Katolicka dyskusja na temat encykliki „Magnifica Humanitas”
Drodzy bracia i siostry w Chrystusie,
Jako następca Apostołów, mam uroczysty obowiązek nie tylko głoszenia Ewangelii, ale także pomagania wiernym w rozpoznawaniu duchów epoki w świetle niezmiennej prawdy powierzonej Kościołowi przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Św. Paweł napominał Tymoteusza: „Głoś naukę, bądź natarczywy w porę, nie w porę; wytykaj błędy, proś, strofuj z całą cierpliwością i nauką” (2 Tm 4, 2). Ten obowiązek spoczywa na każdym biskupie, któremu powierzono strzeżenie depozytu wiary.
Dlatego uważam za istotne, aby odnieść się do obaw związanych z niedawno opublikowaną encykliką Ojca Świętego Leona XIV „Magnifica Humanitas”. Niektórzy uznali jej fragmenty za wnikliwe i przekonujące. Inni odczuwali głęboki niepokój podczas jej lektury – obawę, że pod wieloma prawdziwymi stwierdzeniami dokument odzwierciedla szerszą zmianę teologiczną, która grozi umieszczeniem człowieka w centrum, w sposób przesłaniający prymat Boga.
Ponieważ te pytania dotykają sedna samej wiary katolickiej, uważam, że konieczne jest przeprowadzenie wnikliwej refleksji doktrynalnej. Nie czyni się tego w duchu wrogości czy buntu, ani z chęci siania zamętu czy podziałów w Kościele. Prawdziwa miłość wymaga raczej jasności. Wierni zasługują na pasterzy, którzy są gotowi mówić szczerze, gdy teologiczne akcenty lub ramy postępowania wydają się wpędzać dusze w zamęt.