Mike Whitney. Czarna flaga nad Damaszkiem
Spośród około 50 artykułów głównego nurtu na temat upadku rządu syryjskiego, ani jeden nie pofatygował się, by wspomnieć o fakcie, że sunnicka milicja, która obaliła Baszara al-Assada, znajduje się obecnie na liście organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA. Nie wspomniano również, że ta sama grupa dżihadystów znajduje się na liście organizacji terrorystycznych ONZ. Nie wspomniano również, że przywódca grupy — Abu Mohammad al-Jolani — ma nagrodę w wysokości 10 milionów dolarów za głowę, którą wyznaczył rząd USA. Żadna z tych informacji nie została podana do wiadomości publicznej, ponieważ media nie chcą, aby Amerykanie wiedzieli, że Waszyngton właśnie pomógł zainstalować reżim terrorystyczny w centrum Bliskiego Wschodu. Ale to właśnie się dzieje.