"Beatyfikacja" Rodziny Ulmów to otwarty kult diabła.
"Beatyfikacja" Rodziny Ulmów to otwarty kult diabła.
Józef Ulma jako sprawca śmierci swojego nierodzonego dziecka, które zmarło męczeńską śmiercią, ale bez Chrztu — jest przeklęty!
Tu zaś chodzi już o coś więcej: o przyuczenie Polaków do składania swoich dzieci w ofierze na żydowskich ołtarzach, dla sprawowania żydowskich kultów za pomocą krwi gojów i cierpień ofiar.
Ta prawda jest tak straszna, że nie jest nawet zapisana w Talmudzie, ale jest tajemną tradycją mówioną — oral — głoszoną jedynie wśród najbardziej wtajemniczonych rabinów.
Ta "beatyfikacja" ma być takim aktem!
Nawet jedynie socjalnie Józefa Ulmy nie wolno pozytywnie wspominać, a to w żadnym kontekście. Już tylko to, że pomagał jakiemuś żydowi z podaniem np. szklanki wody lub kawałka chleba exkomunikowało go z Kościoła Świętego, a czego niestety nikt nie rozumie.
Każdy katolik, który będzie uczestniczył w tym otwartym satanizmie „beatyfikacji” w Markowej, zostanie exkomunikowany — excommunicatio latae sententiae — i jako taki ściągnie na siebie, i na swoich bliskich, gniew Pana Boga. Straszne losy Polski i Polaków, to właśnie namacalny skutek naszej tolerancji i ofiarności wobec żydów.
Red. Gazeta Warszawska