Wojciech Podjacki: Hucpa marcowa
Rocznica wydarzeń marcowych z 1968 roku, jak było do przewidzenia, stała się dla środowisk żydowskich dogodnym pretekstem do ataku na Polskę. Jest to już drugi akt spektaklu nienawiści odgrywanego nie tylko na scenie krajowej, ale także na forum międzynarodowym. Pierwszym aktem była 73. rocznica wyzwolenia Auschwitz, wykorzystana przez ambasador Izraela Annę Azari do rozpętania wściekłej nagonki na Polskę za nowelizację ustawy o IPN, która miała się przyczynić do skuteczniejszej walki z oszczercami przypisującymi Polakom współudział w holokauście. Nie są to zapewne ostatnie paroksyzmy obsesyjnej nienawiści do polskości, bowiem niedługo będą kolejne rocznice, w kwietniu powstania w getcie warszawskim, a w lipcu pogromów w Kielcach i Jedwabnem, które stworzą okazję do przypisania nam odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne i niemieckie. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na bezwzględne wykorzystywanie przez środowiska żydowskie fałszywie skonstruowanej narracji historycznej, opierającej się nierzadko na kłamstwach, niedomówieniach i najpodlejszych oszczerstwach, która służy do poniżania naszego kraju w oczach światowej opinii publicznej. Zasadniczy szkielet nakreślonego w ten sposób scenariusza stanowi kalendarz rocznicowy związany z martyrologią żydowską, według którego odbywają się od wielu lat szeroko zakrojone obchody. Imprezy te nie służą już tylko do promocji cierpienia żydowskiego i piętnowania jego faktycznych sprawców, ale stały się okazją do obarczania winą Polaków i ich rzekomego antysemityzmu „wyssanego z mlekiem matki”, za całe zło, które w przeszłości spotkało Żydów.