Louis-Ferdinand Céline: Pogromowe drobiazgi (6)
Bagatelles pour un massacre
Pogromowe drobiazgi
Jehowa był Bogiem, któremu zawsze miła była woń palącego się mięsa. (Exodus 29 —18).
Jego gniew łagodzili ludzie ofiarą krwi.
A gdy nie dawali krwi, nieśli mu w ofierze zwierzęta w takiej obfitości, że świątynia w Jerozolimie stała się największą jatką, jaka kiedykolwiek istniała.
CH. PICARD: Historia ofiar.
Już wojna za burżuazję jest kapitalnym głupstwem, ale wojna za Żydów!… Nie mogę znaleźć przymiotnika, dość oślizgłego, dość ciężkiego guariem, dość bogatego w toczone robactwem i zieleniejące ścierwo, do należytego przedstawienia, co to znaczy! Wojna ku radości Żydom! To rzeczywiście karmienie się ich gangreną! Nie mogę sobie wyobrazić większego upokorzenia, większego upodlenia, nie widzę nic bardziej hańbiącego, niż skazywanie; się na rzeź dla Żydów…