[Jestem w Kościele] Papież wraca do tekstów. Koniec fałszywego ducha soboru?
"Koniec fałszywego ducha soboru?"
Żaden koniec — to „odczytanie” jest kolejną próbą oszustwa.
Sobór był zwykłą apostazją, ponieważ uznał bogów żydowskich i muzułmańskich za swoich. Nie było to żadne „przejęzyczenie” w tekstach dokumentów soborowych, lecz fakt nieprzypadkowy, potwierdzony później w Katechizmie Wojtyły z 1992 roku.
W żenujący i natrętny sposób katechizm z 1992 roku próbuje narzucić islamowi i judaizmowi pojęcie Boga Stwórcy, którego ani islam, ani judaizm nie wyznają. A jest nawet gorzej, ponieważ soborowcy, nie mając intelektualnych narzędzi rozpoznania ani władzy nad tymi obcymi wyznaniami, usiłują wmówić wszystkim wokoło, że jest to jeden i ten sam bóg, którego oni wyznają - sami przypisują się do tych religii jako ich wyznawcy.
Bo, jeśli zatem, jest to jeden i ten sam bóg, a jednocześnie bez Chrystusa, to jasno dowodzi to i potwierdza podejrzenia, że to nie islam i judaizm wyznają tego samego boga co soborowcy — rzekomi wyznawcy religii katolickiej — lecz jest odwrotnie: to właśnie oni, tj. sygnatariusze tych tekstów soborowych, wyznają bogów judaizmu i islamu.
Jest to absolutnie oczywiste, choć ukryte, zakrzyczane demagogią i brutalnym nakazem ślepego, fideistycznego posłuszeństwa wobec każdej władzy duchownej w Kościele, nawet tej fałszywej i bluźnierczej, która jest sprzeczna z zasadami Wiary.
Red. Gazeta Warszawska
+
Papież Leon XIV rozpoczął nowy cykl katechez poświęcony Soborowi Watykańskiemu II. Ojciec Święty zaznaczył przy tym, że chce pochylić się nad soborowymi tekstami, a nie ich późniejszymi interpretacjami. Te, jak doskonale wiadomo, bywały bardzo różne i wiele z nich daleko odbiegało od litery dokumentów, a tym samym od Tradycji Kościoła. Trzeba więc docenić inicjatywę Papieża i mieć nadzieję, że choć trochę pomoże ona rozwiać mgłę roztoczoną przez fałszywego i straszącego po dziś dzień ducha soboru.