Dlaczego Pfizer wziął PAŻP jako zakładnika? "Dziwaczne prawo"
Piękny, zamożny kraj – Polska, Nasza Ukochana Ojczyzna – został oddany w ręce obcych.
Za 5–7% głosów – w tak zwanym Parlamencie Europejskim, który w rzeczywistości nie może nic zrobić, poza prezentowaniem bezczelnych wybryków naszych polskich pederastów, bezwstydnie afiszujących się ze swoją nielojalnością wobec nas – oddano 100% Polski.
Ta suka von der Leyen decyduje nawet o nieszporach w polskich kościołach – taka ma władzę! Metafizyka! Cóż za kara za wieki naszej tolerancji wobec morderców Syna Bożego – żydów, którzy są beneficjentami upadku Polski i naszej śmierci jako Narodu. Spokojnie patrzą na kruki rozdziobujące naszą Ojczyznę.
Red. Gazeta Warszawska
+
Mimo zajęcia jej środków na rzecz Pfizera Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ma nadal funkcjonować bez zakłóceń. Jest już deklaracja rządu Donalda Tuska. Jak doszło do tego, że PAŻP stała się zakładnikiem w sporze, z którym nie ma nic wspólnego? Eksperci mówią wprost: winne jest "dziwaczne prawo", a koncernowi mogło zależeć na rozgłosie.