Jacy jesteśmy przerażająco żałośni. Zgadzamy się na takie restrykcje wobec nas ze strony obcych, a którym nadaliśmy prawa naszych ewangelicznych bliźnich, a co jest bluźniercze.
Obcy nie mają takiej etyki jak nasza, a sumienia u nich nie ma wcale, bo Sumienie to pieczęć, którą na naszych czołach złożył nam sam Syn Boży.
Obcego, który wkracza na nasz teren, należy bezwzględnie zabić, bo to gorszyciel Maluczkich, a każdy dzień, kiedy on chodzi wolno, jest naszym grzechem współwiny, grzechem ciężkim.
To tylko ewangeliczni bliźni mają tę samą etykę oraz sumienie jak my i Ewangelia dotyczy tylko nas. I tylko tacy mogą być nam stroną w zgodzie lub w sporze z nami. To brutalne, nieludzkie manipulowanie rozrodczością, genetyką jest zamachem na Dzieło Stworzenia na samego Stwórcę. A my, nasze mieczem zbrojne ramię, naszą tarczę, nadane nam przez Boga, opuściliśmy nisko w naszej nikczemnej zdradzie. Boga Jedynego zdradziliśmy w nierządzie z małpą.
In vitro to podrzutek zła, tak jak szczepionki, kradzież organów czy handel ludźmi. My na to wszystko się zgadzamy, bo katolikami już od dawna nie jesteśmy, o ile byliśmy nimi kiedykolwiek, naszym bogiem jest istotnie idol wadowicki.
Red. Gazeta Warszawska
+
Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnego duchownego, księdza Piotra Natanka, który użył obelżywych słów wobec dzieci poczętych za pomocą in vitro, nazywając je "produktem i zwierzyną".
"O wyroku poinformował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który doprowadził do złożenia aktu oskarżenia w sprawie słów Natanka w trakcie kazania wielkanocnego z 2021 roku" – czytamy na rp.pl.
Ks. Piotr Natanek, który od dawna jest postacią kontrowersyjną, w 2011 roku został zawieszony i pozbawiony prawa wykonywania czynności kapłańskich. Mimo to nadal przyciąga spore grono słuchaczy, którzy zjeżdżają się do tzw. pustelni Niepokalanów w Grzechyni, a także śledzą jego kazania dostępne w internecie.