EDMUND MILWICZ Wojna polsko-żydowska
EDMUND MILWICZ
Wojna
polsko-żydowska
POZNAŃ 1921
CZCIONKAMI DRUKARNI POLSKIE] T. A. W POZNANIU.
Wstęp.
Niejednego prawdopodobnie zadziwi tytuł: „Wojna polsko-żydowska". Jaka wojna? Przecież nie słychać Łuku armat, nie widać zdobytych sztandarów ani zasłanych trupami pobojowisk; nie rozlegają się triumfalne okrzyki zwycięzców, ani zwyciężonych jęki. Kto pojmuje wojnę jako ścieranie się dwóch wrogich potęg na polu mordu i chwały — ten ma słuszność, lecz bywają inne wojny, które nowoczesna dyplomacja ochrzciła mianem: „penetration pacifiąue". Jeden naród wówczas pod osłoną prawa wyrzuca drugi z pod strzech, gdzie się rodziły jego dziady i pradziady, każe się dzielić ze sobą ostatnim kęsem chleba i pożerając go łapczywie, mruczy półgłosem: vae victis. Tak! biada zwyciężonym. Tego rodzaju wojna Polski z państwami zaborczemi trwała przeszło sto lat bez przerwy i, obym był złym prorokiem! pomimo traktatów pokojowych nieprędko się skończy.