,1 miliarda dolarów w gotówce, z tego 600 milionów w postaci pożyczki nisko oprocentowanej.
W ubiegłej pięciolatce, jak wynika z badań NIK, w sprawach handlowych wyjeżdżało każdego roku na Zachód około 80 tysięcy osób, jako przedstawicieli polskich central handlowych, instytucji i zakładów. Natomiast w Komitecie Centralnym obowiązek nadzoru partyjnego nad prawidłowym nadzorowaniem realizacji zadań w handlu zagranicznym powierzono 3 (trzem) pracownikom, tj. zastępcy kierownika wydziału i dwóm inspektorom.
Obecnie opinię publiczną bulwersują podawane przez prasę przykłady korupcji w najwyższych władzach partyjnych i państwowych. Nie podaje się natomiast nazwisk osób, które „ułatwiały” tym, osobom nabywanie wielu dóbr materialnych. Postacią nr 1, która od 25 lat kierowała Urzędem Rady Ministrów i korumpowała znane nam osoby z tzw. „wyższych sfer”, był Janusz Wieczorek. Obecnie jest na emeryturze ale nadal przewodniczy Społecznemu Komitetowi Budowy Centrum Zdrowia Dziecka w Zalesiu kolo Warszawy. To właśnie na ręce Wieczorka składane są ofiary na rzecz CZD, w tym także koperty zielonymi banknotami, które w jakiś dziwny sposób nie są ewidencjonowane w specjalnie do tego celu założonej księdze.
Janusz Wieczorek jest jedynym człowiekiem, który dokładnie wie kto i ile wziął z kasy państwowej. Sam był jednak na tyle ostrożny, ze umieścił uzyskane aktywa w bankach w Wiedniu i Genewie. Kto więc jest teraz w stanie sprawdzić ile ten człowiek ma świństw na sumieniu? Może jednak niektórym naszym organom państwowym uda się skłonić go do mówienia.
W chronologicznym opisie wydarzeń świadomie pominąłem to, co miało miejsce w dniu 6 marca 1981 roku w Warszawie. Twego dnia odbyły się jednocześnie dewa wiece. Jeden zorganizowany przez rektora Uniwersytetu Warszawskiego H. Samsonowicza, NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze, KSS KOR itp. Drugi z wieców odbył się na ulicy Koszykowej tuż przed budynkiem, gdzie kiedyś mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego.
Na tym pierwszym postanowiono uczcić pamięć tych wszystkich, studentów i naukowców, którzy po marcu 1968 roku wyjechali na Zachód. Określono ich mianem męczenników i prześladowanych przez reżim Gomułki, co było twierdzeniem J. Kuronia, K. Szaniawskiego, H.Samsonowicza, A. Geysztora i innych. Ach, przychodzi westchnąć, nie jeden Polak zapewne marzy, aby mu się tak źle działo jak tym, którzy wyemigrowali do Izraela, W. Brytanii, Francji, Włoch, RFN, Austrii i Szwecji. Jakoś uwadze uszło wiecującym, że gloryfikowani przez nich „męczennicy” zaraz po przyjeździe do wymienionych krajów otrzymywali piękne mieszkania, nieźle płatną pracę itp.
Natomiast drugi więc zorganizowany przez Zjednoczenie Patriotyczne Grunwald miał na celu uczcić pamięć tych wszystkich, którzy zostali zamordowani przez, jak to ich określano, syjonistyczną klikę MBP spod znaku J. Bermana i R. Zambrowskiego.
Tak się jakoś złożyło, że na wiecu w Uniwersytecie Warszawskim obecni byłi m.in. synowie i córki byłych pracowników MBP, dorosłe już dzieci byłych dygnitarzy odsuniętych od władzy w latach 1956 – 1970. Przemówienia do zebranych wygłosili J. Kuroń i Zb. Bujak (przewodniczący Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”) oraz rektor H. Samsonowicz.
Na drugi dzień, tj 9 marca, rozpowszechniano po Warszawie plotkę z informację, ze uczestnicy tego drugiego wiecu są faszystami, zajadłymi antysemitami itp. Szum się z tego zrobił duży. Prawie natychmiast wszystkie zachodnie agencje przekazały takie właśnie informacje do swoich krajów. Mało tego, to do naszej ambasady w Waszyngtonie organizacje żydowskie przesłały noty protestacyjne, a Biały Dom raczył zwrócić uwagę, by od tego rodzaju wieców władze polskie stanowczo się odcięły. Musiał więc na ten temat zabrać głos tow. M. Moczar, prezes Rady Naczelnej ZBOWiD. Wypowiedź Moczara wydrukowało „Życie Warszawy”.
Wielu uczestników wiecu przy ulicy Koszykowej nie mogło w ogóle pojąć o co tu chodzi. Mówiono – nie było żadnych akcentów antysemickich, ani razu nie padło słowo – Żyd. Pytali dlaczego się właśnie ich atakuje skoro chcieli uczcić pamięć niewinnych ofiar terroru syjonistycznej grupy w MBP. Próbowano potem znaleźć odpowiedź na pytanie, co łączy Żydów z Ameryki, USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii i innych krajów z tymi, którzy wprawdzie mieli pochodzenie żydowskie, ale przecież uważali się za zdeklarowanych komunistów. Niestety w tej sprawie panuje zmowa milczenia
Natomiast 20 marca ukazał się w „Życiu Warszawy” list otwarty podpisany przez 147 sygnatariuszy. W liście tym zawarty był protest przeciwko pojawiającym się rzekomo w polskim życiu społecznym elementów szowinistycznych i antysemickich. Tu proszę przypomnieć sobie pewien fragment tajnej dyrektywy J. Bermana z 1945 roku, jakże wciąż aktualnej mimo upływu lat.
Przy okazji proszę zapoznać się z listą owych 147 sygnatariuszy tego listu. Kogo tam widzimy? Sygnatariuszami tego listu są obecni i byli politycy, dziennikarze, literaci, artyści, naukowcy itd. Część z nich powinna stanąć przed sądem i ponieść odpowiedzialność za popełnione na szkodę narodu polskiego przestępstwa polityczne i kryminalne. Zostawmy realizację tego właściwym organom.
Dlatego proszę zapoznać się z tym nazwiskami, ponieważ tego samego dnia zostały one odnotowane w Sekretariacie Światowego Kongresu Żydowskiego w Genewie, a następnego dnia przekazane wszystkim organizacjom żydowskim. Po co to zrobiono? To to aby ludzi tych popierać i wspierać pod każda szerokością geograficzną, to znaczy politykom umożliwić zrobienie właściwych karier, artystom dać szansę doskonalenia ich warsztatu artystycznego na Zachodzie, naukowcom stworzyć możliwość współpracy z zachodnimi placówkami naukowo-badawczymi itp. Obowiązuje żelazna reguła: „Coś za coś”.
Już są tego pierwsze efekty. Na przykład dr E. Duraczyński, wychowanek prof. Geysztora przyjaciel K. Modzelewskiego-Fiszera, został na miejsce K. Marciszewskiego minowany kierownikiem wydziału nauki i oświaty KC, a A. Wajda ma otrzymać główną nagrodę na festiwalu filmowym w Cannes za film „Człowiek z żelaza” itd. itd.
I nan koniec kilka refleksji oraz faktów związanych z powstaniem NSZZ „Solidarność”. Rys historyczny tego związku zdecydowana większość obywateli Polski ma doskonale utrwalony w pamięci. Wiemy też jak wiele pragnień i nadziei jest związane z powstaniem „Solidarności”. Życie jest, czy to się komu podoba czy nie, brutalne. Liczą się przede wszystkim fakty. Ta uwaga odnosi się równie z do kierownictwa NSZZ „Solidarność”. Zarówno do tego formalnego kierownictwa noszącego tytuły stanowisk i funkcji, jak i do rzeczywistego kierownictwa kryjącego się pod nazwa ekspertów i doradców. Ludzie ci mają zalety, wady, ambicje i ambicyjki. Nie tak znów z dalekiej przeszłości znamy te mechanizmy, ze łatwiej krytykować niż proponować, łatwiej proponować niż realizować.
Słusznie więc głosi się wszem i wobec, aby więcej nie miały miejsca tzw. „zakręty” w naszej historii. Kto jednak da gwarancję, że intencje formalnego kierownictwa „Solidarności” i jej doradców są zgodnie z interesem narodu i państwa polskiego? Deklaracje i słowne zapewnienia, to za mało. Módlmy się więc, aby z deszczu nie wejść pod rynnę i aby powiedzenie Mikołaja Reya, ze „Polak mądry ale po.....” nie nabrało znów aktualnej wymowy.
Dlatego tak bardzo potrzebna jest nam rozwaga, rozsądek i trzeźwość w ocenach, a nie zaszkodzi też cień podejrzliwości wobec kierownictwa „Solidarności”. Są bowiem fakty, które do powinny nas ku temu skłaniać, jak np. opóźnienie wyborów do władz związku, absorbowanie uwagi i sił działaczy głównie sprawami politycznymi, przyjęcie około 200 tysięcy marek od różnych organizacji z NRF, wywieranie presji na organizacje partyjne, by te wysyłały do KC różnego rodzaju żądania zmian w składzie kierownictwa partyjnego, ogłaszanie strajku z błahego powodu (w Łodzi spór poszedł o 0,5 kg szynki) itd., itd.
Niepokoi też fakt, że większość doradców NSZZ „Solidarność”, to byli „Komandosi”, członkowie KSS KOR, zdeklarowani przeciwnicy socjalizmu, do których pasuje, jak ulał, określenie - kosmopolici.
Ten niepokój jest tym bardziej uzasadniony, ze większość z nich ma swoich mocodawców w sferach partyjno-rządowych, którzy nasz kraj traktują jako dobre miejsce do robienia niezłych, ich własnych, interesów.
Są na to niepodważalne dowody, że zaopatrują ich w niezbędne informacje i udzielają cichego wsparcia tacy działacze partyjno-rządowi jak: H. Jabłoński, M. Jagielski, M.F. Rakowski, E.Wojtaszek, A. Jedynak, H. Kisiel, A. Werblan, Jerzy Ozdowski, J. Waszczuk. Z ludźmi, których tu wymieniłem identyfikuje się także M. Krask i W. Bień z ministerstwa finansów, R. Karski z resortu handlu zagranicznego, J. Czyrek, T. Olechowski, M. Dobrosielski z MSZ, E. Duraczyński, W.Piątkowski, Z. Wróblewski i J. Klasa z KC, Jan Mujzel z Komisji Planowania.
Dodać jeszcze należy do tego należy bardzo wielu ludzi ze środowisk: dziennikarskiego (Polityka, Życie Warszawy, Kultura, Solidarność, Radio i Telewizja, Gazeta Krakowska, Głos Robotniczy, Dziennik Bałtycki, Gazeta Robotnicza), naukowego (PAN i UW), artystycznego (Zespoły Filmowe, Teatr Powszechny i Dramatyczny w Warszawie) i literackiego (prawie całe kierownictwo Związku Literatów Polskich).
Niepokojące jest i to, że od powstania PRL prawie bez przerwy nasze placówki dyplomatyczne w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Londynie i Waszyngtonie były i nadal są obsadzane przez ludzi, którzy nie tylko, ze nie reprezentują interesów naszego kraju, ale działają na jego szkodę.
Na zakończenie zamiast syntezy, lub wyciągania wniosków z przedstawianych tu faktów, podam definicję pewnych pojęć, które, mam nadzieję, okażą się pomocne nie tylko przy wyciąganiu właściwych wniosków, ale także w zorientowaniu się kim są naprawdę ludzie, których nazwiska zostały wymienione wyżej.
Patriotyzm, to miłość do własnej ojczyzny, własnego narodu, połączona z gotowością ofiar dla niej.
Internacjonalizm, to dążenie do równouprawnienia, współpracy i przyjaźni wszystkich narodów (proletariacki).
Kosmopolityzm, to postawa polegająca na afirmowaniu swojej wspólnoty z całym światem, połączona z biernością wobec własnego środowiska narodowego i z niepoczuwaniem się do współodpowiedzialności za jego losy, czyli jest to poczuwanie się „obywatelem świata”.
Karierowicz, to człowiek, którego celem jest zrobienie własnej kariery i którego dążenie do tego celu nie powstrzymują nawet skrupuły moralne.
Komunista, to nie tylko członek partii, ale przede wszystkim człowiek wyznający ideologię komunistyczną (marksizm-leninizm) i dążący do jej urzeczywistnienia.
Komunizm, to ideologia społeczna, która uznając zasadę rzeczywistej równości socjalnej wszystkich członków społeczeństwa za podstawę sprawiedliwego ustroju społecznego głosi program zniesienia stosunków społecznych opartych na prywatnej własności środków produkcji oraz zniesienia klasowego podziału społeczeństwa i wyzysku człowieka przez człowieka.
Socjalizm, to primo: ideologia społeczna, która na gruncie krytyki ustroju kapitalistycznego głosi program zniesienia stosunków społecznych opartych na prywatnym władaniu środkami produkcji oraz postuluje zbudowanie ustroju społecznego, w którym społeczna własność środków produkcji, oddanie ich pod kontrolę społeczeństwa i wykorzystanie ich w celu racjonalnego zaspokojenia jego potrzeb, stanie się ekonomiczną podstawą zniesienia podziałów klasowych i wyzysku człowieka przez człowieka. Secundo: to ustrój społeczny oparty na realizacji postulatów wysuwanych przez ideologie socjalistyczną.
To trzeba wiedzieć:
Konwersatorium „Doświadczenie i przyszłość”.
Konwersatorium „Doświadczenie i przyszłość” jest jedną z grup mafijnych (o tajnym składzie i tajnych celach działania) działającej w Polsce od listopada 1978 roku.
Najpierw w ramach „Wolnej Wszechnicy Polskiej”, a od 1980 roku pod opieką Polskiej Akademii Nauk. Wówczas DIP ujawnił się jako zespół dziewięciu ekspertów od wszystkiego (te osoby są wymienione pod numerami 5,7,24,40,41,51,58,66, 100.
Faktyczny cel DIP-u to zaprzedanie gospodarki polskiej międzynarodowemu kapitałowi syjonistycznemu oraz odzyskania w kraju wszystkich pozycji utraconych w okresie marca 1968 roku przez grupę polityczną Bermana- Zambrowskiego.
Mafijność tej organizacji potwierdza skład osobowy. Wchodzą do niej osoby z rzekomo zwalczających się obozów, tj z władz partyjno-państwowych i z NSZZ „Solidarność”. To ci, rzekomo zwalczający się nawzajem, organizowali prowokację bydgoską w marcu 1981 r. Krótko mówiąc, to ci eksperci nie mieli na względzie interesu narodu polskiego.
- Adamiecki Wojciech – dziennikarz
- Ajnenkiel Andrzej – docent z Instytutu Historii PAN
- Beksiak Janusz – profesor SGPiS, doradca Gierka
- Boniecki Wiktor – profesor z Akademii Ekonomicznej Kraków
- Bójko Leon – publicysta rolny (ekspert od wszystkiego)
- Borkacki Stanisław – profesor AWF Kraków
- Bratkowski Andrzej - (ekspert od wszystkiego)
- Bratkowski Stefan - prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
- Burzyński Marek -
- Bryl Ernest - literat
- Chłopicki Jerzy – redaktor naczelny pisma „Ekran”
- Chodkowski Jerzy – profesor Akademii Medycznej Warszawa
- Chwalibóg Krzysztof -
- Danecki Jan – Instytut Filologii i Socjologii PAN
- Dąbrowski Janusz – Instytut Badan Jądrowych
- Długołęcki Kazimierz
- Drewnowski Tadeusz – dziennikarz „Polityka”
- Drozdowski Marian Marek – profesor Instytut Historii PAN
- Dudziński Władysław
- Dziewanowski Kazimierz – publicysta
- Gałęski Bogusław - Instytut Filologii i Socjologii PAN
- Goryński Julian – profesor UW
- Gorzym Andrzej -
- Gościński Janusz – profesor Uniwersytetu Łódzkiego (ekspert od wszystkiego)
- Gotowski Roman
- Górski Jan - Instytut Historii PAN
- Grzegorczyk Jan -
- Hemar Wiktor – profesor Instytut Planowania
- Holzer Jerzy – docent Instytut Historii PAN
- Holzer Jan
- Hübner Zygmunt – docent PWST
- Iłowiecki Maciej – dziennikarz „Polityka”
- Jaruzelski Jerzy - dziennikarz
- Józefiak Cezary - docent Uniwersytet Łódzki
- Józefowicz Adam – Instytut Polityki Naukowej
- Kamiński Antoni
- Krasiński Andrzej - dziennikarz
- Krasiński Janusz – literat
- Krzymiński Aleksander – docent Uniwersytet Łódzki
- Komender Zenon – poseł, minister, szef PAX, (ekspert od wszystkiego)
- Krawczyk Rafał – docent, sekretarz generalny P. T, Ekon. (ekspert od wszystkiego)
- Lans Wiesław – profesor Uniwersytet Mikolaja Kopernika Toruń
- Malinowski Jan – profesor Instytut Socjologii UW
- Małachowski Aleksander – dziennikarz Polskiego Radia i Telewizji
- Manteuffel Ryszard – profesor PAN
- Małcużyński Karol – dziennikarz
- Maziarski Jacek – dziennikarz „Polityka” , TV
- Mazowiecki Tadeusz – dziennikarz „Solidarność”
- Micowski Andrzej – dziennikarz, Klub Inteligencji Katolickiej
- Mokrzycki Edmund
- Morawski Witold – docent, dyrektor Instytutu Socjologii PAN, (ekspert od wszystkiego)
- Mujzol Jan – profesor Instytut Planowania PAN, doradca Gierka
- Nowak Robert
- Nowak Stefan – profesor Instytut Socjologii UW
- Obuchowski Kazimierz -
- Osęka Andrzeju - dziennikarz
- Paszyński Aleksander - dziennikarz
- Piokara Andrzej – docent, Spółdzielczy Instytut Badawczy, (ekspert od wszystkiego)
- Porwitt Krzysztof - profesor SGPiS
- Radgowski Michał – dziennikarz „Polityka”
- Rajkiewicz Antoni – profesor UW, minister, doradca Gierka
- Rakowski Mieczysław – redaktor naczelny „Polityka”, wiceminister
- Rawicz Juliusz – publicysta
- R...niewski Andrzej (nieczytelne) - socjolog PAN
- Regulski Jerzy - profesor Uniwersytet Łódzki
- Reykowski Janusz – profesor UW
- Rozner Jan – profesor
- Rurarz Zdzisław – docent, SGPiS, ambasador
- Rysiak Gwidon – docent, UJ
- Ryszka Franciszek – profesor, Instytut Historii PAN
- Siciński Andrzej – docent, Instytut Filologii i Socjologii PAN
- Szkurzyński Zygmunt -
- Suchowolski Marek – profesor, Instytut Nauki Polskiej UJ
- Stelmachowski Andrzej – profesor, UW, doradca „Solidarności”
- Strzelecki Jan – doktor, Instytut Filologii i Socjologii PAN
- Świącicki Andrzej - prezes KiK Warszawa
- Szacki Jerzy – profesor, UW
- Szaniawski Karol - profesor, UW
- Szperkowicz Jerzy – dziennikarz
- Szyndzielorz Karol – dziennikarz
- Tazbir Janusz - profesor, Instytut Historii PAN
- Terlecki Władysław - literat
- Teplitz Krzysztof T. – publicysta
- Tomaszewski Lech – profesor, ASP Warszawa
- Trzos-Rostawiecki Andrzej - reżyser
- Trzeciakowski Witold – profesor
- Tymowski Andrzej – profesor, Instytut Handlu Wewnętrznego i Usług
- Wajda Andrzej – reżyser
- Walicki Andrzej - profesor, Instytut Filologii i Socjologii PAN
- Wasilewski Andrzej
- Wieczorek Wojciech
- Wieleowiejski Andrzej – sekretarz generalny KiK
- Wierzyński Maciej - dziennikarz
- Woźniakowski Jacek – doktor hab. KUL, ZNAK
- Wyczański Andrzej - profesor, Instytut Historii PAN
- Zakrzewski Andrzej – doktor, Polskie Towarzystwo Higieniczne
- Zalewskim Witold – literat
- Zanussi Krzysztof – reżyser
- Zawadzki Sylwester – profesor, UW, minister, doradca Gierka
- Zawiślak Andrzej – doktor hab. UW, (ekspert od wszystkiego)
- Zieliński Andrzej – dziennikarz
- Żarnowski Janusz - profesor, Instytut Historii PAN
Polacy, czytajcie o naszej tragedii narodowej opisanej w niżej wymienionych książkach:
F. Eger – Żydzi i masoni we wspólnej pracy, Warszawa 1908.
- Rolicki – Zmierzch Izraela, Warszawa 1933
- Pawlicki – W kręgu wielkiej tragedii, Watrszawa 1970
- Koneczny – Cywilizacja żydowska,