"Czołgi zamiast chleba". Jak rolnicy z UE komentują obcięcie dopłat?Rolnicy z całej UE nie kryją oburzenia po ogłoszeniu planów Komisji Europejskiej dotyczących budżetu na rolnictwo po 2027 roku. Co o limitach i cięciach w dopłatach mówią farmerzy i ich przedstawiciele z Niemiec, Włoch, Francji, Hiszpanii i Słowacji? Zebraliśmy dla Was najciekawsze komentarze. Rolnicy z całej Europy oburzeni planami KEKomisja Europejska zaprezentowała propozycję nowego budżetu UE na lata 2028–2034. Na I filar WPR ok. 300 miliardów euro. To znacznie mniej niż postulowane przez organizacje rolnicze 482,5 mld euro, które pozwoliłyby utrzymać siłę nabywczą budżetu z 2020 roku. Poza tym znika dotychczasowy II filar WPR, czyli dotacje na rolnictwo i na modernizację gospodarstw. Wynosił on 90 miliardów euro i teraz ma trafić do ogólnego unijnego funduszu, który będzie dzielony także na inne cele – takie jak polityka regionalna, działania klimatyczne czy obronne. Oznacza to, że rolnicy będą musieli konkurować o te pieniądze z innymi sektorami, np. z samorządami czy przemysłem. Każdy kraj sam zdecyduje, na co wyda te środki. Rolnicy z wielu krajów Unii mówią wprost: to fatalna decyzja, duży krok wstecz, i zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego całej Europy. Niemcy: rolnicy padli ofiarami oszczędnościNiemieccy producenci rolni nie kryją rozczarowania. Wielu z nich uważa, że ograniczenie dopłat dla większych gospodarstw, likwidacja odrębnego budżetu rolnego i przeniesienie środków do jednego funduszu to prosta droga do zaorania rolnictwa. – Rolnictwo nie może być tylko dodatkiem do unijnego planowania – mówi jeden z niemieckich rolników. – To policzek od Komisji Europejskiej. Jeszcze niedawno zapowiadano wsparcie, a teraz zabiera się nam 90 miliardów euro. Rolnicy nie mogą być wiecznymi ofiarami oszczędności – komentuje na topagrar.com rolnik Philipp Dümig. Jeszcze inny rolnik wskazuje na chaos i brak wizji w Brukseli. – Komisja nie ma pomysłu na przyszłość. Chce rozdawać środki wedle własnego uznania, bez zasad, bez konsultacji. To polityczne samobójstwo – ocenia. Francja: to nie reforma, tylko likwidacja budżetu na rolnictwoZ kolei francuska federacja rolników FNSEA przestrzega, że proponowana reforma WPR nie tylko zmniejsza budżet, ale także rozmywa jego cele. – Nie ma tam ambicji ani dla konkurencyjności, ani dla bezpieczeństwa żywnościowego. To nie jest reforma, to likwidacja WPR – stwierdza Arnaud Rousseau, przewodniczący FNSEA. Rolnicy zwracają uwagę, że obcięcie dopłat dla większych gospodarstw oznacza, że będą mniej konkurencyjne, co w obliczu umowy z Mercosurem i liberalizacji handlu z Ukrainą jest szczególnie niepokojące. - System degresji dopłat uderzy bezpośrednio w nasze gospodarstwa rodzinne. To sabotaż – tłumaczą przedstawiciele Młodych Rolników z Francji. Włochy: potrzebujemy inwestycji w żywność, a nie w czołgiNajwiększa włoska organizacja rolnicza Coldiretti alarmuje, że cięcia w rolnictwie mają związek z rosnącymi wydatkami obronnymi UE. - Potrzebujemy inwestycji w żywność, a nie w czołgi. W czasach kryzysów i niepewności ograniczanie wsparcia dla rolnictwa to strzał w kolano – podkreśla Ettore Prandini, prezes Coldiretti. – To śmiertelny cios dla sektora, który zatrudnia 4 miliony ludzi i dba o bezpieczeństwo żywnościowe obywateli – dodaje sekretarz generalny Vincenzo Gesmundo. Hiszpania: rolnictwo to fundament, a nie dodatekHiszpańska organizacja ARAG-ASAJA potępia plany Komisji, uznając je za próbę usunięcia rolnictwa z polityki europejskiej. – To polityczne szaleństwo. Chcą zniszczyć jedną z ostatnich prawdziwie wspólnych polityk UE. Rolnictwo nie może być dodatkiem – musi być fundamentem – mówi Eduardo Pérez, prezes ARAG-ASAJA. – Nie ma zgody na przesunięcie WPR do jakiegoś ogólnego funduszu. To oznacza chaos, uznaniowość i koniec przejrzystości – ocenia Pedro Barato z ASAJA i COPA-COGECA. Słowacja: po 20 latach w UE nasi rolnicy nadal mają gorsze warunki niż na ZachodzieSłowacki minister rolnictwa Richard Takac ostrzega, że obniżenie budżetu rolnego w czasie, gdy UEzwiększa ogólne wydatki, jest niezrozumiałe. - Pytam wprost: czy UE jeszcze chce dbać o bezpieczeństwo żywnościowe swoich obywateli, czy już całkowicie o tym zapomniała? – mówi. – Po 20 latach w UE nasi rolnicy nadal mają gorsze warunki niż na Zachodzie. To jest nie tylko kwestia pieniędzy, ale elementarnej sprawiedliwości – dodaje. A Wy co myślicie o nowej propozycji KE? Piszcie na This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. Kamila Szałaj https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/czolgi-zamiast-chleba-jak-rolnicy-z-ue-komentuja-decyzje-o-cieciu-doplat-2535517 |






